"Eksperyment"


"Proces zakończony!" Józef westchnął cicho i rozpiął, znajdujący się pod brodą, suwak skafandra. Osłona głowy odchyliła się do tyłu, zwisając na plecach niczym kaptur. Zebrana przy stoliku czwórka uczyniła to samo.

"Dobra, panowie!" zaczął Feliks " mamy pięć minut spokoju. Trzeba ustalić, czy kontynuujemy misję, czy wracamy do domu.

Andriej wyjął z kieszeni wyświetlacz.

"Dane, jakimi dysponujemy w chwili obecnej, są jeszcze niepełne. Brak pełnych informacji może wypaczyć wyniki końcowe.

"Ale dłuższy pobyt stanowi coraz większe zagrożenie! " Jakow popatrzył na zebranych " Z każdym dniem wzrasta niebezpieczeństwo wykrycia! Eksperyment, muszę powiedzieć to z całą odpowiedzialnością, wymknął się spod kontroli!

"Gówno prawda, Jakow! " Andriej nie odrywał wzroku od wyświetlacza " Tylko skrajne sytuacje determinują skrajne reakcje! Wiem o tym ja, wiesz i ty! A nas nie obchodzi wegetacja i prokreacja gatunku w jej flegmatycznym wydaniu.

"Ale... " Jakow nie dawał za wygraną.

"Dobra panowie, mamy za mało czasu na jałowe dyskusje! Jest tylko jeden sposób, który rozstrzygnie ten spór: głosowanie! " Do rozmowy włączył się spokojny jak zwykle Włodzimierz " Kto jest za powrotem? " W górę powędrowała tylko ręka Jakowa " Znaczy to, że reszta popiera kontynuowanie misji.

Suwaki zamków szczęknęły cicho zlewając się z resztą skóry. Azot z sykiem wdarł się przez wyloty pomp do pomieszczenia ustalając się na poziomie 78%.

Po wyjściu całej piątki z pokoju " przywitały ją oklaski zebranego na zewnątrz tłumu.

"Witamy członków Ośrodka Wojskowo"Rewolucyjnego! Niech żyją towarzysze Lenin, Bubnow, Dzierżyński, Swierdłow, Stalin i Uricki! Niech żyją!

Feliks spojrzał na niewielki kalendarz ścienny wiszący przy drzwiach. 10 października 1917 r.

"To już za kilka dni " pomyślał.

Nad głowami załopotały czerwone sztandary.

Opowiadanie pochodzi z fanzinu "Informator" Gdańskiego Klubu Fantastyki



blog comments powered by Disqus