Recenzja książki "Kroniki Czarnej Kompanii"
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 44,90 zł
„Znaków i cudów było pod dostatkiem, powiada Jednooki”. Tym razem nie tylko on może cieszyć się swoją „cudowną zdolnością przewidywania wszystkiego po fakcie” - tak samo wieszczyć będą ci wszyscy, którzy sięgną po nowe wydanie „Kronik Czarnej Kompanii”, zawierające trzy pierwsze tomy serii. Zapewniam, że lektura, nawet jeśli już kiedyś przeczytało się te książki, nie będzie należała do nieprzyjemnych. Przeciwnie - wspaniale jest powrócić znowu do świata stworzonego przez Glena Cooka w najlepszej z napisanych przez niego historii.
Jeśli ktoś nie miał okazji poznać przygód najemnej Czarnej Kompanii w poprzednim wydaniu książki, ma w tej chwili doskonałą sposobność, by to zrobić. Nowa edycja prezentuje się wspaniale. Zebrano tu trzy pierwsze części cyklu, dzięki czemu można powiedzieć, że cena z okładki (50 zł bez 10 groszy) jest przystępna. Gdyby trzy pierwsze księgi kronik zostały wydane oddzielnie, razem wzięte kosztowałyby zapewne dużo więcej (mówię o cenach nowych książek, nie z antykwariatów czy Allegro). Ponadto okładka wydania wygląda o niebo lepiej niż którakolwiek z okładek poprzednich edycji, ozdobionych pracami Borisa Valejo lub Keitha Parkinsona, niemającymi żadnego związku z treścią. Wydawnictwo trzeba również pochwalić za to, że projekt graficzny okładki nawiązuje do projektu wydanej niedawno innej serii autorstwa Glena Cooka pt. „Delegatury Nocy”.
Najważniejszą jednak zmianą w stosunku do poprzedniej edycji jest przekład. Na stronie tytułowej nadal widnieją nazwiska tych samych tłumaczy, które mogliśmy znaleźć w książkach z 1993, 1994 i 1995 roku. Wystarczy jednak przeczytać fragment książki, by zorientować się, że całość została poprawiona. Porównując przekład w poprzednim i obecnym wydaniu, można od razu zauważyć, że drugie tłumaczenie jest o wiele bardziej spójne i przejrzyste. To bardzo ważne, bo język - dynamiczny, inteligentny, pełen ironii - to jedna z charakterystycznych cech prozy Glena Cooka. W ten sposób wydawnictwo Rebis zadbało o to, by czytelnicy, którzy znają już tę książkę, a mimo to zdecydują się na zakup kolejnej edycji, otrzymali coś więcej niż nową, ładną okładkę.
Osobiście najbardziej zazdroszczę tym, którzy będą „Kroniki Czarnej Kompanii” czytać po raz pierwszy. Czeka na nich świat fantasy, który autor urealnił i zabarwił swoim ironicznym poczuciem humoru. Nie ma tu paladynów, złotych zbroi ani smoków. Zbroje są ze stali, a ludzie bardziej od smoków boją się innych ludzi. Właśnie dlatego świat Glena Cooka jest jedną z najciekawszych rzeczywistości opisanych w książkach fantasy.
Jednak najbardziej urzekające w „Kronikach Czarnej Kompanii” są postacie. Barwne, żywe, nie do zapomnienia. Czytelnicy, którzy jeszcze nie przemierzali stronic tych książek w towarzystwie najemnej kompanii, poznają Goblina i Jednookiego, Milczka, Kruka, a przede wszystkim Konowała. Przejdą z nimi tysiące mil, wysłuchają wszystkich ich utyskiwań, kłótni i żartów, po czym pewnego dnia, po zamknięciu książki, odkryją, że nie mogą już wyrzucić ich z głowy.
Nowe wydanie „Kronik…” polecam tym, którzy ich nie znają. To lektura obowiązkowa, w tej chwili stanowiąca już kanon fantasy. Polecam je także starym fanom serii. Warto je mieć dla poprawionego tłumaczenia. Poza tym, czy nie kusząca wydaje się myśl, żeby pod pretekstem porównania starego i nowego przekładu raz jeszcze zanurzyć się w świat Glena Cooka i spotkać kilku starych znajomych?
Czarna Kompania - Kroniki Czarnej Kompanii (Czarna Kompania, Cień w ukryciu, Biała Róża)
Autor: Glen CookWydawnictwo: Rebis
Miejsce wydania: Poznań
Wydanie polskie: 11/2009
Tytuł oryginalny: Black Company: The Black Company / Shadows Linger / The White Rose
Rok wydania oryginału: 1984, 1984, 1985
Liczba stron: 920
Format: 150x225 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-7510-467-7
Cena z okładki: 49,90 zł
Sklep
Forum