Najciekawsze powieści 'standalone' fantasy według Gildii

Autor: Redakcja
8 maja 2016

Przez ostatnie trzy tygodnie prezentowaliśmy Wam najciekawsze i najlepsze według nas cykle fantasy. Postanowiliśmy zamknąć przygodę z tym gatunkiem dziesiątką wartych poznania - według redakcji Gildii - powieści pojedynczych, zamykających się w jednym tomie i nie tworzących serii. Starsze i nowsze - ale wszystkie naprawdę dobre (słowo!).
 

1. Neil Gaiman Amerykańscy bogowie

Tę powieść Neila Gaimana zna chyba każdy miłośnik fantastyki - jeśli jej nie czytał, to przynajmniej o niej słyszał, w końcu ma też swoje lata (premiera w 2001 roku). 
 
Świat Amerykańskich bogów nie jest miłym, przyjaznym miejscem, o czym na własnej skórze przekonał się Cień, główny bohater, człowiek zniszczony i prawie złamany przez dotychczasowe życie. To przez jego postawę oraz stan psychologiczny zazwyczaj określam tę konkretną powieść Gaimana jako depresyjną. Autor zabiera nas w drogę przez Stany Zjednoczone, na drodze Cieniowi oraz nam stawiając znanych z mitologii bogów, zapomnianych, zepchniętych na margines, zagrożonych wyginięciem z powodu tego, że nikt już w nich nie wierzy.
 
Amerykańscy bogowie to również popis pisarskich zdolności Gaimana - snucia wielowątkowej opowieści o sprawach trudnych, niełatwych, ale w gruncie rzeczy ludzkich, jak i pokaz umiejętności poruszania czytelniczych emocji. Późniejsze jego powieści, choć ciekawe w poruszanych przez pisarza tematach, nie osiągnęły jak na razie podobnego poziomu skomplikowania czy siły oddziaływania. Trudno na razie mówić, które z powieści Gaiman uzna za swoje opus magnum, ale Amerykańscy bogowie z pewnością są doskonałym do tego kandydatem.
 
Zamykając tom Amerykańskich bogów będzie nam towarzyszyć wiele emocji: niedowierzanie, smutek, przygnębienie, radość, a także ulga.
 
Agata Włodarczyk
 

2. J.R.R. Tolkien Hobbit

Hobbit, czyli tam i z powrotem J.R.R. Tolkiena trafił do druku 79 lat temu. Pierwsze polskie wydanie weszło do sprzedaży dopiero w 1960 roku, czyli 23 lata po premierze oryginału. Autor inspirował się staroangielskimi przekazami i stworzył – niewątpliwie dopracowaną – krainę zwaną Śródziemiem, którą zamieszkują znane wszystkim elfy, krasnoludy, trolle czy smok Smaug. Jego skarby i wpływ na okolicę są powodem wyprawy, którą inicjuje Gandalf Szary, czarodziej. Historia zaczyna się w Shire, gdzie mieszkają spokojne, lubiące rutynę hobbity, na śmiałków wyprawiających się w odległe krainy patrzące wilkiem. Bilbo należy właśnie do tej większości, której spokój jak najbardziej odpowiada. Wszystko się zmienia, gdy odwiedza go czarodziej Gandalf, a do jego domu zaczyna się schodzić wesoła kompania krasnoludów. 
 
Powieść nie należy do najdłuższych i każda strona została dobrze wykorzystana. Zaczyna się luźno, potem jest trochę zaskoczenia i wesołości, by w końcu przejść do tych poważniejszych i mroczniejszych przygód. Tak naprawdę Hobbit Tolkiena to powieść dla osób w każdym wieku – i tych młodszych, i starszych. 
 
Aleksandra Bacdorf
 

3. Maja Lidia Kossakowska Ruda sfora 

Maja Lidia Kossakowska była od zawsze, a przynajmniej tak mówi, zafascynowana szmanizmem (co z resztą widać już w Zakonie krańca świata) i “pogańskimi” wierzeniami plemiennych ludów tajgi. Z tej fascynacji narodziła się Ruda sfora - metaforyczna opowieść o wierze i pamięci; i prawdopodobnie najbardziej dojrzała powieść autorki. Tytułowa ruda sfora przemierza świat bóstw i postaci z podań, niszcząc wszystko na swojej drodze. Legendy umierają, wiara słabnie. A ludzie, którzy od pokoleń żyli w zgodzie z naturą, zostają siłą wciągnięci do “cywilizacji”. Wśród nich znajduje się Edris - młody szaman, który podczas transu zostaje przetransportowany do Drugiego Nieba. I tam wraz z grupką przyjaciół musi stawić czoła Rudej sforze.
 
Powieść Kossakowskiej to nie tylko fantastyka z elementami wierzeń, a wręcz przeciwnie to powieść przedstawiająca Jakutów z fantastyką w tle. To także dość ciekawe spojrzenie na rolę religii i zwykłej wiary, szczególnie tej nierozerwalnie połączonej z naturą, a także rolę pamięci i wiernego opisywania historii - tak, by bezpowrotnie nie utracić cząstki tego, co czyni nas ludźmi.
 
Diana Cereniewicz
 

4. Krzysztof Piskorski Cienioryt 

Akcja powieści jest bardzo dynamiczna i rozgrywa się w świecie Serivy, nadmorskiego państwa-miasta, przypominającego wielkie, śródziemnomorskie renesansowe miasto pełne przepychu i tajemnic. Nie brak nawiązań do najważniejszych dzieł szeroko pojętej kultury. Uważny czytelnik dostrzeże przynajmniej kilka powiązań, między innymi z twórczością Aleksandra Dumasa (jeden za wszystkich, wszyscy za jednego!, przyjaźń serviskiej trójki: Y’Barratora, Antonia Dorriana oraz D’Artidesa), do starożytnych mitów (jak chociażby wspomnienie trzech wieków w życiu bohatera: złotego, srebrnego i brązowego), filmu Kurta WimmeraEquilibrium (sposób walki oparty na zasadach geometrii oraz nawiązanie do organizacji młodych kleryków) czy chociażby odsłony bestsellerowej serii Studia Ubisoft Assassin’s Creed. Są to zaledwie nieliczne smaczki, jakie można wytropić podczas lektury Cieniorytu.To bardzo porządna literacka rozrywka bazująca na wyobraźni czytelnika, pozbawiona jakichkolwiek wulgaryzmów, scen erotycznych i innych niesmacznych wypełniaczy, jakimi często posługują się autorzy.
 
Piskorski w jednym zdaniu, w kilku słowach, potrafi sprawić, że postacie drugo- czy trzecioplanowe, praktycznie mięso armatnie, stają się bohaterami z krwi i kości - autor obdarza ich osobowościami i nawet historią. Pomyślcie tylko, co robi z głównymi! Ich losy nie są czytelnikowi obojętne, a ich przygody tym bardziej wciągają.
 
Patrycja Wołyńczuk, Diana Cereniewicz
 

5. Neil Gaiman, Terry Pratchett Dobry omen

To książka, która nie mogła się nie udać. W 1990 roku dwóch tuzów fantasy - Neil Gaiman i Terry Pratchett - podjęli niezwykle owocną współpracę, tworząc powieść o końcu świata. Mniej więcej. Bo panowie postanowili pobawić się w parodię słynnego horroru Omen. Adam, Antychryst, ma dopiero jedenaście lat i generalnie kocha swojego piekielnego ogara (tu w formie nieco przyjemniejszej dla oka), rodziców oraz paczkę kumpli i w sumie o apokalipsie niewiele wie i ma go trochę w nosie. Problem mają także agent piekieł Crowley oraz anioł-antykwariusz Azirafal, bo im koniec świata (w najbliższą sobotę po kolacji!) nie podpasował i chcą go powstrzymać - na przykład zabijając Antychrysta. No ale ten ma dopiero jedenaście lat… A, nie zapominajmy też o słynnych czterech jeźdźcach!
 
Książka jest cudownie absurdalna, pełna humoru, odniesień kulturowych i napisana w stylu charakterystycznym dla obu panów - stanowi idealny miszmasz. Gorąco polecam, nie da się jej nie polubić, serio!
 
Dagmara Trembicka-Brzozowska
 

6. Leslye Walton Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender

Książka Leslye Walton to generalnie świeżynka - wydana w 2014 roku. Bardzo szybko zdobyła grono wiernych czytelników. Trudno się dziwić, to dość nietypowa fantastyka. Tytuława Ava Lavender to dziewczynka, która urodziła się ze… skrzydłami. Szukając swoich źródeł i chcąc rozwiązać zagadkę pochodzenia, odkrywa cudowną, baśniową historię swojej rodziny - od czasów babci, której biografię poznajemy bardzo dokładnie.
 
To książka, która - mimo ogromu uroku i pięknie prowadzonej narracji - nie każdemu przypadnie do gustu. Niewiele w niej akcji, przypomina raczej kronikę rodzinną. Pełną co prawda cudowności i magii, niestandardowo uciekającą o tradycyjnej narracji “skrzydła = anioł/demon”, poruszającą też poważniejsze tematy, ale jednak wielbiciele akcji a la cykl o wiedźminie Sapkowskeigo nie znajdą tu dla siebie zbyt wiele. Mimo to - zachęcam do prób! 
 
Dagmara Trembicka-Brzozowska
 

7. Naomi Novik Wybrana 

Szukacie powieści, której akcja rozgrywałaby się na terenie naszego pięknego kraju? Oto jest jedna z najbardziej polskich historii fantasy, jakie czytałam: na dzień dobry w Wybranej Naomi Novik dowiadujemy się, że w wieży mieszka Smok, który raz na dziesięć lat zabiera do siebie jedną dziewczynę z wiosek znajdujących się w dolinie (z czymś to się kojarzy, prawda?), tyle że Smok nie jest latającym gadem, a czarodziejem. Jak się zaraz okazuje, akcja ogółem rozgrywa się w Polnii rządzonej przez króla, którą od Rusji odgradza mroczny bór, do którego nikt nie chce się zbliżać. Bór pochłania ludzi i nikt nigdy stamtąd nie wrócił. Na pewno będziecie chcieli wejść do niego sprawdzić, co tam się dzieje, ale potem będziecie już tylko mieć nadzieję, że uda wam się też wyjść.
 
Główna bohaterka, Agnieszka, zawsze ma brudne i dziurawe ubrania, choćby rano wyszła w najnowszym stroju. Cóż, bywa… Smok natomiast jest pedantem nieznoszącym najdrobniejszych uchybień w wyglądzie. Wyobrażacie sobie taki duet? Przy tej lekkiej, przyjemnej powieści można uronić łzę i ze śmiechu, i ze wzruszenia. Sama autorka urodziła się i dorastała w Stanach Zjednoczonych, a jej matka była Polką, która zaszczepiła w niej miłość do naszych legend i przekazów. Zaintrygowani?
 
Aleksandra Bacdorf
 

8. William Goldman Narzeczona księcia 

Narzeczona księcia (The Princess Bride) Williama Goldmana to klasyka nie tylko fantastyki, ale również powieści przygodowej i romansu, a także autorskiego poczucia humoru oraz, jak byśmy to dziś nazwali - trollingu. Jest to również jedna z najbardziej wpływowych w fantastyce powieści, która od momentu ukazania się na rynku w 1973 zainspirowała filmy, gry oraz musicale. Jest to zdecydowanie jedna z pozycji klasycznej fantastyki, z którą dobrze by się było zaprzyjaźnić.
 
Goldman mierzy się w Narzeczonej księcia z utrwalonymi schematami powieściowymi oraz wykorzystuje  znane dziś doskonale z praktyk fan fiction - wypełnianie luk. Dlaczego? Chodzi o genezę tejże powieści. Ojciec Goldmana czytał mu często klasyczną powieść Narzeczona księcia pióra S. Morgensterna, ale omijał wszystkie “ciekawe” fragmenty, które Goldman postanowił uzupełnić już jako dorosły.
 
 
A przynajmniej - mógłby, gdyby nie jeden, tyci problem - otóż ten klasyczny autor, S. Morgenstern, właściwie nigdy nie istniał, został wymyślony na potrzeby samej powieści. Brzmi zawile? Być może - ale mamy w końcu do czynienia z literacką zabawą, żartem, który paradoksalnie przyniósła autorowi większą sławę niż jakiekolwiek inne jego dzieła (a przynajmniej sam tak twierdzi).
 
Niech Was nie zwiedzie również romansowa konwencja Narzeczonej księcia - pełni ona tutaj zgoła inną funkcję niż normalnie.
 
Agata Włodarczyk
 

9. Peter S. Beagle Ostatni jednorożec

Magiczny, ponadczasowy klasyk. Pomimo podeszłego wieku (została wydana w 1968 roku. Niedługo będziemy świętować 50 lat!) nadal porywa wyobraźnię czytelnika. Jest to baśń pierwszej wody, ale jednocześnie odkrywa wszystkie baśniowe tropy i je czule krytykuje. Jednorgini dowiaduje się, że jest ostatnim na świecie jednorożcem. Wyrusza w podróż, by przekonać się czy to prawda - gdzie zniknęli wszyscy jej bracia i siostry. Po drodze napotyka barwne, czasem karykaturalne postacie, które pomagają i przeszkadzają jej w wędrówce. Z czasem Jednorogini z naiwnej istotki przeradza się w silną i odważną bohaterkę. A Czerwony Byk to chyba jedna z najstraszniejszych bestii, jakie zamieszkują karty powieści fantasy.
 
Jest to powieść nostalgiczna, z wyrazistą, piękną prozą, z jedynym w swoim rodzaju klimatem i bohaterami. Ach, i nie zapomnijcie po lekturze obejrzeć animowanego filmu z 1982. Jest cudowny!
 
Diana Cereniewicz
 

10. Michael Ende Niekończąca się historia

Książka Michaela Ende najbardziej kojarzona, dzięki ekranizacji zatytułowanej Niekończąca się opowieść z 1984 roku. Fabuła koncentruje się na przygodach jedenastoletniego Bastiana, dręczonego przez starszych kolegów i odtrąconego przez ojca po śmierci matki chłopca. Pewnego dnia młodzieniec trafia do antykwariatu Pana Koreandera, z którego wynosi tajemniczą księgę o okładce w kolorze miedzi. Wraz z jej otwarciem zagłebia się w lekturę i odkrywa historię młodego myśliwego imieniem Atreju, któremu przydzielono zadanie odnalezienia lekarstwa na chorobę trawiącą Dziecięcą Cesarzową. Wraz z pogarszaniem się stanu władczyni okazuje się, że ciemność ogarnia także krainę Fantazjanę. Bastian, z czytelnika śledzącego akcję z boku, stanie się Wybrańcem, który będzie musiał uratować tę fantastyczną krainę oraz jej monarchinię. Nadchodząca przygoda okaże się dla niego próbą charakteru, porzucenia strachu i potrzebie zaufania drugiej osobie. 
 
 
Symbolika powiesci wydaje się tutaj, aż nazbyt oczywista. Wyobraźnia niezależnie od wieku czy płci jest czymś, co wzbogaca nasze życie i umożliwia przezwyciężenie wszelkich przeciwności losu. Nasze marzenia nie są natomiast czymś, co nie jesteśmy w stanie zrealizować, niezależnie od przedmiotu lub podmiotu przez nas pożądanego. Nie jest wskazana także samotność. Niekończąca się historia to historia barwna, ponadczasowa i przede wszystkim umożliwiająca na utożsamienie się z głównym bohaterem. 
 
Kaelder Dherven

Inne części artykułów o najlepszych cyklach znajdziecie tu:
 

Materiały powiązane:



blog comments powered by Disqus