Recenzja książki "Droga"

Autor: Fenris
20 października 2008

„Droga” McCarthy'ego to książka niezwykła. Czyta się ją bardzo szybko – jednym tchem – ponieważ tak mocno wciąga. Opowiedziana w niej historia ogniskuje się wokół wędrówki ojca i syna, ale nie tylko. Gdzie wędrują, dokąd, dlaczego? Jedyne, co wiadomo, to to, że ze światem takim, jakim go do tej pory znaliśmy, stało się coś tajemniczego (do końca nie wiadomo, co dokładnie). Pewny jest tylko rozmiar tej zmiany. Świat umarł, pogrążając się w popiele i mordzie. Kto tego dokonał? Czy sami ludzie sprowadzili na siebie taki los, czy też wydarzyło się coś nieoczekiwanego i katastrofalnego w skutkach? Nie wiadomo, a czytelnik zostaje z mnóstwem pytań oraz niewieloma wskazówkami. McCarthy wymaga od odbiorcy dużej wyobraźni, za co mu chwała. Obrazy pojawiające się w umyśle czytelnika są na swój sposób piękne, choć przedstawiają tak dojmującą, wręcz falloutowską wizję świata.

A w tym urzeczywistnionym piekle idą oni – ojciec i syn – ramię w ramię pchając swój wózek z niewielkimi zapasami. Zmierzają na południe, ku wybrzeżu, by nie zamarznąć pośród opadów popielatego śniegu. Pozostanie w miejscu to śmierć, a choć droga, po której kroczą również oznacza zgubę, to – paradoksalnie – jest zarazem wąską ścieżką życia.

„Droga” uderza. Nie tylko surowym opisem zniszczonego i zapomnianego przez Boga (a może przede wszystkim przez samych ludzi?) świata, ale emocjami, które towarzyszą od pierwszych kroków, które stawiamy wraz z dwójką bohaterów. Oto, co Jacek Dukaj mówi o tej historii: „Niewiele znam książek tak silnie grających na emocjach”. I uwierzcie mi, nie jest to marketingowy chwyt. Relacje pomiędzy ojcem (cały czas nazywanym tatusiem) a synem poruszają. Starania rodzica, jego walka każdego dnia o przetrwanie, rodzicielska miłość i wiara w syna łapią za serce, trzęsą nim i nie dadzą o sobie zapomnieć na długo.

Czym jeszcze ujmuje „Droga”? Szeregiem pytań, które wypływają z jej kart, jeśli tylko zapragniemy na chwilę zastanowić się nad tym, co czytamy. Mnie najbardziej uderzało pytanie, jak sam bym się zachował w takiej sytuacji. Zaskakująca książka – ciepła, a zarazem smutna (polecam porównać ją z filmem „Życie jest piękne”). Nie daje pocieszenia, nie razi patosem, cały czas trzyma w atmosferze nieuniknionego końca. Zakończenia, z którego kształtu zdajemy sobie sprawę – i tym bardziej przechodzi nas dreszcz (jak w powieściach wojennych Ericha Marii Remarque'a).

Niezwykła, napisana oszczędnym, prostym, a zarazem poetycko subtelnym językiem. Warto przeczytać, polecam ją z całej szczerości mego serca.

Droga

Autor: Cormac McCarthy
Tłumaczenie: Robert Sudół
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 3/2008
Tytuł oryginalny: The Road
Liczba stron: 268
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-08-04178-9
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,90 zł


blog comments powered by Disqus