Czy można oddać niechciane książki do biblioteki?

Autor: Karolina Serwik
Korekta: Dagmara Trembicka-Brzozowska
6 grudnia 2016

Święta nadchodzą wielkimi krokami. Wielu z was może się zastanawiać, co podarować bliskim. Może kosmetyki? Lub kolejną parę skarpet? Wielu z nas wciąż uważa książki za doskonały prezent na każdą okazję. Zdarza się jednak, że także ona może okazać się prezentem nietrafionym.

Fot. Bossfight.co

Co zrobić w tej sytuacji? Postawić książkę na półce? Sprzedać? Oddać komuś innemu? Ale komu? A może by tak oddać ją do biblioteki? Tylko co się dzieje z taką książką po tym, jak tam trafi?  Czy biblioteka zechce ją przyjąć?

Nim zaniesiesz książki do biblioteki – zadzwoń!

Przed oddaniem większej liczby książek, warto jest zatelefonować do placówki, którą chce się obdarować. Biblioteki bardzo często cierpią na brak miejsca, co nie zawsze pozwala im na przyjęcie wielu woluminów. Konsultacja z bibliotekarzem pomoże ocenić, jak dużą partię książek można jednorazowo przekazać do danej biblioteki. Ale jeśli chcesz przekazać tylko kilka tomów, które z łatwością przeniesiesz w plecaku czy torbie, taki telefon zwykle nie jest konieczny.

Jak książka trafia na półkę w bibliotece?

Nasz podarunek w bibliotece może czekać wieloraki los. Bardzo rzadko zdarza się, że od razu trafi na półki. Powodem jest biblioteczna papierologia. Książka musi zostać wprowadzona do inwentarza. Nie została zakupiona przez bibliotekę, więc nie ma faktury, która by na to pozwoliła. Zatem należy sporządzić protokół otrzymania daru. Bibliotekarze zwykle czekają, aż liczba tych „prezentów” zwiększy się (nie ma tutaj jakiegoś minimum czy maksimum książkowego, po prostu procedura jest wtedy mniej czasochłonna i generuje mniej dokumentów). Po sporządzeniu takiego protokołu, książki znajdują swoje miejsce w księdze inwentarzowej, gdzie otrzymują swój numer katalogowy i sygnaturę klasyfikującą. Jeszcze kilka lat temu tu zakończyłaby się część wprowadzenia książki do biblioteki. Spisany tom opakowanoby w folię ochronną i postawiono na półce.

Fot. Pixabay

Biblioteki idą jednak z duchem czasu. Większość z nich posiada elektroniczny system wypożyczeń. Należy więc książkę do niego wprowadzić. Nie jest to oczywiście proste zadanie. Nie wystarczy wpisać tytułu i autora książki. Bibliotekarz opisuje książkę na wielu poziomach, m.in. musi znać jej cechy fizyczne: wysokość, liczbę stron, rodzaj okładki; dodatki w postaci bibliografii i indeksów czy też samą zawartość książki w postaci haseł przedmiotowych – swojego rodzaju tagów. Dopiero po takim uzupełnieniu danych, lektura trafi na półkę... Ale nie jest to jedyna droga, jaką może przejść oddana przez nas książka w bibliotece.

Może na przykład zostać podmieniona. Co to znaczy? Może się zdarzyć, że tytuł, który przynieśliście w darze do wypożyczalni, stoi już na półce. Ma ten sam rok wydania, ten sam rodzaj okładki i numer ISBN. W takiej sytuacji bibliotekarze najczęściej decydują się na zamianę stojącej na półce książki na tę, którą podarowaliście – o ile jest w lepszym stanie. Wtedy nowy nabytek zostaje ostemplowany, nakleja się na niego kod kreskowy, okłada w folię i gotowe! Książka jest gotowa do wypożyczenia.

Inne losy książki

Półka to niejedyny los, jaki może czekać ofiarowany wolumin. Są tytuły, które biblioteka ma w kilku egzemplarzach lub z innych powodów pracownicy decydują się jej nie wprowadzać. Ale niektóre biblioteki prowadzą akcję bookcrossing. Oznacza to, że w znajduje się w nich specjalne miejsce – półka lub stolik – gdzie każdy czytelnik może po prostu postawić książkę, by inna osoba mogła ją zabrać. W ten sposób podarunek zyskuje nowe życie. Może trafić na półkę osoby zainteresowanej tym tytułem lub zacząć żywot podróżnika i trafiać z rąk do rąk.

Fot. Bossfight.co

To, że oddana przez was książka nie pojawi się na bibliotecznej półce, w żadnym wypadku nie oznacza, że trafiła ona do kosza czy do worka makulatury! Biblioteki bardzo często wspierają siebie nawzajem. Jedne przędą lepiej, inne gorzej i nie dostają rocznie takich funduszy, by zapewnić sprawny rozwój placówki. Dlatego przekazują między sobą woluminy, które nie są im akurat potrzebne. Wspierają nie tylko okoliczne placówki, wysyłają książki także do bibliotek polskich za granicą np. do Lwowa, a także do domów samotnej matki czy do domów dziecka.

Czy biblioteki sprzedają podarowane książki?

Niektóre biblioteki prowadzą taką praktykę. Książki wtedy są wystawiane na kiermaszu bibliotecznym lub sprzedaje się je do antykwariatu. Zarobione w ten sposób pieniądze przeznaczane są na zakup nowości wydawniczych.

Czy warto?

Na to pytanie każdy z was musi odpowiedzieć samodzielnie. Niektórzy mogą uznać, że nie podoba im się takie postępowanie bibliotek nawet z niechcianą książką. Innym tak wiele rozwiązań może się bardzo spodobać.

Jako bibliotekarz oczywiście zachęcam do przekazania niechcianej książki do biblioteki. Przygarnięty tom na pewno znajdzie swoje miejsce na świecie: jeśli nie na regale w samej bibliotece, to na pewno trafi na właściciela, dla którego będzie czymś bardzo cennym.

Fot. Pixabay



blog comments powered by Disqus