Recenzja książki "Dziwne Teleskopy"

Autor: Kalina Śmigielska
Korekta: Bool
14 maja 2010

www.sklep.gildia.pl
Daniel Kalder. Dziwne teleskopy.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 34,10 zł  37,91
dodaj do koszyka

„Dziwne teleskopy” Daniela Kaldera to reporterska opowieść o Rosji i zamieszkujących ją ludziach. Naszą podróż rozpoczynamy od podziemi Moskwy, by chwilę później oglądać egzorcyzmy odprawiane na Ukrainie, poznać nowe wcielenie Chrystusa na Syberii i odwiedzić drewniany drapacz chmur byłego „noworuskiego”.

Nie są to bynajmniej jednostki reprezentatywne dla społeczeństwa rosyjskiego i autor ma tego świadomość. Jest zafascynowany osobami z marginesu, dla których opinia innych nie ma znaczenia. Nie mitologizuje jednak ich postaci, pokazuje ich śmiesznostki i wady. Ma też dystans do swojego dziennikarskiego fachu – pisze o problemach ze znalezieniem dobrego materiału, nudzie związanej z kilkugodzinnym oczekiwaniem na wywiad, obniżeniu poziomu własnych tekstów z powodu pisania do nieambitnych czasopism.

Mimo niewątpliwej dozy szczerości książka jest dość nużąca, a jej autor – irytujący. Jak sam pisze, przeprowadził się, by „poznać rosyjską duszę” (zyskujące popularność hobby wśród zachodnich europejczyków), ale mimo mieszkania w Moskwie od kilku lat nie zna dobrze rosyjskiego i zawsze musi korzystać z pomocy tłumacza. Szczęście Rosjan upatruje w dogonieniu jego rodzinnej Szkocji, dziwią go te wszystkie „barbarzyńskie” zwyczaje.

W jednej z rozmów Kalder powiedział  „musimy starać się pokonać ego…” i – zakładając, że mówił to serio – poniósł w tym względzie porażkę. Przede wszystkim nie potrafi powstrzymać się od nieustannego komentowania opisywanych zdarzeń, jakby bojąc się, że czytelnik sam nie będzie potrafił wyciągnąć odpowiednich (czytaj: takich samych jak autor) wniosków. Ma za złe osobom, które nie poświęcają mu całej swojej uwagi, chociaż sam patrzy z góry na swoich rozmówców, nie stara się ich zrozumieć, często zachowuje się niewłaściwie. Ciągle pisze o nudzie, ale nie potrafi sam sobie zorganizować wolnego czasu. Uważa, że jako dziennikarzowi zza granicy, należy mu się specjalne traktowanie.   

Książka z pewnością zyskałaby, gdyby była krótsza. Nieraz przez kilka stron nie dzieje się nic ważnego, chociaż historie opisywane przez Kaldera same w sobie są ciekawe, a niektóre jego spostrzeżenia – niebanalne; np. opisując Wissariona, człowieka, który ogłosił się nowym Mesjaszem i wraz z grupą wyznawców przeniósł się na Syberię, dochodzi do wniosku, że społeczeństwo rosyjskie, przez lata żyjąc w państwie negującym religię, jest o wiele bardziej otwarte na przyjmowanie nowatorskich idei.

Wydaje się, że gdyby Kalder przestał na siłę starać się być zabawnym i bardziej niż na sobie skupił się na ludziach, których poznaje, jego relacja zyskałaby na ciekawości i prawdziwości. „Dziwne teleskopy” poleciłabym raczej osobom, które mają już przynajmniej podstawową wiedzę o współczesnej Rosji – inaczej obraz, który sobie stworzą na podstawie tej książki, będzie daleki od rzeczywistości.

Dziwne teleskopy

Autor: Daniel Kalder
Tłumaczenie: Maciej Ignaczak, Piotr Siemion
Wydawnictwo: Czarne
Miejsce wydania: Wołowiec
Wydanie polskie: 3/2010
Liczba stron: 516
Format: 125 x 205 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN-13: 978-83-7536-182-7
Cena z okładki: 37,90 zł


blog comments powered by Disqus