Recenzja książki "Wielkomiejska baśń: Waleczna"
Valerie - bohaterka Walecznej autorstwa Holy Black - nie jest jedną z tych introwertycznych, wiecznie smutnych nastolatek, których nie rozumieją rówieśnicy. Nie ucieka przed nieprzychylną rzeczywistością w świat marzeń. Nie prowadzi pamiętnika, który byłby zapisem jej bogatego duchowego życia, ani nie posiada wyimaginowanego przyjaciela. Nic z tych rzeczy. Valerie ubiera się ekstrawagancko, uwielbia sport i potrafi przyłożyć, kiedy ktoś ją zdenerwuje. Więcej - nie tylko potrafi, ale robi to na tyle często, że trener postanawia wyrzucić ją z drużyny. Co zrobi taka dziewczyna, kiedy odkryje, że jej matka i chłopak mają romans? Napisze o tym wiersz? Nic podobnego, Valerie po czymś takim ucieknie z domu i przyłączy się do grupy wyrzutków mieszkających pod mostem, którzy w dodatku utrzymują kontakty ze skrzatami, wykonując dla nich przeróżne zadania a ponadto odurzają się produkowanym przez nie magicznym specyfikiem.
Dziwna to książka. Pozornie jej zamysł wydaje się prosty, objaśnia go nawet sam podtytuł - "wielkomiejska baśń". Pierwszym skojarzeniem jest tutaj Nigdziebądź Neila Gaimana, gdzie również w podziemiach metropolii tętnił tajemniczy, magiczny świat. Drugim jest oczywiście cały odrodzony dzięki sukcesowi Harryego Pottera gatunek fantastyki młodzieżowej. Mamy tutaj wszystko - nastoletnią bohaterkę, troski dnia codziennego, drugi świat przenikający się z naszym. Dziwi jednak brutalny i pozbawiony ochronnej warstwy lukru obraz rzeczywistości. To coś stojącego całkowicie na innym biegunie niż gładki i bezpieczny świat z kart powieści J.K. Rowling, gdzie najgorszym wyzwiskiem jest "idiota", pocałowanie dziewczyny budzi emocje gorące niczym czynny wulkan a słowo "seks" nie wychodzi nawet z niewinnych ust bohaterów. W Walecznej młodzi nie tylko utrzymują już ze sobą dość swobodne kontakty płciowe, ale kradną oraz biorą narkotyki. Black traktuje swoich czytelników poważnie i pokazuje świat takim, jakim jest - czasem przyjaznym i życzliwym, a czasem brudnym i pełnym szaleństwa. Co ciekawe, wątek realistyczno - obyczajowy zajmuje tu naprawdę dużo miejsca i w pewnym momencie przysłania ten fantastyczno - sensacyjny. Walecznej bliżej jest do Dzieci z Dworca Zoo niż do Opowieści z Narnii. Jest to zarówno siłą jak i słabością tej książki. Siłą, bo wreszcie nie czuć tu infantylizmu i nie można zarzucić autorce, że zapomniała, że dzieci nie są tak niewinne i wrażliwe, jak to się często wydaje dorosłym przerażonym lekturami i filmami, po jakie sięgają ich pociechy. Słabością, bo Black nie potrafi wybrać między jedną z dwóch płaszczyzn, co prowadzi do tego, że ani jedna ani druga nie prezentuje sama w sobie nic oryginalnego. Nikogo nie zaskoczy chyba opowieść o nieletniej narkomance, która żyje pod mostem ani historia intryg prowadzonych na baśniowych dworach, zamieszkałych przez skrzaty i trolle. Najciekawsze okazuje się to, co dzieje się na styku obydwu światów, czyli magiczne "odloty" bohaterów i romans pomiędzy Val a potworem Ravusem, który zostaje opisany z dużym wyczuciem - bez chamstwa, sentymentalizmu czy naiwności.
Pomimo kilku potknięć Waleczna Holy Black to bardzo dobra powieść dla młodzieży. Szczera, lekko napisana, choć nie zawsze przyjemna w odbiorze. Na pewno przypadnie do gustu wszystkim, którzy od okularów i szopy Harryego Pottera woleliby fioletowego irokeza i kolczyk w nosie.
Wielkomiejska baśń #2 - Waleczna
Autor: Holly BlackTłumaczenie: Iwona Michałowska-Gabrych
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Miejsce wydania: Wrocław
Wydanie polskie: 3/2007
Tytuł oryginalny: Modern Tale of Faerie: Valiant
Rok wydania oryginału: 2005
Seria wydawnicza: Behemot
Liczba stron: 208
Format: 130x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788373846302
Wydanie: I
Cena z okładki: 6,60 zł
Sklep
Forum