Recenzja książki "Hyperion"
Zdawałoby się, że Hyperion to mało znana i zapomniana planeta tuż za peryferiami Hegemonii Człowieka. Mityczne miejsce rekolonizacji przez Smutnego Króla Billy’ego, który chciał uczynić z niej enklawę miłośników i piewców piękna, czego nikłym echem są dziś tylko ruiny Miasta Poetów, wystawione na żer bezlitosnych wiatrów czasu. Hyperion – święta planeta Kościoła Chyżwara, Władcy Bólu, istoty zrodzonej z metalu, o ślepiach koloru rubinowej krwi, której jedynym celem istnienia wydaje się szerzenie śmierci. Hyperion – to tutaj wszystko się zaczyna. Legendarne Grobowce Czasu mają otworzyć swoje wrota, ukazując mieszkańcom wszechświata proste przesłanie: teraz nic już nie będzie takie, jak kiedyś. Z czerni kosmosu przybywają Intruzi, odwieczni wrogowie Hegemonii, przez którą są określani pogardliwie jako „barbarzyńcy”. Nad Hyperionem również unosi się cień TechnoCentrum, krainy Sztucznej Inteligencji, która z tylko sobie znanych powodów interesuje się Hyperionem. Trzy strony, trzy galaktyczne potęgi zmierzają do walki pod sztandarami własnych haseł i pobudek. A wśród nich siedmiu Pielgrzymów na ostatniej misji do Chyżwara. To oni są najważniejsi, to oni są Hyperionem, a ich opowieści tkają historię.
Kapłan, Żołnierz, Poeta, Uczony, Detektyw, Kapitan i Konsul opuszczają swoje miejsca zamieszkania, aby stanąć oko w oko z Chyżwarem. Ale nade wszystko muszą stawić czoła swojej przeszłości – bez zmierzenia się z nią nie ma mowy o pójściu naprzód. Każdego z Pielgrzymów coś łączy z Hyperionem. Godzą się na propozycję Uczonego, aby przed dotarciem do Grobowców Czasu wyjawić swoje opowieści. Każdy z nich znalazł się tu nieprzypadkowo, każdy nosi w pamięci doświadczenia pełne bólu, tylko ich ujawnienie pozwala żywić odrobinę nadziei na ukojenie umysłu.
Wszystkie opowieści łączy jeden mianownik – są pełne cierpienia, bardziej natury duchowej niż fizycznej. Ich lektura to piorunująca dawka przeżyć i emocji. Opowieści często zaczynają się spokojnie, ale im głębiej w las, tym ciemniej. Największe wrażenie robią zakończenia poszczególnych historii, zostawiając czytelnika w dojmującym nastroju lub powodując uczucie, jakby dostał obuchem przez głowę. Najlepiej porcjować je – ba! – wręcz rozkoszować się nimi, sunąc przez tekst wolno i uważnie, robiąc pauzę po każdej opowieści, by dać umysłowi czas na ochłonięcie i delektowanie się treścią. Zapewniam, że każda historia ma porywający i poruszający urok; wszystkie wywołują smutek, jak gdyby po stracie kogoś bliskiego. Ale nade wszystko są przerażająco fascynujące, przypominają syreni śpiew uwodzący wyobraźnię, sprawiając, że czytelnik zapomina o otaczającym go świecie. Podczas lektury liczą się tylko Pielgrzymi i ich opowieści oraz Hyperion, nic więcej.
Trudno pisać o „Hyperionie” inaczej. Powiem bez ogródek, prosto z mostu, równo między oczy: powieść jest genialna! Uświadomiłem to sobie, czytając historię Uczonego, gdy wokół mnie dzień zamienił się w noc, a oczy zeszkliły się z powodu tego, czego doświadczył bohater powieści. Inne opowieści są niezgorsze, a szczególnie Konsula, pełna miłości, oddania, ale także zemsty i podporządkowania jej całego życia, nie tylko swojego, lecz także najbliższych i niewinnych.
Czasami odnoszę wrażenie, że niektóre powieści są podobne prawom fizyki czy matematyki – czekają na odkrycie. Sądzę, że powinniśmy być wdzięczni za Dana Simmonsa i słowa „Hyperiona”, które odnalazł w zakamarkach własnej głowy. „Hyperion” to lektura obowiązkowa, nie tylko dla miłośników fantastyki, ale dla każdego, kto chce zaznajomić się z poruszającą książką. Dla wrażeń i emocji, które zeń płyną – po stokroć: warto! Polecam!
P.S. Wielkie brawa i słowa uznania dla ilustratora polskiego wydania „Hyperiona”, Irka Kaniora, szczególnie za okładkę, której prostota, wykonanie i symbolika nawiązująca do treści są wspaniałe.
Hyperion #1 - Hyperion
Autor: Dan SimmonsWydawnictwo: Mag
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 11/2007
Tytuł oryginalny: Hyperion
Rok wydania oryginału: 1989
Liczba stron: 616
Format: 150x225 mm
Oprawa: twarda
ISBN-13: 978-83-7480-074-7
Wydanie: I
Cena z okładki: 49 zł
Sklep
Forum