Recenzja książki "Pan Mani"
„Pan Mani” to historia kilku pokoleń rodziny żydowskiej, napisana w zaskakujący i nowatorski sposób. Forma konkuruje tu z treścią o uwagę czytelnika. Książka przedstawia pięć historii, a każda z nich dotyczy innego „pana Mani”: Gawriela Mani, Josefa Mani, Abrahama Mani itd. Nie ma tu wątku przewodniego. Każda historia żyje własnym życiem, dotyczy innej osoby i innego czasu. Właściwie każdą z opowieści można przeczytać osobno, ale, jak to często bywa, całość stanowi coś więcej niż tylko sumę poszczególnych części. Pojawiają się szczegóły, miejsca, poruszane są problemy, które w subtelny sposób łączą wszystkie luźne wątki w jedną spójną całość, pomimo pozornego braku wspólnego mianownika.
To, co pozostawia bardzo silne wrażenie i zapada w pamięć, to forma książki. Każda opowieść przedstawiona jest w formie dialogu (będącego niemalże monologiem ze względu na to, że zapisane są wypowiedzi tylko jednej osoby). Co ciekawe, nigdy nie są to członkowie rodziny Mani, główni bohaterowie zawsze przedstawiani są przez kogoś obcego. Na początku i na końcu każdego z dialogów otrzymujemy informacje dotyczące rozmawiających osób, podane w urzędowym niemal skrócie. Kontrast dla tych zdystansowanych wycinków z biografii rozmówców stanowią dialogi, gorączkowe i przepełnione emocjami.
Awraham Jehoszua postawił przed sobą ambitne i trudne zadanie, decydując się całą narrację poprowadzić poprzez słowa bohaterów. To oni przyjmują na siebie obowiązek poinformowania czytelnika o wszystkich uczuciach i myślach postaci, naszkicowania tła, opisywania miejsc, osób, zdarzeń. Trudno w takim wypadku mówić o naturalnie brzmiących wypowiedziach. A jednak zbyt rozbudowane i miejscami brzmiące sztucznie wypowiedzi są równoważone przez wtrącenia, pytania, niedokończone zdania.
Forma książki stanowi również wyzwanie dla czytelnika, który bezwiednie niemal uzupełnia brakujące wypowiedzi, domyślając się pytań i komentarzy zadawanych przez drugiego, niesłyszalnego rozmówcę, na podstawie tego, co może przeczytać. Rozmowy zapisane są tak, że można to odgadnąć bez trudu. Pisarz znakomicie radzi sobie z tym sposobem prowadzenia narracji.
Awraham Jehoszua przedstawia historię w sposób, który potrafimy zrozumieć i przyswoić, ale jednocześnie mamy świadomość tego, że czytamy coś odbiegającego od standardów. Zadziwiające, z jaką łatwością przyszło autorowi przekazanie roli narratora, który zdaje się tak niezbędny w każdej powieści, samym bohaterom. Pisarz zaprasza czytelnika do wspólnego interpretowania historii – bo przecież, choć wszechwiedzącemu narratorowi wierzymy bezwarunkowo, gdyż jest on całkowicie neutralny, bohaterowie książki nie mają obowiązku bycia bezstronnymi.
Postacie powieści w pełni korzystają z tego prawa. Są naturalne, pełne skomplikowanych namiętności. Każda z nich kieruje się różnymi motywami, nie zawsze jednotorowo; jej uczucia są szczegółowo analizowane i wyrażane w słowach oraz w opowiadanych historiach. Jehoszua zadbał, by karty swojej książki obsadzić bohaterami, którzy oddziałują na wyobraźnię tak silnie, że po przeczytaniu powieści potrafimy ich scharakteryzować nie tylko podając dwie czy trzy dominujące cechy, ale opowiadając o nich tak, jak mówi się o starych znajomych.
„Pan Mani” to nie tylko historia jednej rodziny i jej wędrówki między Jerozolimą a Kretą. To nie tylko powieść o typowo ludzkim poszukiwaniu siebie, własnego miejsca i celu. Ta książka posiada jeszcze jedną warstwę, którą większości z nas trudno będzie odnaleźć – to książka o tym, kim są Żydzi. Problemy poruszone przy okazji opowieści o rodzinie Mani można uogólnić i odnieść do całego narodu. Zyskujemy wtedy zupełnie nową perspektywę, trudną do ogarnięcia. Aby ją w pełni zrozumieć, potrzebujemy jednak pewnej wiedzy o kulturze żydowskiej oraz o historii tego narodu.
Na koniec warto napisać kilka słów o przekładzie. Tłumacz, Leszek Kwiatkowski, zadał sobie sporo trudu, by wprowadzić w dialogi stylizację języka w zależności od tego, czy rozmowa toczy się współcześnie, czy na początku dwudziestego wieku. Zabieg ten uatrakcyjnia znacznie lekturę. Pochwalić należy tłumacza również za naturalnie brzmiące dialogi, co nie zawsze jest proste, szczególnie podczas tłumaczenia.
Podsumowanie? Powieść „Pan Mani” otrzymała wiele wyróżnień, między innymi tytuł książki roku przyznany przez „New York Timesa” czy też National Jewish Book Award. Otrzymała je zupełnie zasłużenie. Sądzę, że to dla niej dostateczna rekomendacja.
Pan Mani
Autor: Awraham B. JehoszuaWydawnictwo: Cyklady
Wydanie polskie: 5/2008
Liczba stron: 464
Format: 140 x 205 mm
ISBN-13: 978-83-60279-33-5
Cena z okładki: 44,9 zł
Sklep
Forum