Recenzja książki "Porzucone ofiary"

7 grudnia 2009

W Porzuconych ofiarach typowa ścieżka dedukcji została pozornie odwrócona, bowiem teoretycznie wiemy wszystko już na samym początku. Później jednak okazuje się, że Deaver sroce spod ogona nie wypadł – zresztą, innym ptakowatym również nie – przez co rozumieć należy, że fabuła wykazuje tendencje do górek, dołków i meandrów, aż w końcu nie wiemy niczego… i tak do samego la grande finale.

Zapraszamy do zapoznania się z recenzją napisaną przez Sir Alexandra.





blog comments powered by Disqus