Recenzja książki "Demon"
Wykorzystanie komputerów w literaturze jest znane, odkąd te maszyny liczące powstały. Lecz większość tego rodzaju książek ma jedną wadę. Po paru latach stają się one nieaktualne i budzą już nie zainteresowanie, lecz raczej politowanie na wspomnienie dyskietek pięciocalowych lub innych urządzeń będących już dawno przeszłością. Lecz od nastania ery internetu sytuacja się zmieniła. Wszak pomimo tego, że globalna sieć powoli ewoluuje, nie zmienia się to aż tak skokowo, jak miało to miejsce w przypadku typowo technicznych nowinek. Ogólnoświatowa wioska stała się faktem. Coraz częściej słyszy się też o przestępstwach popełnianych w sieci. Czasem mają one nawet odbicie w świecie rzeczywistym.
Tym właśnie przypadkiem zajął się Daniel Suarez, pisząc swoją debiutancką powieść pod tytułem „Demon”. Jest ona bardzo mocno osadzona we współczesności. Wszystko, co się w niej dzieje, oraz większość tego, co zostało przez autora wymyślone, może być bardzo prawdopodobne. Można zaryzykować nawet stwierdzenie, iż mogłoby się wydarzyć rzeczywiście. A może już się dzieje?
Historia zaczyna się po śmierci projektanta gier komputerowych, Matthew Sobola. Jego firma bez swego charyzmatycznego przywódcy wciąż prosperuje spokojnie do momentu, gdy na terenie jednego z budynków do niej należących dokonane zostaje morderstwo. Do akcji wkracza detektyw Peter Sebeck, który zaczyna dochodzenie. Lecz bardzo szybko okazuje się, iż tym razem nie przyjdzie mu walczyć z kimś z krwi i kości, a ze zjawą, która będzie nawiedzać go drogą elektroniczną. Przy czym na jednym morderstwie się nie skończy. Stos trupów powoli powiększa się...
Peter Sebeck to nie jedyny główny bohater, choć jego poznajemy w pierwszej kolejności i jego losom będziemy się przyglądać niemal do samego końca. Pozostałe postaci, jak pewien konsultant, pani pracująca dla rządu czy też członek oddziału specjalnego FBI, również odcisną swoje piętno na powieści.
Schwarzcharaktery to ciekawe postacie, choć żaden nie pobije głównego złego. Tutaj wielkie ukłony w stronę autora, gdyż w osobie nieżyjącego Matthew Sobola zawarł tak znane postacie światka gier komputerowych jak John Carmack czy Cliff Bleszynski, a firma przez niego założona to wypadkowa potentatów branży jak chociażby ID Software, Blizzard czy Epic Megagames. Wszystko to dodaje prawdopodobieństwa i smaczku powieści. Gracze, w szczególności lubujący się w WoWie i sieciowych FPP, odnajdą pewne perskie oka puszczane do nich przez autora.
Co ciekawe, „Demon” naprawdę zaskakuje. Gdy wydaje się nam, że będzie to zwykła historia z internetem i przemysłem gier komputerowych jako scenografią, autor udowadnia, iż mylimy się bardzo. Trzeba przygotować się na coraz większe zaskoczenie, im dalej brniemy w książkę. Jednocześnie bardzo ciekawie oddane są tutaj rozgrywki między agencjami rządowymi, starającymi się opanować cały nabrzmiewający kryzys. Pewne wynalazki, zawarte na kartach książki, możemy zobaczyć na chodzie w kanałach naukowych, a inne są nie bardziej wydumane.
Trzeba przyznać autorowi, że miał rozmach i umiejętnie zarysował bardzo ponurą wizję tego, co może się stać, jeśli sieć i pieniądze dostaną się w ręce szaleńca. Zakończenie powieści jest tak otwarte, że nawet nie możemy mieć wątpliwości, iż pojawi się jej druga część, zapowiadana na tylnej stronie okładki. Swoją drogą, jak na mój gust, trochę za dużo zostało na owej stronie powiedziane o fabule samej książki, psując nieco przyjemność płynącą z zagłębiania się w historię.
„Demon” to wciągająca powieść, ocierająca się nieco o nurt cyberpunkowy, szczególnie w dalszych rozdziałach. Polecam, gdyż jest to przyjemna lektura, której nie można odmówić świeżości spojrzenia na podjęty temat.
Demon #1 - Demon
Autor: Daniel SuarezWydawnictwo: Amber
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 2/2009
Tytuł oryginalny: Daemon
Rok wydania oryginału: 2006
Liczba stron: 376
Format: 150x210 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788324132904
Wydanie: I
Cena z okładki: 34,80 zł
Sklep
Forum