Recenzja książki "Pożegnanie z Berlinem"

Autor: Fenris
Korekta: Bool
17 stycznia 2010

www.sklep.gildia.pl
Christopher Isherwood. Pożegnanie z Berlinem.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 26,90 zł  29,90
dodaj do koszyka

Książka Christophera Isherwooda opowiada historię... Christophera Isherwooda, „wygodnej lalki brzuchomówcy”, jak na wstępie mówi autor o swoim alter ego z kart powieści. Ów angielski młodzieniec, dżentelmen, przyjeżdża do Berlina lat 30. ubiegłego wieku, by podjąć pracę nauczyciela języka angielskiego. W międzyczasie obserwuje, ale nade wszystko w zajmujący sposób portretuje ludzi, których napotyka na swej drodze. A trzeba przyznać, że poznaje osoby nieszablonowe, posiadające ciekawą przeszłość i niekiedy pokręconą umysłowość.

„Pożegnanie z Berlinem” jest drugą częścią Isherwoodowskiej dylogii o dekadenckim Berlinie w przededniu dojścia nazistów do władzy. W poprzedniej recenzji dałem do zrozumienia, iż pierwsza książka autora, „Pan Norris się przesiada”, ma niewiele wspólnego z jakąkolwiek dekadencją oraz sama w sobie jest dość przeciętną pozycją, niewywołującą ani pozytywnych, ani negatywnych emocji, przeto nijaką. Jednakże postanowiłem dać Isherwoodowi szansę, którą ku mojej niekłamanej uciesze skwapliwie wykorzystał.

Zrazu wydawca ponownie zapewnia potencjalnego czytelnika o „niezwykłej atmosferze dekadenckiego Berlina”, ale tym razem – w dwójnasób uzbrojony w sceptycyzm – zasiadłem ostrożnie do lektury. I chociaż znowu niewiele tu dekadencji, to „Pożegnanie z Berlinem” ujmuje czymś innym, czego brakowało w poprzedniej książce Isherwooda. Mianowicie powieść aż kipi od portretów nietuzinkowych postaci w tych jakże dalekich od spokoju i bezpieczeństwa czasach. Opisy osób, z którymi spotyka się główny bohater, są krótkie, zwięzłe, ale w rzadko spotykany sposób celne; tak dużo mówiące w tak niewielkiej liczbie słów. Chciałoby się powiedzieć – w sam raz!

Na szczególną pochwałę zasługuje rozdział pt. „Rugia (lato 1931)”. Jest wręcz poetycki, ponieważ w przemyślnym, ale jakże delikatnym stylu zarówno opisuje namiętności oraz pasje drzemiące w ludzkim umyśle, jak i przybliża okrutną tragiczność oraz nieuniknioną samotność wpisaną w niektóre relacje między ludźmi. Mistrzostwo! Pozostałe rozdziały nie są gorsze, a każdy z osobna przybliża inne typy osobowości, mentalności bądź po prostu środowiska, czy to biednej niemieckiej rodziny, czy też bogatych kupców żydowskich. Warto ich wszystkich poznać, może nawet starać się ich zrozumieć, bo to wyjątkowe doświadczenie. Całość kończy się tym, czym chciałem, aby książka tego rodzaju się zakończyła. „Dziennik berliński (zima 1932-1933)” to obraz fin de siècle'u. Rozdział wprowadza klimat nieuchronnego końca pewnej epoki, po części wywołującego smutek nadchodzącą katastrofą, ale na swój sposób też miłego dla bohatera, ponieważ Berlin przez te wszystkie lata stał się swojski – „jak bardzo dobra fotografia”.

„Pożegnanie z Berlinem” to odwrotność „Pan Norris się przesiada”. Książka może nie zasługuje na wyniesienie na najwyższy stopień piedestału literatury, ale jest solidną pozycją, momentami zachwyca kunsztem języka, lecz najważniejsi w niej są ludzie, jakby z krwi i kości. I to chyba jest najlepsza dlań rekomendacja. Na pewno będę wspominał drugą część dylogii Isherwooda z ciepłym uśmiechem.

Pożegnanie z Berlinem

Autor: Christopher Isherwood
Wydawnictwo: Świat Książki (Bertelsmann Media)
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 9/2009
Liczba stron: 240
Format: 125 x 200 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-247-0611-2
Cena z okładki: 29,90 zł


blog comments powered by Disqus