Recenzja książki "Breslau Forever"

Autor: Wojciech Kobza
28 grudnia 2008

Andrzej Ziemiański, popularny i lubiany pisarz, jest znany ze swojego zamiłowania do rodzinnego Wrocławia, czemu dał upust w niezliczonych tekstach swego autorstwa, jak choćby w „Waniliowych plantacjach Wrocławia”. Lecz dopiero jego ostatnia książka w pełni ukazała to uczucie.

Sięgając po najnowszą powieść Ziemiańskiego, nie za bardzo wiedziałem, czego się spodziewać. Intrygująca okładka z trzema osobami powyżej tytułu i autora (z czego jedna osoba to on sam!) zapowiadała nielichą zabawę. Spodziewałem się, jak to u Ziemiańskiego, pościgów, strzelanin, a może i dozy fantastyki? Co do wartkiej akcji nie pomyliłem się, co do fantastyki – zdecydowanie tak. Ale zacznijmy od początku.

„Breslau Forever” to wręcz odpowiedź na serię książek o Eberhardzie Mocku Marka Krajewskiego. Lecz jeszcze bardziej jest ona interesująca ze względu na swoją konstrukcję. Otóż historia dzieje się w trzech okresach czasowych, a więc w Breslau tuż przed i w trakcie wojny, następnie zaraz po wojnie oraz współcześnie. Nie zdradzając wiele z fabuły, można spokojnie powiedzieć, że te trzy plany przeplatają się ze sobą. Zatem głównymi bohaterami z pierwszego wspominanego okresu są Albert Grunewald oraz jego współpracownik Richard Kuger, funkcjonariusze Kripo, którzy dostają do rozwiązania dziwną sprawę. Pałeczkę po nich przejmują dwaj oficerowie (drugi okres) Milicji Obywatelskiej Miszczuk i Wasiak, starający się doprowadzić śledztwo do końca. Sześćdziesiąt lat później (trzeci okres) następna osoba zaczyna rozwiązywać jedną z największych zagadek Wrocławia: Sławek Staszewski znajduje trop w sprawie nagle wybuchających ludzi. Zaczyna się wyścig z czasem, który...

Powieść Ziemiańskiego jest napisana z rozmachem i pomysłem. Postacie są zbudowane ciekawie i często na zasadzie kontrastów. Ot, choćby Grunewald i Kuger, obaj stateczni (pomimo różnic między nimi) w przeciwieństwie do narwanych, nieudolnych i po prostu swojskich Miszczuka i Wasiaka, nie wspominając o wątkach humorystycznych, w których biorą udział. Natomiast Staszewski łączy cechy swych poprzedników: skrupulatnych Niemców i niezgułów Polaków. Perełką na torcie, która w pewnym momencie wręcz przyćmiewa głównego bohatera, jest alter ego autora, Andrzej Ziemski, który przedstawia nam Ziemiańskiego w krzywym zwierciadle. Paradoksalnie ta postać jeszcze bardziej uwiarygodnia całą historię i stanowi źródło wielu zabawnych sytuacji i scen. W dodatku, poza rolą czysto rozweselającą, jest również ważny dla przebiegu akcji.

Właściwie jedynym elementem, który nie pasuje do tej szybko toczącej się i wciągającej powieści, jest jedna kreacja autora, pojawiająca się na samym końcu, dosłownie na kilka stron przed wielkim finałem. Nie stanowi to więc jakiejś wielkiej przeszkody w odbiorze książki. Natomiast reszta jest wprost idealnie do siebie dopasowana, na szczególną uwagę podczas lektury zasługują przejścia pomiędzy jednym a drugim okresem czasowym. Są tak płynne, iż w pewnych momentach dopiero imiona bohaterów czy zmiana scenerii pozwala nam zorientować się, gdzie i przede wszystkim KIEDY się znajdujemy.

Reszta jest już po prostu czystą przyjemnością. Takiej powieści już dawno nie czytałem. Cieszy szczególnie fakt dokładnego umiejscowienia jej (pomimo kilku zmian historycznych, o których autor wspomina na początku książki) we Wrocławiu. Również pokazanie miasta w trzech perspektywach czasowych daje ciekawy kolaż, który na długi czas zapadnie w pamięć czytelnikom. Jak zwykle u Ziemiańskiego, czasem padnie jakieś cięższego kalibru słowo, lecz w żadnym wypadku nie jest ono ciśnięte ot tak sobie, ale znajduje się dla niego pełne wytłumaczenie. Warto jeszcze wspomnieć o ilustracjach wewnątrz książki, które stoją na wysokim poziomie i zawsze korespondują z akcją dziejącą się na stronach w ich pobliżu.

„Breslau Forever” to powieść zarówno dla wielbicieli prozy Ziemiańskiego, jak i dla całej rzeszy fanów twórczości Marka Krajewskiego, a także ludzi interesujących się historią Breslau. Wątek fantastyczny jest może o wiele mniejszy niż w poprzednich książkach autora, ale sama fabuła i główni bohaterowie w zupełności to nadrabiają. Gorąco polecam – na zimowe wieczory pozycja idealna!

Breslau forever

Autor: Andrzej Ziemiański
Okładka: Paweł Zaręba
Ilustrator: Grzegorz Domaradzki
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Miejsce wydania: Lublin
Wydanie polskie: 11/2008
Seria wydawnicza: Bestsellery polskiej fantastyki
Liczba stron: 384
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-7574-073-8
Wydanie: I
Cena z okładki: 31,90 zł


blog comments powered by Disqus