Najciekawsze samodzielne powieści science fiction według Gildii

Autor: Redakcja
13 czerwca 2016

Z lekkim poślizgiem prezentujemy Wam nowy artykuł z listą książek. Tym razem różni się nieco od poprzednich - wcześniej nie mieliśmy wątpliwości, które tytuły możemy określić "najlepszymi". Mieliśmy sporo problemów, żeby wybrać ograniczoną liczbę zróżnicowanych powieści - lista jest więc subiektywna. Włączyliśmy do niej te książki, które według redakcji są nie tylko warte uwagi, ale także ważne, porywające i nie zawsze oczywiste. Miłej lektury!
 
 

1.Peter Watts Echopraksja

Echopraksja to powieść z górnej półki. Zachwyca swoją złożonością, zarówno fabularną oraz możliwościami interpretacyjnymi. Świat powieści jest nie tylko niezwykle spójny i konsekwentny, ale przede wszystkim posiada solidne naukowe podłoże metodologiczne. I w tym miejscu należy wspomnieć o dyspucie religijno-naukowej, jaka ma miejsce w powieści. Religia jest potraktowana jako coś anachronicznego w stosunku do nauki, która została ujęta w sposób całkowicie bezrefleksyjny, ze ślepym uwielbieniem dla samej idei naukowości.

Świat przyszłości nadal wierzy, ale wyłącznie w naukę. Większość naukowców bawi się w bogów: stwarzają, a raczej przywracają do życia gatunek wampirów oraz nieustannie udoskonalają ciało człowieka dzięki wszczepianiu nowoczesnych technologii. Równocześnie Watts rzuca intelektualne wyzwanie: czy otaczająca nas rzeczywistość nie jest tworem naszego umysłu? Czy sztuczne podwyższanie inteligencji nie usuwa ludzkiej samoświadomości? Genialna, niemniej trochę ciężka w lekturze powieść. 

Patrycja 'Pattyczak' Wołyńczuk

2. Andy Weir Marsjanin

Już sama historia powstania tego książkowego i filmowego hitu jest ciekawa. Na samiutkim początku, w 2011 roku, była ona dostępna w rozdziałach na stronie autora. Potem zainteresował się nim Amazon (wtedy ebook był dostępny za całe 99 centów!), aż wreszcie prawa kupiło wydawnictwo Crown i opublikowało reedycję w 2014 roku.

Opisywany jako Robinson Crusoe w kosmosie, Marsjanin stał się natychmiastowym klasykiem. Jako dziecko fizyka cząstek elementarnych, Weir chciał oprzeć technologię zawartą w powieści na obecnie używanej - bez napędów podświetlnych i innych elementów tradycyjnych space oper. I nawet Neil deGrasse Tyson chwalił go za uwagę poświęconą szczegółom i wszystkie detale, które sprawiły, że książka jest wybitnie realistyczna. Jeśli jeszcze nie znacie fabuły, oto ona w skrócie: w trakcie misji na Marsa załogę Aresa zaskakuje sztorm, wszystkim udaje się wydostać z czerwonej planety. Oprócz Marka Watney’a - botanika, który przez całość powieści stara się zachować siebie przy życiu. I udaje się mu to.

Pomimo teoretycznie mało zabawnej fabuły, Marsjanin zaskakuje humorem i pozytywnym spojrzeniem na ludzkość, na siłę woli człowieka i jego umiejętność przetrwania w nawet najbardziej beznadziejnych warunkach. Rzadko zdarza się obecnie, by powieści science fiction były optymistyczne. Ta jest.

A wiecie, że Marsjanin jest komedią? Przynajmniej według osób, które przyznają nagrody Golden Globes, bo w tej kategorii znalazł się ten film i nawet ją wygrał!

Diana Cereniewicz

3. Stanisław Lem Niezwyciężony

Stanisław Lem powiedział, że Niezwyciężony, wyday w 1964 roku, to taka “przyzwiota książka”, której brakuje “lotności” Solarisa. Może i jest trochę w tym prawdy, ale nie zmienia to faktu, że Niezwyciężony jest jedną z najbardziej znanych powieści polskiego autora.

Krążownik kosmiczny Niezwyciężony ląduje na planecie Regis III z misją ratunkową: jego bliźniak, Kondor zaginął tu bez żadnej wieści od załogi. Horpach – kapitan statku ma podwójne zadanie: sprawdzić, co się stało z poprzednikiem i znaleźć odpowiedzialne za to osoby (stworzenia, zjawiska – tego nie wie). Naukowcy badają więc Regisa, a skauci szukają śladów ludzi. Kondor zostaje odnaleziony, ale okazuje się, że cała jego załoga zginęła. Zaczynają się poszukiwania sprawców.

Jest tajemnica, jest niebezpieczeństwo, przygoda i mroczne sekrety, ale są także głębsze rozważania na tematy bliskie science fiction: czy człowiek powinien ingerować w życie istot, których istnienie wykracza poza jego rozumienie? Czy naszym pierwszym odruchem będzie zawsze walka?

Audioteka wydała ciekawy, świetnie zrobiony audiobook, który także godny jest polecenia. Za granicą też doceniono tę powieśc - w samych latach 70. w USA i Wielkiej Brytanii wydana została 5 razy.

Diana Cereniewicz

4. Marek Baraniecki Głowa Kasandry

Ok, to trochę oszukiwanie w tym zestawieniu - bo Głowa Kasandry jest mikropowieścią, ale udało się ją tu zmieścić dzięki Zajdlowi, którego dostała w kategorii Najlepsza Powieść w 1985 roku.

To historia o Ziemi po atomowym katakliźmie. Ziemi spokojnej, na której niedobitki ludzkości żyją we względnej równowadze. Największym przerażeniem napawa ludzi fakt istnienia nierozbrojonych głowic atomowych, ukrytych w silosach w głębi ziemi. Główny bohater, Hornic, wędruje po świecie i zajmuje się tym "problemem". Jego misją jest odnalezienie Głowy Kasandry, legendarnej, największej głowicy, według opowieści zdolnej zniszczyć cały świat.

Klimatem Głowa Kasandry najbardziej przypomina Gwiazdozbiór Psa, bestseller Petera Hellera. Dzisiesze przeboje postapo - Metro 2033 i FabrycznaZona - to zupełnie inna klasa opowieści o nuklearnej zagładzie. 

Tekst był tak dobry, że po jego publikacji i wydaniu w tomie Głowa Kasandry Baraniecki na jakiś czas zrezygnował z pracy na rzecz pisania. Powstało świetne słuchowisko, były też plany ekranizacji opowieści. Jednak ze względu na cenzurę nic z tego nie wyszło, autor też wrócił do swojej pracy zawodowej.

Ostatnio Głowę Kasandry wznowiono w 2008 roku nakładem SuperNowej - obok tytułowej noweli w książce znalazły się teksty Karlgoro, godzina 18.00, Wynajęty człowiek oraz Wesele dusz.

Dagmara Trembicka-Brzozowska

5. Paolo Bacigalupi Wodny nóż

To książka oceniana różnie - spotkałam się z opiniami, że jest nudna i przegadana, podonie jak z recenzjami uznającymi ją za najlepszą powieść dekady. Na pewno nie można przejść obok niej obojętnie.

Bacigalupi znany jest ze swoich katastroficznych wizji ekologicznego końca świata. Nie inaczej jest w Wodnym nożu - tu jednak autor pokazał nie tylko ogrom wyobraźni, ale też świetny, wyrobiony warsztat. Historia spusztoszonych suszą Stanó Zjednoczonych, zamienionych w gromadę walczących ze sobą o wodę stanów i firm, opowiedziana z perspektywy wziętej reporterki, osiłka na usługach wodnej mafii i nieletniej dziewczyny usiłującej tylko przeżyć jest wyważona, doprawiona odpowiednią dozą dramatyzmu, suchych faktów i akcji, żeby przykuć uwagę czytelnika. Dodatkowo sam Bacigalupi jest naprawdę dobrym twórcą - o czym nie dał zapomnieć i tutaj.

W USA książka jak na razie zrobiła furorę i otrzymała nagrodę czytelników GoodReads w kategorii science Fiction. Wielokrotnie była też na shortlistach innych nagród. W Polsce wydał ją w 2015 roku MAG w serii Uczta Wyobraźni.

Dagmara Trembicka-Brzozowska

6. Jacek Dukaj Czarne oceany

Po raz pierwszy powieść wyszła w 2001 roku w SuperNowej. To soczysty, pełnokrwisty cyberpunk osadzony we względnie neidalekiej przysżłości - w roku 2060. Dukaj oparł fabułę na dwóch założeniach: wszechobecnej elektronice, w tym wszczepkach do mózgu, które umożliwiają ciągłe przebywanie w sieci, oraz na zasadach rządzących giełdą (co ciekawe - dokłądnie takich, jakie funkcjonują już dzisiaj), posuniętych do ekstremum i mogących decydować o być albo nie być całych imperiów gospodarczych. Główny bohater, Nicolas Hunt, zostaje oddelegowany przez swoich przełożonych do zbadania zagadnienia telekinezy - czy istnieje i jakie mogą być jej wykorzystania. 

Sam autor opisał Hunta jako cynicznego, egoistycznego biurokratę, który w pracy głównie kryje własny tyłek. tym bardziej dziwi niezwykła popularność tej powieści - uważanej za jedną z najlepszych pióra Dukaja.

Wieść gminna niesie także, że dziwne wrażenie fragmentaryczności fabuły - jakby brakowało jej kawałków - wynika z pocięcia jej przez wydawcę, by nie była cegłą (a że takie Dukaj potrafi tworzyć, to wiemy doskonale). Ponoć zmniejszono jej objętość... o połowę, z 1000 do 500 stron. Jeszcze niedawno pominięte rozdziały dostępne były na stronie twórcy, wygląda jednak na to, że po przejściu Dukaja do Wydawnictwa Literackiego - zniknęły. 

Czarne oceany to świetny kawałek lektury - zarówno jako SF, jak i powieść w ogóle. Książka otrzymała w 2001 roku Zajdla. 

Dagmar Trembicka-Brzozowska

7. Arkadij i Borys Strugaccy Piknik na skraju drogi

Arkadij i Boris Strugaccy w Pikniku na skraju drogi postanowili w bardzo nietypowy sposób ująć temat kontaktu ludzkości z kosmitami. Oto obce statki kosmiczne wylądowały na Ziemi, po czym zniknęły - pozostawiając po sobie sześć stref, w których czas, przestrzeń i radioaktywny opad tworząc niebezpieczne dla ludzi "zony". Oprócz tego, w zonach znajdują się dziwne przedmioty - technologiczne artefakty pozostawione przez obcą cywilizację. Jednym z takich artefaktów jest rzekomo spełniająca życzenia złota kula, której szuka Red Shoehart. Red jest stalkerem - wchodzi nielegalnie do strzeżonych przez wojsko zon, by sprzedać znalezione artefakty na czarnym rynku. W tym ponurym świecie, gdzie ludzkość nie przestaje zachodzić w głowę nad kolejnymi zagadkami, jakich dostarczają strefy. Czy obcy nas obdarowali zdobyczami techniki? Wylądowali awaryjnie? A może tylko urządzili sobie tytułowy piknik? Bracia Strugaccy dostarczyli czytelnikom literacką ucztę o głębokim,  filozoficznym wymiarze.

Powieść Piknik na skraju drogi po raz pierwszy opublikowano w 1972 roku, ale już w 1979 wybitny rosyjski reżyser Andrei Tarkovsky nakręcił na jej podstawie film Stalker. Również inspirowana Piknikiem była gra S.T.A.L.K.E.R., wydana przez studio THQ. Piknik ma już status powieści kultowej i obowiązkowej pozycji na półce każdego fana gatunku sci-fi.

Mateusz Szumała


Inne książki warte uwagi, których w zestawieniu nie znajdziecie:


 
Już za tydzień kolejna część tej listy. Mamy nadzieję, że sięgniecie do niej z przyjemnością!
 
A poniżej - poprzednie artykuły z serii:

Materiały powiązane:



blog comments powered by Disqus