Recenzja książki "Talizman"
Czy książki dla młodszej i starszej młodzieży powinny być recenzowane przez tę najstarszą młodzież, czyli zdecydowanie pełnoletnią a czasami nawet kilkukrotnie pełnoletnią? Ja jestem zdania, że nie, a mam chyba pewne podstawy tak sądzić, gdyż "Talizman" nie jest pierwszą ani nawet jedenastą książką dla młodego czytelnika, która w udziale do recenzji przypadła mnie, staremu koniowi, który z niejednego żłoba już wprawdzie jadł, ale swoje nawyki konsumpcyjne ma. Można rzec też inaczej: starego psa nie nauczysz nowych sztuczek, a starego mola książkowego nie przestawisz na inny rodzaj celulozy... Krótko i dosadnie mówiąc: lubię książki dla starszych chłopców, a jeśli już muszę trawić te z koszyka z napisem "under 18", to wpadam w liczne kompleksy. Ale nie o mnie tutaj ma być mowa, a o książce Andrzeja Żaka. "Talizman" jest pierwszą częścią nowego cyklu pod tytułem "Bractwo Szkarłatnych Liter" i jedną z bardzo nielicznych książek dla dzieci i młodzieży, o których... zdecydowanie nie mogę napisać nic złego. Ale po kolei.
Nie tak dawno temu Andrzej Żak "popełnił" dość ciekawy cykl książek młodzieżowych pod tytułem "Władca czasu". Jako że pozycja ta przyjęła się na rynku, zasadnym okazało się napisanie swego rodzaju kontynuacji trylogii. I tym właśnie jest "Talizman", w którym ponownie spotykamy się z grupą młodych, ale bardzo zaradnych bohaterów: z młodym czarodziejem Dawidem, równie młodą, ale doświadczoną czarodziejką Kioną, rycerzem króla Artura Sir Lancelotem, dzielnym Manu i gadającym, a przy tym niezwykle mężnym koniem Poncyliuszem. Ekipa wypróbowanych przyjaciół przez pewien czas zażywała spokoju na magicznej wyspie Mu, teraz jednak sielanka została brutalnie przerwana. Okoliczne wody stają się areną zaciekłych ataków morskich potworów, które niczym niemieckie ubooty paraliżują żeglugę. Ale nawet straszliwe orchy nie wyczerpują ogromu niebezpieczeństw, jakie zbierają się na horyzoncie. Nasi bohaterowie muszą ponownie stanąć do walki i, zbrojni w magię, własną pomysłowość oraz ewentualnie inną broń, uratować Archipelag.
"Talizman" to dobra książka. Ma prawo przykuć uwagę nie tylko najmłodszych czytelników. Napisana w niezłym stylu, pozbawiona dłużyzn i przesiąknięta ciekawą, a przy tym nieprzekombinowaną akcją. Spodoba się czytelnikowi młodszemu, ale i nie odrzuci starszego. Pod względem pisarskim, brak zastrzeżeń. Autor świetnie panuje nad swoim piórem i przez cały czas sprawia wrażenie, jakby pisał dokładnie to, co chciał napisać. Sama fabuła książki, choć daleko jej do znacznie bardziej skomplikowanych wzorców literatury typowo dorosłej, zwraca na siebie uwagę klarownością i logiką. Jest nieźle pomyślana i równie dobrze zrealizowana. Podczas lektury świadomość, że jestem "za stary" na takie czytadła, choć była we mnie żywa, to jednak nigdy nie przesłoniła przyjemności, jaką niewątpliwie czułem. Zaryzykuję stwierdzenie, że jeśli "Talizman" przypadł do gustu staremu wyjadaczowi, który już przecież z niejednego pieca chleb jadł, to tym bardziej powinna spodobać się czytelnikowi młodemu.
Dodam jeszcze, że tenże młody czytelnik, zaczytując się w powieści Żaka, nie powinien mieć żadnych kompleksów, bo jest to pozycja obiektywnie dobra! Rodziców i opiekunów, czyli sponsorów, obecność "Talizmanu" na rynku księgarskim powinna równie ucieszyć, gdyż tom ten podtrzymuje dość wyraźny ostatnio trend wydawania dla młodych odbiorców książek odpowiednich dla ich wieku i oczekiwań, a przy tym niegłupich i poważnie traktujących swoich czytelników.
Bractwo Szkarłatnych Liter #1 - Talizman
Autor: Andrzej ŻakWydawnictwo: Videograf II
Miejsce wydania: Chorzów
Wydanie polskie: 10/2007
Liczba stron: 216
Format: 145x210 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-7183-540-7
Wydanie: I
Cena z okładki: 19,80 zł
Sklep
Forum