Recenzja książki "Życie codzienne zakonu Templariuszy"
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 26,90 zł
Templariusze – ileż to już wokół nich narosło mitów, legend, niesamowitych opowieści, a także wszelkiej maści teorii spiskowych oraz domysłów, które co i rusz rozpalają wyobraźnię wszystkich zafascynowanych tymi mnichami-wojownikami Zakonu Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona. Stali się oni wręcz bohaterami pop-kultury, występując w książkach przygodowych, filmach czy nawet grach komputerowych. Co jest takiego w tych krótko przystrzyżonych mężczyznach z długimi brodami, poświęcających całe swoje życie w imię zbawienia, do którego ma prowadzić męczeństwo w walce o utrzymanie Ziemi Świętej? Czy czytelników urzeka dyscyplina zakonników – żywot ofiarowany na ołtarzu wiary, czy też bardziej interesuje ich aura skandalu, który wybuchł w XIV-wiecznej Francji podczas oskarżenia i mordu templariuszy? A może jeszcze mocniej działają na fantazję skarby zakonu, chociażby rzekome posiadanie legendarnego Graala? Innych w zachwyt pewnie wprawia werwa, z jaką ci na co dzień skromni ludzie stworzyli w przeciągu półtora wieku ogromną instytucję, zarządzającą niewyobrażalną fortuną z iście zegarmistrzowską precyzją.
Autor „Życia codziennego zakonu Templariuszy”, Georges Bordonove, postanowił iść pod prąd wyobrażeniom o templariuszach i zdecydował się pokazać ich życie codzienne – od tak prozaicznych spraw, jak stołowanie, po omówienie hierarchii albo szczegółową analizę tak zwanej „Reguły”, rządzącej ziemską dolą braci z czerwonym krzyżem na piersi. Czytelnik nie znajdzie w niniejszej pozycji szeregu hipotez, mniej lub bardziej fantastycznych, ale coś w rodzaju wyłożenia creda templariuszy, któremu wszystko było podporządkowane. Bordonove, opierając się przede wszystkim na autentycznych materiałach i wiarygodnych dokumentach, stara się odkryć strukturę leżącą u podstaw życia templariuszy. Na tym fundamencie – historycznie uwarunkowanym (wyprawy krzyżowe i konieczność utrzymania Ziemi Świętej po tym, jak okazało się, że krzyżowcy nie mają ochoty zostać z dala od domów) – autor kreśli portret ludzi wyrzekających się swojej wolności w imię ochrony Królestwa Jerozolimskiego.
Książka w swojej narracji podzielona jest na dwie odrębne, ale zazębiające się drogi. Z jednej strony Bordonove przytacza historię tamtego okresu, jej atmosferę i najbardziej znaczące dla tematu wydarzenia. Rzecz jasna, na pierwszy plan wysuwają się dzieje tytułowego zakonu: jego powstanie, rozwój, udział w historycznych zdarzeniach oraz w końcu upadek. Ktoś mógłby zarzucić autorowi w tej części, że zbyt pobieżnie śledzi wypadki na przestrzeni wieków XI-XIV, lecz pewnie nie taki był zamysł. Chodziło raczej o zarysowanie klimatu, w jakim przyszło żyć i umierać templariuszom. Z drugiej strony ma się do czynienia ze zgłębianiem życia codziennego zakonników. I tutaj według mnie należą się brawa dla autora. Postanowił on nie tylko opisać punkt po punkcie zwyczaje mnichów-wojowników, ale pokusił się także o wątki fabularyzowane. Zamiast wymieniać, co się dzieje, gdy ktoś chce wstąpić do zakonu, proponuje prześledzenie losów wyimaginowanego bohatera, Jocelina, który pragnie wstąpić w szeregi zakonników. Poznajemy go jako trochę przybitego losem młodzieńca, szukającego swojego miejsca w świecie, lecz nie mogącego odnaleźć się w realiach zachodniego rycerstwa. Podpatruje on templariuszy, podziwia ich, a w końcu stara się o akces. Z samym Jocelinem przyjdzie czytelnikowi spotkać się nie raz i nie dwa na kartach „Życia…”. Reszta treści książki to w sumie skrupulatna analiza działalności zakonu, czasami może trochę zbyt nużąca, ale nigdy w taki sposób, aby chciało się odłożyć ją na bok. Na wzmiankę zasługuje również ostatni rozdział, „Męczeństwo i koniec świątyni”, w którym autor mierzy się z procesem templariuszy we Francji, niejako też wcielając się w ich obrońcę. Z tym aspektem związana jest inna cecha recenzowanej książki – styl pisania. Bordonove nie kryje swojej pasji templariuszami, niekiedy dając upust emocjom, co wyraźnie widać pomiędzy wersami. Wydaje mi się, że nie dzieje się to ze szkodą dla książki, wręcz przeciwnie.
Dobrze jest poczytać coś, co zostało napisane z żywej fascynacji i szczerego zainteresowania tematem. Co więcej, Bordonove potrafi zarazić swoim zapałem, sprawiając, iż na parę chwil czytelnik oczyma wyobraźni widzi sceny opisywane przez autora. W tym wypadku na pewno nie ma się do czynienia z suchym wywodem ex cathedra. Na pochwałę zasługuje również wydanie książki – dodano liczne zdjęcia i ilustracje. Podsumowując, miło spędziłem czas podczas lektury „Życia codziennego zakonu templariuszy”. Polecam tę książkę każdemu, kto chce trochę więcej dowiedzieć się o templariuszach historycznych, a nie tych podlanych sosem pop-kultury.
Życie codzienne Zakonu Templariuszy
Autor: Georges BordonoveTłumaczenie: Anna Loba, Mirosław Loba
Wydawnictwo: Replika
Miejsce wydania: Poznań
Wydanie polskie: 2/2009
Tytuł oryginalny: La vie quotidienne des Templiers au XIIIe siecle
Liczba stron: 238
Format: 145 x 205 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-60383-92-6
Wydanie: II, poprawione
Cena z okładki: 29,90 zł
Sklep
Forum