Recenzja książki "Auschwitz"
Większości polskich czytelników Argentyna kojarzyć może się z twórczością Witolda Gombrowicza, który w swoim własnym stylu, znanym z sarkazmu i parodiowania, przedstawiał ów kraj z niekiedy smutnej perspektywy imigranta, jednak zwykle w tonie dość optymistycznym, jeśli nie najzwyczajniej w świecie satyrycznym.
Powieść Gustavo Nielsena, napisana wiele lat później, a wydana w roku 2004, przynosi nie tylko „rodzime“ spojrzenie na tę część globu. To przede wszystkim obraz Argentyny wiele lat po drugiej wojnie światowej. Jej mieszkańcy, choć różnorodni, nie potrafią uciec od fobii rządzących ich codziennym życiem.
„Auschwitz“ to opowieść o czystej nienawiści, uczuciu wypływającego z człowieka złego do szpiku kości, a zaczyna się – tak jak życie większości z nas – od seksu.
Dla Berta, głównego bohatera książki, miał być to jeden z wielu szybkich podrywów. I choć obrzydzenie wraz z pogardą towarzyszyły mu przez całe życie, nigdy jeszcze nie spotkał się z tak silnie odpychającą osobą jak Rosana Auschwitz. Każdy ruch jej ciała, każde wypowiadane słowo, nawet najmniejszy szczegół twarzy wydawał się zupełnie odrzucający. Dopóki nie okazało się, że właśnie ta obrzydliwość może stać się kluczem do odkrycia siebie samego. Dzięki Auschwitz, podobnie jak w latach czterdziestych w Europie, nienawiść osiągnęła apogeum.
Powieść Gustavo Nielsena – jak sam autor przyznał w wywiadzie z Demianem Oroszem – narodziła się podczas narkotykowych wizji. Sama narracja sprawia zresztą wrażenie nie do końca realnej. Podyktowana bywa maniakalnymi wizjami Berta o wykradzionej zużytej prezerwatywie i dalszymi losami uwięzionej w niej spermy, przeplatającymi się nieustannie z tajemniczymi postaciami będącymi, być może, jedynie mentalnymi projekcjami.
Paranoiczny lęk przed możliwym posiadaniem biologicznych dzieci zlewa się z coraz bardziej świadomą chęcią urzeczywistnienia marzeń o przemocy i zabijaniu. Jeden krok prowadzi do następnego, a Berto ani nie może, ani nie chce przestać poruszać się po wytyczonej drodze – z na pozór zwykłego zjadacza chleba zmienia się w gotowego na wszystko kata, któremu zależy już tylko i wyłącznie na zadowoleniu własnych, nieludzkich chuci.
„Auschwitz“ to opowieść o poruszaniu się po śliskich torach ludzkiej świadomości, to także śmiała próba opisania najniższych ludzkich instynktów w sposób niekiedy przywołujący na twarz wstydliwy uśmiech satysfakcji. Nielsen doskonale gra z czytelnikiem świadomym okropności współczesnego świata – a zwłaszcza Holocaustu. Wszystko dzięki pomysłowej, nieprzebierającej w słowach turpistyczno-sadystycznej narracji, wyłuskującej niekiedy niesmaczne, ale niezwykle obrazowe szczegóły.
W tej powieści nikt nie może zostać oszczędzony. Jej okrucieństwo zasadza się na jednej, wyjątkowo bolesnej prawdzie – nienawiść to nieodłączna towarzyszka rodzaju ludzkiego. I, tak jak zło, może działać z niezwykłą premedytacją, a robi to nawet wtedy, gdy działania same w sobie nie mają żadnego sensu.
Książkę polecić warto wielbicielom historii z pogranicza, szczególnie zaś tym lubującym się w pełnej przemocy i niewytłumaczalnych zjawisk schizofrenicznej fantastyce.
Auschwitz
Autor: Gustavo NielsenTłumaczenie: Tomasz Pindel
Wydawnictwo: muchaniesiada.com
Miejsce wydania: Kraków
Wydanie polskie: 6/2009
Tytuł oryginalny: Auschwitz
Rok wydania oryginału: 2004
Seria wydawnicza: postm@condo
Liczba stron: 208
Format: 125x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-924645-4-9
Wydanie: I
Cena z okładki: 26 zł
Sklep
Forum
