Rozgryź Samotnika z Providence
Howard Phillips Lovecraft. Najlepsze opowiadania. Tom 2.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 31,50 zł35,00
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 31,50 zł
Po naprawdę ciekawej i dobrze przygotowanej części pierwszej, nadszedł czas, by zaznajomić się z kolejną, ostatnią pozycją dotyczącą Lovecrafta i jego opowiadań. Czeka nas kolejnych kilkaset stron z utworami kontrowersyjnego autora oraz z przypisami do nich, które opracował znany nam z pierwszej części S.T. Joshi, a w sukurs przyszedł mu kolega po fachu (czyli również znawca życia i prozy Mistrza), Peter Canon. Obaj panowie postanowili przyjrzeć się kolejnym opowiadaniom H.P.Lovecrafta i w obszernych przypisach odsłonić niuanse jego prozy.
Po mych ostatnich narzekaniach na kondycję rynku krajowego i traktowanie Lovecrafta bardzo po macoszemu przez naszych rodzimych wydawców, wreszcie ktoś mnie miło zaskoczył. Druga część „Najlepszych opowiadań” jest zdecydowanie ciekawsza od pierwszej. Ale może zacznijmy od początku. Książka zawiera tylko i wyłącznie opowiadania, nie są na siłę wciskane tam żadne inne materiały (jak nic nie wnosząca do treści samej książki, a będąca raczej sztuką dla sztuki wypowiedź Briana W. Aldissa z części pierwszej). Można powiedzieć, że trochę szkoda, gdyż listy Lovecrafta to druga strona jego twórczości, której w Polsce nie wydano wiele, a jest to naprawdę interesująca lektura. Zamiast tego mamy na pewno ze dwa opowiadania więcej, które nie zmieściłyby się w tym zbiorze, gdyby umieszczono dodatki. Co do samych tekstów, przyznać trzeba, iż ich zestawienie jest ciekawsze od tego z pierwszej części, być może dlatego, że jest tutaj więcej krótszych opowiadań.
Po wstępie autorstwa Petera Canona, zawierającym kilka ciekawych faktów, wgryzamy się w „Piekielną ilustrację”, która przenosi nas w dzikie ostępy w okolicy Dunwich, znanego bardziej z innego opowiadania („Koszmar w Dunwich”).
Następne jest jedno z bardziej wesołych opowiadań Lovecrafta, przez niego samego bardzo nielubiane, mianowicie „Re-animator”, czyli jego wersja opowieści o szalonym naukowcu, próbującym przełamać bariery śmierci, przy okazji prowadząc przerażające i bluźniercze badania...
Kiedy i to opowiadanie zostanie za nami, zapoznamy się z „Ogarem”, krótkim tekstem Lovecrafta, ciekawym z kilku powodów, które fanom pisarza są już raczej znane, a jeśli nie, to będzie dobra okazja do nabycia bądź uzupełnienia takowej wiedzy.
Kolejny tekst to „Przeklęty dom”, dziejący się w rodzinnym mieście pisarza, Providence. Tajemnica starego domu, w którym od zawsze w dziwnych okolicznościach umierali ludzie, powoli wyłania się z odmętów czasu. Główny bohater i jego wuj muszą stawić jej czoła.
„Koszmar w Red Hook” to jedno z tych opowiadań Lovecrafta, które powstało pod wpływem przebywania autora przez pewien czas w Nowym Jorku. Przy okazji poznajemy stosunek Mistrza do cudzoziemców napływających do USA i zasiedlających dzielnice portowe.
„Zimno”, następne opowiadanie, którego akcja została osadzona w Nowym Jorku, stanowi udaną próbę zmierzenia się pisarza z tematyką szalonego naukowca, walczącego ze śmiercią, jednakże odmienną od tej przedstawionej w „Re-animatorze”. Tym razem główny bohater spotyka na swej drodze doktora Munoza, który musi na stałe przebywać w niskich temperaturach.
Kolejnego tekstu nie będę przedstawiał, gdyż wśród fanów jest on na pewno doskonale znane. Jest nim „Zew Cthulhu”. Czytanie przypisów do tego opowiadania jest niezwykle zajmujące, gdyż znajdują się tam naprawdę ciekawe treści, łączące rzeczywistość i fikcję.
Kiedy i powyższe opowiadanie zostanie przeczytane, następnym w kolejce będzie „Model Pickmana”, czyli krótszy tekst, opowiadający o Bostońskim artyście, którego obrazy nie były już nawet kontrowersyjne, tylko w kręgach artystycznych wzbudzały jawną odrazę. Nawet po tajemniczym zniknięciu ich twórcy.
„Coś na progu” to jeden z dłuższych tekstów Lovecrafta. Poznajemy w nim Edwarda Pickamana Derbiego, będącego wrażliwym artystą, który poddaje się wpływowi swojej narzeczonej, a później żony. Przypisy ujawniają tutaj wiele ciekawych faktów, łączących życie autora z pseudo-życiem bohatera, którego stworzył.
Wreszcie ostatni tekst zbioru (a przy okazji jeden z ostatnich, jakie Lovecraft napisał za swojego życia), Duch Ciemności (w niektórych tłumaczeniach tytułowany jako „Duch Szaleństwa”). Jest to opowieść o Robercie Blake'u, pisarzu i malarzu fantastycznym. Blake, osiadłszy na jakiś czas w Providence, zaczyna interesować się kościołem, którego bryłę widzi z okna. Jego zainteresowanie będzie miało oczywiście tragiczne skutki...
Wypadałoby napisać kilka słów na temat doboru utworów do tej części „Najlepszych opowiadań”. Bardzo dobrze, że autorzy nie skupili się tylko i wyłącznie na tzw. tekstach o Mitologi Cthulhu, dzięki czemu mamy okazję zobaczyć przekrój także przez dzieła, które do niej nie należały. Jednakże, dziwi fakt pominięcia kolejny raz opowiadań związanych z Lovecraftowskimi Krainami Snów. Szczególnie że w poprzedniej części też nic na ten temat nie było. Ogólnie teksty w drugim tomie są różnorodniejsze niż w pierwszym i stanowią bardziej zajmującą lekturę.
Przypisy natomiast są o wiele konkretniejsze, być może spowodowane jest to współpracą obu panów, co dało naprawdę ciekawy efekt. Tym razem poznajemy wiele faktów związanych z wydarzeniami z życia Lovecrafta, które bezpośrednio wpływały na kształt płodzonych przez niego opowiadań.
Zdjęcia i ilustracje zamieszczone w tej książce również uatrakcyjniają jej odbiór, gdyż tym razem pokazano wiele miejsc, na których Lovecraft bezpośrednio wzorował lokacje swoich opowiadań. Przykładem niech będzie kościół, który posłużył mu za siedzibę sekty „Gwiezdnej Mądrości” w opowiadaniu „Duch ciemności”.
W obu tomach mamy również do czynienia z najpełniejszymi wersjami tekstów opowiadań, jakie ukazały się w Polsce, gdyż w poprzednich wydaniach fragmenty prozy bywały przez tłumaczy opuszczane, jako nie wnoszące nic do fabuły opowieści, a nawet ją komplikujące. Tym razem mamy więc do czynienia z całkowitymi i ostatecznymi tłumaczeniami tekstów.
Niestety, znowu przy okazji pojawienia się książki Lovecrafta na naszym rynku wydawniczym, jak Cthulhu z pudełka wyskakuje problem okładki. Jest ona jeszcze gorsza od części pierwszej i w niczym nie przypomina oryginału, który zgrabnie nawiązywał do oryginalnej okładki tomu pierwszego. W polskim wydaniu mamy na okładkach obu części dwa zupełnie ze sobą nie korespondujące rysunki. Jak już wspomniałem przy okazji recenzji poprzedniego tomu, fani Lovecrafta dawno przyzwyczaili się do tej sytuacji.
Tym sposobem dotarliśmy do ostatniego akapitu, w którym powinienem wydać werdykt o „Najlepszych opowiadaniach tom 2”. Książka okazuje się godnym następcą części pierwszej, rozwija ją i jeszcze bardziej przybliża nas do życia i źródeł natchnienia Lovecrafta w czasie pisania przez niego danego opowiadania. Komentarze są ciekawsze i ściślejsze, a teksty lepiej dobrane. Solidna pozycja dla fanów Lovecrafta i tych, którzy pierwszy raz mają zamiar po niego sięgnąć. Polecam.
Po mych ostatnich narzekaniach na kondycję rynku krajowego i traktowanie Lovecrafta bardzo po macoszemu przez naszych rodzimych wydawców, wreszcie ktoś mnie miło zaskoczył. Druga część „Najlepszych opowiadań” jest zdecydowanie ciekawsza od pierwszej. Ale może zacznijmy od początku. Książka zawiera tylko i wyłącznie opowiadania, nie są na siłę wciskane tam żadne inne materiały (jak nic nie wnosząca do treści samej książki, a będąca raczej sztuką dla sztuki wypowiedź Briana W. Aldissa z części pierwszej). Można powiedzieć, że trochę szkoda, gdyż listy Lovecrafta to druga strona jego twórczości, której w Polsce nie wydano wiele, a jest to naprawdę interesująca lektura. Zamiast tego mamy na pewno ze dwa opowiadania więcej, które nie zmieściłyby się w tym zbiorze, gdyby umieszczono dodatki. Co do samych tekstów, przyznać trzeba, iż ich zestawienie jest ciekawsze od tego z pierwszej części, być może dlatego, że jest tutaj więcej krótszych opowiadań.
Po wstępie autorstwa Petera Canona, zawierającym kilka ciekawych faktów, wgryzamy się w „Piekielną ilustrację”, która przenosi nas w dzikie ostępy w okolicy Dunwich, znanego bardziej z innego opowiadania („Koszmar w Dunwich”).
Następne jest jedno z bardziej wesołych opowiadań Lovecrafta, przez niego samego bardzo nielubiane, mianowicie „Re-animator”, czyli jego wersja opowieści o szalonym naukowcu, próbującym przełamać bariery śmierci, przy okazji prowadząc przerażające i bluźniercze badania...
Kiedy i to opowiadanie zostanie za nami, zapoznamy się z „Ogarem”, krótkim tekstem Lovecrafta, ciekawym z kilku powodów, które fanom pisarza są już raczej znane, a jeśli nie, to będzie dobra okazja do nabycia bądź uzupełnienia takowej wiedzy.
Kolejny tekst to „Przeklęty dom”, dziejący się w rodzinnym mieście pisarza, Providence. Tajemnica starego domu, w którym od zawsze w dziwnych okolicznościach umierali ludzie, powoli wyłania się z odmętów czasu. Główny bohater i jego wuj muszą stawić jej czoła.
„Koszmar w Red Hook” to jedno z tych opowiadań Lovecrafta, które powstało pod wpływem przebywania autora przez pewien czas w Nowym Jorku. Przy okazji poznajemy stosunek Mistrza do cudzoziemców napływających do USA i zasiedlających dzielnice portowe.
„Zimno”, następne opowiadanie, którego akcja została osadzona w Nowym Jorku, stanowi udaną próbę zmierzenia się pisarza z tematyką szalonego naukowca, walczącego ze śmiercią, jednakże odmienną od tej przedstawionej w „Re-animatorze”. Tym razem główny bohater spotyka na swej drodze doktora Munoza, który musi na stałe przebywać w niskich temperaturach.
Kolejnego tekstu nie będę przedstawiał, gdyż wśród fanów jest on na pewno doskonale znane. Jest nim „Zew Cthulhu”. Czytanie przypisów do tego opowiadania jest niezwykle zajmujące, gdyż znajdują się tam naprawdę ciekawe treści, łączące rzeczywistość i fikcję.
Kiedy i powyższe opowiadanie zostanie przeczytane, następnym w kolejce będzie „Model Pickmana”, czyli krótszy tekst, opowiadający o Bostońskim artyście, którego obrazy nie były już nawet kontrowersyjne, tylko w kręgach artystycznych wzbudzały jawną odrazę. Nawet po tajemniczym zniknięciu ich twórcy.
„Coś na progu” to jeden z dłuższych tekstów Lovecrafta. Poznajemy w nim Edwarda Pickamana Derbiego, będącego wrażliwym artystą, który poddaje się wpływowi swojej narzeczonej, a później żony. Przypisy ujawniają tutaj wiele ciekawych faktów, łączących życie autora z pseudo-życiem bohatera, którego stworzył.
Wreszcie ostatni tekst zbioru (a przy okazji jeden z ostatnich, jakie Lovecraft napisał za swojego życia), Duch Ciemności (w niektórych tłumaczeniach tytułowany jako „Duch Szaleństwa”). Jest to opowieść o Robercie Blake'u, pisarzu i malarzu fantastycznym. Blake, osiadłszy na jakiś czas w Providence, zaczyna interesować się kościołem, którego bryłę widzi z okna. Jego zainteresowanie będzie miało oczywiście tragiczne skutki...
Wypadałoby napisać kilka słów na temat doboru utworów do tej części „Najlepszych opowiadań”. Bardzo dobrze, że autorzy nie skupili się tylko i wyłącznie na tzw. tekstach o Mitologi Cthulhu, dzięki czemu mamy okazję zobaczyć przekrój także przez dzieła, które do niej nie należały. Jednakże, dziwi fakt pominięcia kolejny raz opowiadań związanych z Lovecraftowskimi Krainami Snów. Szczególnie że w poprzedniej części też nic na ten temat nie było. Ogólnie teksty w drugim tomie są różnorodniejsze niż w pierwszym i stanowią bardziej zajmującą lekturę.
Przypisy natomiast są o wiele konkretniejsze, być może spowodowane jest to współpracą obu panów, co dało naprawdę ciekawy efekt. Tym razem poznajemy wiele faktów związanych z wydarzeniami z życia Lovecrafta, które bezpośrednio wpływały na kształt płodzonych przez niego opowiadań.
Zdjęcia i ilustracje zamieszczone w tej książce również uatrakcyjniają jej odbiór, gdyż tym razem pokazano wiele miejsc, na których Lovecraft bezpośrednio wzorował lokacje swoich opowiadań. Przykładem niech będzie kościół, który posłużył mu za siedzibę sekty „Gwiezdnej Mądrości” w opowiadaniu „Duch ciemności”.
W obu tomach mamy również do czynienia z najpełniejszymi wersjami tekstów opowiadań, jakie ukazały się w Polsce, gdyż w poprzednich wydaniach fragmenty prozy bywały przez tłumaczy opuszczane, jako nie wnoszące nic do fabuły opowieści, a nawet ją komplikujące. Tym razem mamy więc do czynienia z całkowitymi i ostatecznymi tłumaczeniami tekstów.
Niestety, znowu przy okazji pojawienia się książki Lovecrafta na naszym rynku wydawniczym, jak Cthulhu z pudełka wyskakuje problem okładki. Jest ona jeszcze gorsza od części pierwszej i w niczym nie przypomina oryginału, który zgrabnie nawiązywał do oryginalnej okładki tomu pierwszego. W polskim wydaniu mamy na okładkach obu części dwa zupełnie ze sobą nie korespondujące rysunki. Jak już wspomniałem przy okazji recenzji poprzedniego tomu, fani Lovecrafta dawno przyzwyczaili się do tej sytuacji.
Tym sposobem dotarliśmy do ostatniego akapitu, w którym powinienem wydać werdykt o „Najlepszych opowiadaniach tom 2”. Książka okazuje się godnym następcą części pierwszej, rozwija ją i jeszcze bardziej przybliża nas do życia i źródeł natchnienia Lovecrafta w czasie pisania przez niego danego opowiadania. Komentarze są ciekawsze i ściślejsze, a teksty lepiej dobrane. Solidna pozycja dla fanów Lovecrafta i tych, którzy pierwszy raz mają zamiar po niego sięgnąć. Polecam.
Najlepsze opowiadania, tom 2
Autor: Howard Phillips LovecraftWydawnictwo: Zysk i S-ka
Miejsce wydania: Poznań
Wydanie polskie: 8/2008
Liczba stron: 336
Format: 135x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-7506-208-3
Wydanie: I
Cena z okładki: 35 zł
--- Reklama ---
Sklep
Forum