Ukochany nieśmiertelny #2 - Porwana w mrok

patronat gildii
okładka
www.sklep.gildia.pl
Cate Tiernan. Porwana w mrok.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 31,30 zł  34,80
dodaj do koszyka
Autor: Cate Tiernan

Żeby być razem, chcą zmienić przeszłość. Ale nawet wieczność to za mało, żeby zmienić siebie...

Nastasya wygląda jak każda inna siedemnastolatka, ale żyje od wieków – bez sensu, bez celu, bez radości.

Zmęczona swoim wiecznym życiem wypełnionym imprezowaniem, zaszywa się w miejscu przeznaczonym dla takich jak ona nieśmiertelnych, którzy chcą coś zmienić. Tu uczy się panować nad swoją magią. Znajduje spokój. I miłość do seksownego i tajemniczego Reyna. Ale dawne życie upomina się o Nastasyę i wciąga w mrok gęstniejący w jej nieśmiertelnej duszy. Mrok, który może pochłonąć ją i Reyna...

Magia, nieśmiertelność i poszukiwanie swojego miejsca w życiu w kontynuacji powieści, która zachwyciła polskie czytelniczki.

Dziewczyny piszą na polskich portalach o Ukochanym nieśmiertelnym:

Świetna książka i godna polecania.

empik.com

Książka pani Tiernan jest naprawdę dobra. Aż za dobra. Nie jest to mdła opowieść o ludziach, którzy trzymają się za ręce i patrzą sobie w oczy, obiecując wieczną miłość. To opowieść o ludziach z przeszłością, którzy w pierwszej kolejności muszą walczyć z własnymi demonami wspomnień, by móc odnaleźć swoje szczęście.

ksiazkimlodziezowe.fora.pl

Warto sięgnąć po Ukochanego nieśmiertelnego (...), a kiedy już zagłębicie się w historię nieśmiertelnych, bez reszty pochłonie was magya. Książka jest bowiem ożywczym powiewem w masie historii o wampirach, a lekkość, z jaką autorka tworzy opowieść o nieśmiertelnych, stanowi obietnicę kolejnych fascynujących spotkań z jej bohaterami.

granice.pl

Wydawnictwo: Amber
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 1/2012
Tytuł oryginalny: Immortal Beloved: Darkness Falls
Rok wydania oryginału: 2011
Liczba stron: 256
Format: 130x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788324140442
Wydanie: I
Cena z okładki: 34,80 zł

Materiały związane z książką:


blog comments powered by Disqus