Książki o miłości - co czytać w Walentynki?

Autor: Redakcja
14 lutego 2016

Z okazji dzisiejszego Święta Zakochanych, redaktorki Gildii Literatury postanowiły przygotować dla Was listę romantycznych, ale w żadnym wypadku nie nudnych książek o miłości i zakochaniu. Polecamy serdecznie!
 

 

Helen Fielding, Dziennik Bridget Jones

Choć ma już ładnych parę lat, Dziennik Bridget Jones jest ponadczasową, uniwersalną i niezbyt wymagającą książką, która wciąż bawi kobiety od wieku nastoletniego do bliżej nieokreślonego. Rozśmiesza do łez (tak, czytałam na plaży nad morzem i śmiałam się do kartek jak głupi do sera), wzrusza i pozostaje na długo w pamięci - w przeciwieństwie do licznych romansideł, których treści nie pamiętamy już na chwilę po zamknięciu książki. Można do niej powrócić raz na kilka lat i wciąż będzie bawić, a my za każdym razem - starsi, z kolejnymi doświadczeniami na koncie - spojrzymy na nią z innej perspektywy. Choć nie oszukujmy się, Dziennik zawsze pozostanie prostą historią... Za to w jakie słowa ubraną!

Aleksandra Bacdorf

 

Larissa Ione, Rozkosz nieujarzmiona

Ione pisze powieści z półki, którą szybciej zaliczylibyśmy do erotyki niż romansu. W przeciwieńśtwie do ogromnej liczby podobnych książek, ta posiada przyzwoitę fabułę oraz porządnie skonstruowanych bohaterów. Rozkosz nieujrzamiona jest pierwszym tomem jej serii miejskiej fantasy - Demonica. Jest lekturą lekką, przyjemną, przepełnioną akcją oraz rozsądną ilością scen łóżkowych. A te ostatnie pojawić się muszą, gdy jedną z głównych postaci okazuje się demon-inkubus, który bez codziennej dawki seksu umrze. Do tego fabuła doprawiona została ciekawą, nieoczywistą intrygą, z odpowiednio wybuchowym zakończeniem. A jeśli spodobają się nam przygody w ludzkim świecie zamieszkanym przez różnej maści demony - zawsze możemy sięgnąć po kolejne tomy.

Idąc dalej nienormatywnym kluczem:

Madeline Miller, Achilles. W pułapce przeznaczenia

Powieść Miller o Achillesie jest książką, nad którą zdecydowanie warto się pochylić, choć wymaga ona od czytelnika otwartości na nowe odczytania starych mitów. Opowiada bowiem o miłości, która połączyła tytułowego Achillesa oraz Patroklosa - w tym ujęciu nie kuzyna herosa, a przyjaciela, zresztą prawdziwego głównego bohatera powieści. Jak może się czuć niekochany przez ojca mały książę, gdy przyjdzie mu znaleźć się u boku kogoś, kto nie dość, że ma w sobie boską krew, to jeszcze we wszystkim jest taki idealny? Ale czy naprawdę jest? Powieść Miller urzeka przede wszystkim tym, jak została napisana, następnie kreacją bohaterów, oddaniem rozterek oraz kompleksów młodego Patroklosa, a wreszcie tym, jak trudna może być miłość śmiertelnika do kogoś, kto ma zostać bogiem.

Agata Włodarczyk

Carina Bartsch, Lato koloru wiśni

Fantastyka ukazuje czytelnikom nieograniczone pola wyobraźni. Uwielbiam to, ale czasami szukam też dobrej obyczajówki, romansu. U Bartsch znalazłam wszystko to, czego w tym gatunku poszukuję. Lato koloru wiśni to pełna humoru, sarkazmu, a jednocześnie wrażliwości powieść. Nie ma w niej drażniącego melodramatu z przerysowanymi postaciami, dialogami niczym z brazyliskiej telenoweli, sytuacji wywołujących mdłości. Choć część spraw jest oczywista, autorka potrafi zaskoczyć. Niektórych książka doprowadza do szewskiej pasji, inni zakochują się w niej na zabój, jedno jest pewne, wywołuje ona sporo emocji. A przy tym zabawne (naprawdę śmieszne, a nie żałosne) docinki Emily i Elyasa nieraz wywołują uśmiech na twarzy. Takie pozycje warto czytać.

Raven Stark

 

Margaret Mitchell, Przeminęło z wiatrem

Jedyny słuszny romans w całym gatunku. Autorka nie opisuje drzących dłoni, seksualnego podniecenia, snucia nocnych marzeń o pocałunku idealnego faceta, o nie. Skupia się za to na tych wszystkich elementach, które składają się na budowanie trwałego i prawdziwego uczucia: kłótniach, wsparciu w trudnych chwilach, chwilowych porywach namiętności, róznicach światopoglądowych oraz  wpływie otoczenia (zarówno rodziny, przyjaciół, jak i sytuacji ekonomiczno-politycznej kraju). To nie powieść dla ckliwych panienek, a dla twardych kobiet, które wiedzą, czego oczekują od życia i tego samego wymagają od swoich bohaterek. 

Patrycja Wołyńczuk

 

 

Jeanette Winterson, Zapisane na ciele

And now for something completely different, jak to mówili Monty Pythonowcy... Zapisane na ciele polecam, w miarę możliwości, czytać w oryginale, ponieważ forma gra tu równie wielką rolę, jak treść. Jest to powieść o miłości i zakochaniu w najczystszej postaci; opowiada o uczuciu, które jest bliskie wszystkim ludziom - bez względu na płeć i orientację seksualną. Narrator/ka, bez imienia, zakochuje się w mężatce, Louise, która to uczucie odwzajemnia. Ich romans przechodzi wiele faz, wzlotów i upadków, nawet przeradza się w obsesję… Winterson celowo nie mówi, kim jest narrator/ka, czy jest kobietą czy mężczyzną, nie wspomina o jego/jej preferencjach. Język powieści jest niesamowity, a przesłanie proste, ale trafiające w samo serce.

Diana Cereniewicz

 

 

Cecelia Ahern, Love, Rosie

Szukasz romantycznej historii w nieco innej formie? Love, Rosie to propozycja idealna: książka składa się wyłącznie z listów, maili, smsów i innej korespondencji. Jest to opowieść o dwójce przyjaciół, którzy pomimo tego, że są w sobie zakochani, nie potrafią odnaleźć odwagi, by powiedzieć drugiej osobie o swoich uczuciach. Przez lata próbują ułożyć sobie życie z innymi partnerami, jednak młodzieńcze uczucie nie chce odejść. Powieść ta urzekła mnie przede wszystkim właśnie formą, która pozostawia wiele niedopowiedzeń i niepewności, co do wydarzeń mających miejsce pomiędzy jednym listem a drugim. Po za tym to pełna wzruszeń historia miłosna, o uczuciu, które nigdy nie umiera. Bardzo przyjemna i lekka w odbiorze.

 

 

Stephanie Perkins, Anna i pocałunek w Paryżu

Powieści Perkins nie są w Polsce tak popularne, jak za granicą (pewnie przez okropną szatę graficzną) - a szkoda, bo to naprawdę przyjemne obyczajówki dla młodzieży. Anna i pocałunek w Paryżu to historia o amerykańskiej nastolatce, która zostaje wysłana do szkoły, w stolicy Francji. Tam oczywiście poznaje chłopaka i akcja nabiera tempa. To taka książka na raz, bardzo lekka i urocza, zdecydowanie warta uwagi.

 

 

 

 

 

Arthur Schnitzler, Oczy szeroko zamknięte

Na pewno każdy słyszał o filmie Oczy szeroko zamknięte w reżyserii Stanleya Kubricka. Niewiele osób wie jednak, że został on stworzony w oparciu o nowelę Arthura Schnitzlera. Nowelę niestety nieco już zapomnianą, ale jednocześnie niezwykle wciągającą, w której autor snuje oniryczną opowieść o losach małżeństwa - Billa i Alice. Jest to para darząca się niezwykle namiętnym, wciąż niewygasłym uczuciem. Jednak pod wpływem obsesyjnej zazdrości męża, ich wspólny los staje pod znakiem zapytania. To dojrzała, pełna wątków psychoanalitycznych opowieść o dojrzewaniu do zaufania, o granicach miłości i granicach człowieka. Kiedy zwykła, naturalna dla każdego zazdrość przemienia się w obsesję? Przekonajcie się, podążając wraz z Billem mrocznymi, pełnymi pokus ulicami typowego miasta przełomu XIX i XX wieku.

Asia Sikorska

Materiały powiązane:



blog comments powered by Disqus