Najlepsze cykle fantasy według Gildii. Część II

Autor: Redakcja
24 kwietnia 2016

Oto druga część naszej serii artykułów. Fantastyka, jak każdy gatunek, ma pewien dość elastyczny kanon książek i cykli, które po prostu wypada i warto znać. Redakcja Gildia Literatury postanowiła zebrać w jednej serii artykułów to, co uznajemy za crème de la crème fantastyki.

Na pierwszy ogień idą najlepsze cykle fantasy - część druga z trzech. Nie jest to ranking, ale nasz wybór najciekawszych, wartych lektury tytułów. Może pomożemy tym z Was, którzy szukają czegoś dobrego. Miłej lektury!

9. Jim Butcher Akta Harry’ego Dresdena

Harry Dresden jest magiem niepozornym, żeby nie rzec: nie do końca magowatym. Brak mu zbyt dużego ego, wielkiej posiadłości z barokowym wystrojem oraz wykwintności. Właściwie tym, co się zgadza z wizerunkiem władającego nadnaturalnymi mocami, jest obecność kociołka i asystenta (w tym wypadku inteligentnej i sprośnej czaszki imieniem Bob). Aha, to urban fantasy - całość dzieje się w realiach jak najbardziej współczesnych.

Butcher wykreował interesujący, wciągający świat, w którym magia oraz magiczne istoty splotły się ze znaną czytelnikom codziennością. Wróże, wampiry, wilkołaki, demony czy boscy rycerze przechadzają się ulicami wśród ignorujących nadprzyrodzone zjawiska ludzi.

Naprawdę trudno przestać czytać, gdy już raz pozna się niezwykłe przygody Harry’ego. Jednakże - uwaga - na podstawie serii powstał serial (Akta Harry’ego Dresdena), niestety na etapie produkcji wprowadzono w nim dość znaczące zmiany sprawiające, że adaptacja stała się jedynie namiastką tej cudownej serii. Gry oczywiście też powstają - jak ta karcianka.

Seria składa się z:

I to wciąż nie koniec. Jak autor sam żartobliwie zaznaczył, musi zarobić na studia swojego dziecka, więc Harry jeszcze nie raz powróci w nowej odsłonie.

Agata Włodarczyk

10. Andrzej Sapkowski Saga o wiedźminie Geralcie

Jeśli myśleliście, że brak tej pozycji w poprzedniej części Najlepszych cykli... to przeoczenie, uspokajam: chcieliśmy was tylko podrażnić. Wiedźmina nie może zabraknąć w takim zestawieniu. Nope, nie ma opcji.

Odkąd Andrzej Sapkowski zadebiutował w 1986 roku w Fantastyce, polska literatura fantasy zmieniła się nieodwracalnie. Cykl książek (w tym dwóch zbiorów opowiadań) o Geralcie, poddanym działaniu mutogennych naparów i ziół wojowniku walczącym z potworami w zmieniającym się świecie, to bodaj największy od czasów Lema sukces polskiej fantastyki: wielokrotnie wznawiane książki, bestsellerowa gra, której już trzecia część podbija świat, tłumaczenia na inne języki, niezłe komiksy i jeden kiepski serial. Czytać fantastykę i nie znać wiedźmina? To jak nie umieć czytać w ogóle.

Cykl składa się z książek:

Dagmara Trembicka-Brzozowska

11. Maja Lidia Kossakowska Anielskie zastępy (lub Cykl anielski)

Zaczęło się zupełnie niewinnie. Runa w 2003 roku wydała zbiór opowiadań o aniołach - Obrońcy Królestwa. Nie były to jednak tradycyjne zastępy anielskie: prawi, dobrzy i niebiańsko cierpliwi wojownicy Niebios w białych kieckach. W wersji Kossakowskiej wykazują się oni zaskakująco ludzkimi emocjami, a pobudki, którymi się kierują, są często niskie, wręcz niegodne skrzydlatych istot znanych z podań. Ale mają swoje powody, by zachowywać się nietypowo: Pan odszedł z Królestwa, jego moc znika, a wraz z nią siła aniołów. Nic dziwnego, że pozwalają sobie na więcej - nawet wdają się w konszachty z Głębianami, demonami i upadłymi aniołami (ech, Lampka, Lampka...). Głównym bohaterem cyklu jest Daimon Frey, anioł obdarzony szczególną mocą Burzyciela światów. Pierwsza powieść w tych realiach, Siewca wiatru, podbił serca czytelników nietuzinkowym i dość swobodnym podejściem do religijnej tematyki, mocnymi, często przepełnionymi posoką opisami walk oraz całą gamą barwnych postaci.

Na Cykl składają się:

Diana Cereniewicz

12. Lev Grossman Fillory

Opisywana przez wszystkich jako połączenie Harry’ego Pottera i Opowieści z Narni dla dorosłych, trylogia Fillory jest jednak całkowicie oryginalną, samodzielną serią. A o ile zapożyczenia i satyra są nieodłączną częścią powieści Grossmana, tak nie jest to jedyna ich zaleta.

Główny bohater, Quentin, nie jest sztampowym wybrańcem w stylu „The Chosen One”, znalazł się po prostu w sytuacji, która go pochłonęła. A sama magia to nie proste zaklęcia rodem z powieści J.K. Rowling, wyuczenie się teorii i opanowanie techniki; to ciężka praca, z którą poradzą sobie tylko najlepsi. Fillory to powiew świeżego powietrza!

Wydaje się, że Grossman czyta w myślach swoim fanom, bo pod koniec trzeciej części ma się ochotę rozpocząć lekturę całej trylogii od nowa. I kolejne razy odkrywają przed nami nowe szczegóły, nowe elementy, które utonęły za pierwszym czy nawet drugim posiedzeniem - świat drugoplanowy jest niesamowicie rozbudowany (ech, być wielorybem!). W czytelniku odzywa się dziecięca tęsknota za przygodą, niesamowitą magią i niebezpieczeństwem. Tak na marginesie: serial to jakby alrernatywna wersja znanej z książek historii - ma swoje zalety (Eliot i Penny...) i ogląda się przyjemnie, ale nie dorasta powieściom do pięt.

Trylogia składa się z:

Diana Cereniewicz

 

13. Marion Zimmer Bradley Cykl avaloński

Cykl avaloński to składająca się z siedmiu tomów seria pióra Marion Zimmer Bradley, najważniejsze dzieło jednej z bardziej wypływowych pisarek fantastyki. Całość oparta jest na ponownym opowiedzeniu mitów arturiańskich z punktu widzenia bohaterek, a nie bohaterów. Oddaje tym samym głos tym, które do tej pory pozostawały w cieniu wielkich władców i mężnych rycerzy. Ale przede wszystkim Bradley zrezygnowała ze schematycznego podziału na “dobrych” i “złych”, rozbudowując choćby postać Morgany le Fey (w książce: Morgaine), zwykle przedstawianej przez twórców jako zła czarownica, ale bez żadnego budowania jej motywacji czy umożliwienia wglądu w jej przeszłość. Jest to bez wątpienia seria, której warto poświęcić uwagę. Pierwszy tom, Mgły Avalonu (1983), otrzymał nagrodę Locusa, z kolei Andrzej Sapkowski umieścił tę książkę pośród najważniejszych dzieł fantastycznych.

Składa się z następujących tomów:

  • Mgły Avalonu
  • Leśny dom
  • Pani Avalonu
  • Kapłanka Avalonu
  • Ancestros of Avalon
  • Ravens of Avalon            
  • Sword of Avalon

Agata Włodarczyk

 

14. Jack Vance Lyonesse

To trylogia, która w Polsce chyba nie została zbyt doceniona, jeśli wziąć pod uwagę, że wydano ją tylko raz (Rebis w latach 1994-1995), w nienajwyższym nakładzie i jak na razie niestety nie planuje się wznowienia.

Lyonessejest oparte na baśniach i legendach związanych z zatopionymi wyspami Atlantyku i ich zapomnianymi państwami (m.in. tytułowe Lyonesse czy… Avallon). I jak baśń się zaczyna: piękna księżniczka odnajduje na brzegu wyspy księcia, którego fale wyrzuciły na brzeg. Zakochują się w sobie, ale w tym świecie magii, czarodziejów, królów i polityki nic, nawet miłość, nie jest łatwe.

Brzmi jak “typowe fantasy”? Trochę. Ale uwierzcie, że Vance doskonale wiedział, jak pisać, żeby od jego powieści nie można się było odkleić. Lyonesse jest niesamowicie wciągające, rozbudowane i pięknie napisane. Fabuła, mimo pozornej prostoty, okazuje się dość skomplikowana, a przez to tym lepsza.

Trylogię: Lyonesse, Zieloną Perłę i Madouc można kupić w antykwariatach lub serwisach aukcyjnych. Warto poszukać!

Dagmara Trembicka-Brzozowska

 

15. Anne McCaffrey Jeźdźcy Smoków z Pern

To dość już leciwa seria, za to nadal “czytająca się” świetnie. Pierwszy tom - Jeźdźcy smoków - ukazał się w 1968 roku, ostatni - jak na razie - w 2011! Oryginalnie miała to być trylogia, jednak Anne McCaffrey zauważyła ogromny potencjał Pernu - przedziwnej planety, na której ludzie i smoki współpracują na zasadzie jeźdźców i wierzchowców, by walczyć ze spadającymi na ziemię Nićmi, śmiercionośnymi tworami niewiadmego pochodzenia. Fascynująco została pokazana więź smoka i człowieka, którzy łączą się w pary nieomal na całe życie, a śmierć jednego często powoduje śmierć drugiego. Same przygody jeźdźców smoków także są interesujące - przez większość tomów ani Anne, ani Todd McCaffrey (syn pisarki) nie stracili polotu i pomysłowości.

Ponadto Jeźdźcy Smoków są serią łączącą w sobie to, co najlepsze w fantasy oraz wątki… science fiction, można by również odnaleźć w niej elementy steampunku. McCaffrey jest jedną z ważniejszych pisarek fantastyki, a jej smoki stanowią kanon tegoż gatunku. To dobrze napisane powieści, które wciąż nie straciły na wartości.

Cykl składa się z 22 powieści (nie wszystkie wydano w Polsce) oraz garści opowiadań. Cykl najpierw wydał Amber, w latach 90., a nie tak dawno - Książnica. 

Dagmara Trembicka-Brzozowska, Agata Włodarczyk

16. Stephen King Mroczna Wieża

Ten cykl - zainicjowany powieścią Roland w 1978 roku- to chyba najbardziej monumentalne dzieło mistrza horroru. Na dodatek horrorem nie będące. Cykl liczy sobie na razie 8 tomów, ostatni - Wiatr przez dziurkę od klucza - wydano w 2012 roku. Głównym bohaterem jest Roland, podróżujący między kolejnymi światami członek bractwa rycerskiego rewolwerowców, który usiłuje dotrzeć do tytułowej Mrocznej Wieży, mającej stanowić istotę istnienia i centrum wszechświatów.

King podszedł do tematu z właściwymi sobie nietuzinkowością i skrupulatnością. Mroczna Wieża to cykl o skomplikowanej na pierwszy rzut oka budowie (zwłaszcza gdy zorientujemy się, że pisarzowi zdarzało się do niego nawiązywać w innych powieściach), ale tak skonstruowanej, by czytelnik nie miał ostatecznie problemu z kontynuowaniem lektury i rozumieniem fabuły. Jednocześnie mnogość światów, po których podróżuje Roland, zapewnia także mnogość wrażeń w najlepszym kingowskim wydaniu.

Na podstawie powieści powstał świetnie przyjęty komiks (w Polsce wydawany przez Albatrosa), a wieść gminna niesie, że w ciągu najbliższych lat otrzymamy także serial.

Na cykl składają się:

Dagmara Trembicka-Brzozowska

 


Na dzisiaj - to tyle. Inne artykuły znajdziecie tutaj:



blog comments powered by Disqus