Recenzja powieści "Cyteen"
Przede wszystkim powiedzieć trzeba, że wydane przez Solaris trzy książki pod tytułem „Cyteen” to nie trylogia, ani nawet trzy tomy powieści, ale jedna książka i nie sposób traktować tych pozycji inaczej. Podział jest stworzony sztucznie, co nie dziwi, jeśli weźmie się pod uwagę objętość (razem ponad tysiąc stron). W trzech częściach dostajemy więc jedną obszerną powieść science-fiction.
Rzecz dzieje się w dalekim, skolonizowanym przez ludzi kosmosie, a główną bohaterką jest Ariane Emory, dziewczyna, która jest klonem zamordowanej bardzo wpływowej kobiety. Młoda Ariane jest jednocześnie sobą i swoją zmarłą poprzedniczką. Główne wątki „Cyteen” dotyczą jej przeżyć oraz relacji, jakie buduje z ludźmi, którzy znali ją, zanim jeszcze powstała. To bardzo ciekawa sytuacja. Bohaterkę poznajemy jako dorosłą osobę jeszcze przed jej śmiercią. Później zaś, obserwując dorastanie jej drugiego wcielenia, genetycznej repliki, możemy odnieść wrażenie retrospektywy, choć w rzeczywistości nie cofamy się w przeszłość.
Na początku lektury wydawać się może, że książka koncentrować się będzie na politycznych intrygach, jednak fabuła szybko zmienia kierunek. Autorka skupia się na relacjach pomiędzy postaciami. Jest to bardzo typowe dla prozy C. J. Cherryh, która w niemal wszystkich swoich książkach pod płaszczem s-f lub fantasy przedstawia skomplikowane problemy międzyludzkich relacji. Czytelnicy, którzy znają już twórczość Cherryh, nie będą tym zaskoczeni.
Pomiędzy rozdziałami przeczytać możemy wyjątki z dokumentów, nagrania rozmów, które opisują zawiłości świata, jaki stworzyła autorka. To bardzo dobre i wygodne rozwiązanie. Wiedzę o świecie otrzymujemy w skompresowanej formie, dawkowaną stopniowo, w miarę jak informacje te potrzebne są nam do pełnego zrozumienia fabuły. Z tego też powodu te przerywniki nie zakłócają płynnego toku narracji.
Swoją drogą świat, który kreuje Cherryh, jest interesujący. Może niezbyt oryginalny, jest w nim bowiem to wszystko, co w standardowych światach s-f, niemniej jest ciekawy. Gdyby autorka włożyła w niego więcej pracy, mógłby stać się wyjątkowy. W tej powieści jednak ważniejsi od świata są bohaterowie, a to, co dzieje się wokół nich, jest tłem. Cherryh nie ukrywa tego faktu. „Cyteen” to powieść, która składa się przede wszystkich z dialogów oraz opisów odczuć, przemyśleń, przeżyć postaci.
Dopieszczeni pod względem wewnętrznej spójności i złożoności bohaterowie są znakiem charakterystycznym C. J. Cherryh. Rozstawia ich niczym figury szachowe w skomplikowanym układzie, pośród gęstej sieci wzajemnych zagrożeń i asekuracji. Podczas lektury zastanawiałem się często, czy autorka planuje poczynania swoich postaci, czy też aranżuje dla nich skomplikowane sytuacje i wraz z czytelnikami śledzi i analizuje ich zachowanie. Jeden i drugi wariant jest prawdopodobny. Pierwszy, bo fabuła układa się w spójną, przemyślaną całość. Drugi z powodu dokładności opracowania postaci, tak że nawet czytelnik nie ma problemu z określeniem ich motywów, a więc i przewidywaniem zachowań.
Od „Cyteen”, jak od każdej inteligentnej i dobrej łamigłówki, trudno się oderwać. Pomimo konieczności wydania w trzech częściach, powieść czyta się naprawdę szybko. C. J. Cherryh jest doświadczoną pisarką, jej warsztat jest bardzo dobry. Czuje się to podczas lektury, tym bardziej że autorka robi, co może, żeby pozwolić nam zidentyfikować się z postaciami. W narracji uwzględnia różnice w postrzeganiu przez nie rzeczywistości, od rzeczy tak oczywistych, jak inny odbiór świata przez osobę dorosłą i przez dziecko, do subtelnych szczegółów, prawdziwych drobiazgów, jak choćby tusz do powiek, który kobieta opisuje jako lawendowy, a mężczyzna mówi, że jest po prostu fioletowy. Miejscami autorka rezygnuje z opisów scen akcji na rzecz zagłębienia się w przeżycia bohaterów. To kolejna cecha charakterystyczna tej książki. Nie ma w niej wiele akcji, a jeśli już jest, wydaje się nadal, że rozgrywa się gdzieś na drugim planie.
„Cyteen” jest wobec tego książką skomplikowaną. Miejscami wymaga koncentracji i choć czyta się ją dobrze, to zdarzają się momenty, w których nieco kulawe tłumaczenie utrudnia zrozumienie. W tej książce wszelkie szczegóły i subtelne podteksty są bardzo ważne, czy to w momencie, gdy zawiązuje się polityczna intryga, czy w chwili, gdy opisywane są odczucia postaci.
Czytelnicy, którzy nie znają poprzednich części cyklu „Unia/Sojusz” mogą rozpocząć lekturę „Cyteen” bez obaw. W książce zawarte są wszystkie informacje potrzebne do poznania i zrozumienia jej świata oraz delektowania się fabułą. Żeby poprzeć moje zachwyty nad tą pozycją, dodam jeszcze tylko, że „Cyteen” otrzymała nagrodę Hugo i Locus, co stawia panią Cherryh w jednym szeregu z takimi twórcami jak Orson Scott Card, William Gibson, Ursula K. le Guin, Frank Herbert czy Isaac Asimov.
Cyteen #1 - Zdrada
Autor: C. J. CherryhTłumaczenie: Jolanta Pers
Wydawnictwo: Solaris
Miejsce wydania: Stawiguda
Wydanie polskie: 12/2002
Tytuł oryginalny: The Betrayal
Rok wydania oryginału: 1988
Liczba stron: 392
Oprawa: miękka
ISBN: 83-88431-23-4
Wydanie: I
Cena z okładki: 31,90 zł
Sklep
Forum