Recenzja książki "Odessa transfer"

Autor: Przemek Szymczak
Korekta: Bool
4 marca 2010

www.sklep.gildia.pl
Odessa transfer. Reportaże znad Morza Czarnego.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 32,40 zł  36,00
dodaj do koszyka

Morze Czarne nie leży wcale tak daleko, jak mogłoby się wydawać, i nie jest aż takie obce, jak się tego spodziewamy. Dlatego „Odessa Transfer”, zbiór reportaży powiązanych w mniej lub bardziej ścisły sposób z tym akwenem, nie jest lekturą, która zabierze czytelnika w odległą, egzotyczną krainę. Nie, nad Morzem Czarnym zdarzają się te same ludzkie dramaty, rodzą się te same namiętności, co w innych miejscach Europy. A jednak wiatr od morza pachnie tam trochę inaczej.

Charakterystyczna atmosfera, którą da się wyczuć w tekstach zawartych w „Odessie Transfer”, jest niewątpliwie mocną stroną książki. Ale jednocześnie, może nieco paradoksalnie, równie dużą zaletą jest kulturowa bliskość wybrzeży Morza Czarnego. Reportaże nie błyskają czytelnikom przed oczyma niezwykłymi widokami, nie przytaczają zadziwiających opisów nieznanej rzeczywistości – pozwalają zamiast tego skupić się na innych, subtelniejszych odcieniach życia nad brzegiem Morza Czarnego.

Autorzy tekstów pochodzą z obszaru całej niemal Europy. Znalazło się wśród nich również polskie nazwisko – Andrzej Stasiuk opisuje swoją drogę do Turcji. W książce znaleźć można bardzo dobre, zapadające w pamięć na bardzo długo reportaże. Są też i nieco gorsze. Ale nie ma ani jednego takiego, który sprawi, że czytelnik pożałuje, iż wziął tę książkę do ręki.

Głównym kryterium wyboru tekstów był ich związek z Morzem Czarnym. Dlatego „Odessa Transfer” prezentuje bardzo różnorodny wachlarz form i tematów. Jest tu reportaż o budowie kanału Dunaj-Morze Czarne (autorstwa Attili Bartisa, jeden z najlepszych, moim zdaniem, w całym zbiorze), jest tekst o obozie dla radzieckich dzieci (również bardzo dobry i ciekawie napisany materiał), ale są również eseje historyczne, traktujące m. in. o miejscu, gdzie żył wygnany z Rzymu Owidiusz. Jest także biały wiersz autorstwa Nicolety Esinencu.

Większość z tekstów czyta się bardzo dobrze. Są zgrabnie napisane i sprawnie przełożone na język polski. Jedynie pierwsze reportaże, które bardzo bezpośrednio dotykają spraw politycznych Turcji, okazują się cięższą lekturą. Potem jednak jest już coraz lepiej.

W zbiorze zawarta jest historia Morza Czarnego, poczynając od wyprawy Argonautów (książka nie byłaby kompletna, gdyby nie znalazł się w niej przynajmniej jeden tekst o mitycznym Jazonie), poprzez wygnanie Owidiusza (to najczęściej powtarzający się wątek tematyczny w całej książce), aż do czasów, gdy Morze Czarne, w sensie politycznym, otoczone było czerwienią. Wyrazy uznania należą się redaktorkom, Katherinie Raabe i Monice Sznajderman, za dobór tekstów. Jako czytelnik czuję się doceniony – nie przedstawiono mi kilku płytkich obrazów, powierzchownie opisujących Morze Czarne niczym folder z agencji turystycznej. Dostałem do ręki książkę, która zagłębia się w meandry czarnomorskiej kultury, prowadzi wzrok tam, gdzie nie dotrą żadne wycieczki. Porusza sprawy trudne, nieraz mówi o rzeczach okrutnych, ale dzięki temu sięga poza to, co widoczne. Odmalowuje obraz ukazujący duszę wybrzeży Morza Czarnego i wydarzenia, które ją ukształtowały. I tak naprawdę głównymi bohaterami opowieści o morzu są ludzie. „Odessa Transfer” jest wycieczką. Nie nad morze, raczej wgłąb. Wgłąb jego istoty i kultury, która się wokół niej narodziła.

Odessa transfer. Reportaże znad Morza Czarnego

Wydawnictwo: Czarne
Miejsce wydania: Wołowiec
Wydanie polskie: 11/2009
Seria wydawnicza: Sulina
Liczba stron: 320
Format: 125 x 195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-7536-118-6
Cena z okładki: 36 zł


blog comments powered by Disqus