Recenzja książki "Dom kości"
W okresie boomu budowlanego, gdy okazja goni okazję, a chętnych na lokal choćby z rynku wtórnego jest wielu, trafiają się czasem okazje. W Anglii są one naprawdę wyjątkowe – korzystając z nich można… zginąć.
Początki kariery w handlu nieruchomościami nie są łatwe i przyjemne – trzeba regularnie przygotowywać kawę, zjednać sobie współpracowników i nie wkurzyć przy tym pracodawcy. To ostatnie jest prawdziwym wyzwaniem, szczególnie gdy jest on dość ekscentryczny. Sporo w tym temacie miałby do powiedzenia John, główny bohater "Domu kości" Grahama Mastertona – guru miłośników horroru. Raczkujący sprzedawca domów na terenie Anglii już na początku swej współpracy z panem Vane’em, właścicielem agencji nieruchomości, wpada w nieliche tarapaty – udostępnia klientowi klucze do tajemniczego domu ze specjalnej, zakazanej puli pryncypała. W tym momencie John nieświadomie zaczyna walkę z pradawnym złem, poznając mroczną historię kultu druidycznego.
Książki Mastertona cieszą się niesłabnącą popularnością. Można to tłumaczyć tym, że ludzie lubią się bać, odreagowując w ten sposób codzienną monotonię. Jeśli autor na dodatek potrafi stworzyć książkę, którą można przeczytać bez zbytniego obciążania umysłu rozbudowanymi wątkami, charakterystykami postaci i faktami – tym lepiej. A książki angielskiego pisarza właśnie takie są – proste, łatwe i zabójczo przyjemne.
Umówmy się – Masterton nie jest pisarzem „dla wszystkich”. Ma on stałe grono odbiorców lubujących się w często tandetnych opowiastkach (ściany pochłaniające ludzi!), których jedynym zadaniem jest wystraszenie czytelnika. I trzeba przyznać, że autor potrafi wywołać gęsią skórkę. Nie wiem, jak to robi, bo fabuła jest płyciutka, bohaterowie pozbawieni głębi, a historyczna podbudowa całej opowieści mocno mija się z prawdą historyczną. A może to właśnie jest sekret Mastertona – zrobić coś z niczego.
Oprócz właściwej powieści, czytelnik, kupując "Dom kości", otrzymuje swoisty bonus – trzy opowiadania: "Szara Madonna", "Kształt bestii" oraz "Pośpieszny potwór". I tu wielki ukłon w stronę autora – są to opowiastki naprawdę świetne, trzymające w napięciu i z niebanalną puentą. Z przyjemnością zamieniłbym całą książkę na więcej takich perełek.
Do czego można porównać twórczość Mastertona? Myślę, że tylko do… Mastertona. Wielbicielom polecać nie trzeba – i tak przeczytają. Tym, którzy go nie znają, polecić można – albo się zakochają, albo stwierdzą, że to szmira. A co najśmieszniejsze i zarazem najpiękniejsze – i jedni, i drudzy mają rację.
Dom Kości
Autor: Graham MastertonTłumaczenie: Bartosz Czartoryski, Zygmunt Halka, Paweł Wieczorek
Wydawnictwo: Replika
Miejsce wydania: Zakrzewo
Wydanie polskie: 9/2011
Tytuł oryginalny: House of Bones
Rok wydania oryginału: 1998
Liczba stron: 288
Format: 145x205 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN-13: 9788376741246
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,90 zł
Sklep
Forum