Recenzja książki "Pan Norris się przesiada"

Autor: Fenris
Korekta: Bool
22 grudnia 2009

www.sklep.gildia.pl
Christopher Isherwood. Pan Norris się przesiada.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 26,90 zł  29,90
dodaj do koszyka

Angielski młodzieniec, William Bradshaw, wybiera się do Berlina lat 30. XX wieku, aby podjąć pracę nauczyciela języka angielskiego. W przedziale pociągu nawiązuje znajomość z tytułowym panem Norrisem. Pomimo początkowej powściągliwości, niemal dżentelmeńskiego dystansu, obaj mężczyźni odnajdują w sobie bratnie dusze. Od tamtej pory dwóch Anglików towarzyszy sobie w eskapadach w targanych niepokojami Niemczech. Obaj starają się poradzić sobie w trudnych czasach, a zarazem zaznać nieco przyjemności, kiedy w tle rozgrywa się walka między komunistami a brunatnymi Hitlera. Spotka ich wiele niecodziennych zdarzeń, szczególnie że pan Norris ma talent do pakowania się w kabałę, wciągając w nią swego przyjaciela.

Wydawca książki napisał na tylnej okładce, że autor, Christopher Isherwood, utrwalił w książce niezwykłą atmosferę przedwojennego, dekadenckiego Berlina. Z takim też podejściem zasiadłem do lektury, spodziewając się co najmniej takiej porcji brudu, jaki zaoferował Marek Krajewski w swych opowieściach o Breslau czy Istvàn Szabό w filmie „Mefisto” – w końcu użycie wyrażenia „dekadencja” zobowiązuje. Z każdą przeczytaną stroną narastało we mnie dziwne uczucie, że albo jestem ślepy, albo w książce jest tyle dekadencji, co w sadze o Wiedźminie opisów budowy stodół. A nie przypominam sobie, by Andrzej Sapkowski cokolwiek o tym pisał.

Odrzuciwszy hipotezę o ślepocie muszę stwierdzić, że największa nadzieja, z jaką zasiadłem do wertowania kolejnych stronic książki Isherwooda, ulotniła się niczym sen jakiś złoty. Zaiste, „Pan Norris się przesiada” zawiera parę żywszych fragmentów, ale nazwanie ich dekadencją zakrawa na mocne nadużycie – to jakby dowolną scenę łóżkową w zwykłym filmie określić mianem pornografii. Dlatego też ostrzegam – w recenzowanej książce potencjalny czytelnik nie odnajdzie żadnych złamanych życiem kobiet i mężczyzn, upadłych aniołów, brutali czy ludzi pędzących na łeb, na szyję, bo cały znany świat wali im się na oczach i jedyne, co można zrobić, to uczynić z każdego dnia diaboliczną zabawę, jakby nie było jutra. Nic z tych rzeczy.

Cóż zatem pozostaje po zerwaniu maski nie tyle z książki, co z zapewnień wydawcy? Niestety, pozycja średnia, niewzbudzająca większych emocji czy przemyśleń. Dość przewidywalna fabuła do najbardziej wyszukanych nie należy, a ciekawej i ujmującej atmosfery jest tutaj nie za dużo. Jedynie bohaterowie nieco ratują obraz całości. Jeśli ktoś lubi angielską flegmę, stare czasy, gdy ludzie byli wychowani w powszechnej uprzejmości do siebie, oraz pokręcony życiorys i umysłowość (cechy pana Norrisa), to odnajdą coś, co ich zainteresuje. Szczególnie dialogi Norrisa i Bradshawa uderzają staroświeckością. Lecz z drugiej strony trochę razi powierzchowność uwag drugiego z głównych bohaterów, Williama, wcielającego się w narratora, ponieważ aż prosi się o większą dociekliwość z jego strony. Ale zamiast ocen, rozterek, wikłania się w przeróżne myśli, czytelnik nieodmiennie spotyka się z kończącym zdanie znakiem przestankowym.

Być może są osoby, które gustują w pozycjach nie wywołujących w nich rozmyślań czy emocji – z czystym sumieniem polecam im sięgnięcie po książkę Isherwooda. Natomiast wszystkim innych sugeruję rozejrzenie się za inną lekturą, jeśli chcą poczuć klimat dekadencji, niekoniecznie Berlina lat 30. ubiegłego wieku. Co z tego, że pozycja jest sprawnie napisana – „Pan Norris się przesiada” pod tym względem to poprawny wyrób rzemieślniczy – skoro ani ona nie grzeje, ani ziębi. Na półkach księgarń bądź antykwariatów na pewno znajdzie się lepsza pozycja.

P.S. Podobno każdy zasługuje na drugą szansę, niechaj i Isherwood ją otrzyma. Następną recenzją spod mojej ręki będzie jego „Pożegnanie z Berlinem”. A nuż poczuję aurę fin de siècle'u.

Pan Norris się przesiada

Autor: Christopher Isherwood
Wydawnictwo: Świat Książki (Bertelsmann Media)
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 3/2008
Liczba stron: 224
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN-13: 9788324706105
Cena z okładki: 29,90 zł


blog comments powered by Disqus