Fragment pierwszy książki "Niewidzialne Potwory"


Nie oczekuj, że będzie to jedna z tych opowieści, które mówią: a potem, a potem, a potem.
To, co tu wydarzy, przypomni raczej stylem magazyny mody, takie jak „Vogue” albo „Glamour”, z chaotyczną numeracją na co drugiej, co piątej albo co trzeciej stronie. Z wysypującymi się saszetkami perfum i wyłaniającymi się znikąd nagimi kobietami, które chcą ci sprzedać puder.
Nie szukaj spisu treści, ukrytego gdzieś na dwudziestej stronie. Nie spodziewaj się, że znajdziesz coś od razu. Nie ma tu żadnej logiki. Artykuły się zaczynają, a po trzech akapitach:
Ciąg dalszy na stronie którejś tam.
A potem, cofnij się do strony tej a tej.
To będzie dziesięć tysięcy oddzielnych sztuk garderoby, które się miesza i dobiera tak, żeby uzyskać może z pięć gustownych strojów. Milion modnych dodatków, apaszek i pasków, pantofli, kapeluszy i rękawiczek, i żadnych prawdziwych ubrań, z którymi można by je nosić.
I musisz naprawdę, ale to naprawdę przywyknąć do tego uczucia, tutaj, na autostradzie, w pracy, w małżeństwie. To jest świat, w którym żyjemy. Trzymaj się tekstu na monitorze.

Niewidzialne potwory

Autor: Chuck Palahniuk
Tłumaczenie: Lech Jęczmyk
Wydawnictwo: Niebieska Studnia
Wydanie polskie: 3/2010
Liczba stron: 240
Format: 125 x 195 mm
Oprawa: miękka
Wydanie: I
Cena z okładki: 32 zł


blog comments powered by Disqus