Recenzja książki "Wszystkie grzechy nieboszczyka"

Autor: Sir Alexander
Korekta: Alicja "cichutko" Laskowska, Zunia
19 stycznia 2013

www.gildia.pl
Wszystkie grzechy nieboszczyka.
Dostępność: 24h
Cena: 27,00 zł 30,00 zł
dodaj do koszyka

Mało kto lubi poniedziałki. Nic dziwnego, bowiem poniedziałek wyznacza koniec weekendu, pierwszy dzień pracy i w perspektywie bardzo długą – bo na ogół pięciodniową – przerwę przed kolejnym weekendem. To jest już wystarczająco złe samo w sobie, ale czasami dzieją się rzeczy, które poziom nieprzyjemności windują hen, wysoko w górę! Wystarczy, że… los „nagrodzi” nas niezamawianym trupem! I to tam, gdzie go być nie powinno, czyli – dla przykładu – pod biurkiem, nie zaś na cmentarzu. Taka rzecz przytrafiła się pani Bożence – kasjerce w szanowanej i dobrze prosperującej firmie ubezpieczeniowej, gdzieś na południu Polski. Odkrycie martwego człowieka może zepsuć każdy dzień, ale co jeśli osobnik ów nie umarł ze starości, lecz padł ofiarą morderstwa? Wtedy zaczyna się robić naprawdę nieciekawie. Policja, przesłuchania, podejrzenia. Na tym nie koniec, bo do pierwszego trupa dołączy drugi. Kto jest winny? I – nade wszystko – kto jest niewinny? Rychło okazuje się, że w środowisku ubezpieczycieli każdy ma coś na sumieniu i każdy ma coś do ukrycia. A trupów, zarówno przysłowiowych, tych w szafie, jak i całkowicie prawdziwych, nie tylko pod biurkiem, może być więcej…

Wszystkie grzechy nieboszczyka to lekkiego kalibru kryminał, czy też – jak określa go sama autorka – komedia kryminalna. Zapowiedź na okładce zdaje się sugerować bliskie związki powieści z mniej lub bardziej typowym romansem, ale (na szczęście? Subiektywnie odpowiem: tak!) to akurat fałszywy trop. Owszem, naczelny wątek – kryminalny – przeplata się z kilkoma pobocznymi wątkami towarzyskimi, ale Iwona Mejza świadomie nie popełniła mezaliansu, bezpiecznie lokując fabułę po „właściwej” stronie limesu gatunkowego. W gruncie rzeczy autorka proponuje nam historię detektywistyczną z czytelnymi odwołaniami do klasyki gatunku. Mamy zatem postawioną na wstępie zagadkę (nawet podwójną, bo oprócz kluczowego pytania „kto zabił?”, nie od razu wiemy też, kim jest denat), szereg podejrzanych (szarych, mętnych – teoretycznie każdy z nich mógłby dokonać mordu) i dość kameralne śledztwo oparte raczej na dedukcji niż pracy operacyjnej (choć i tej ostatniej się trochę znajdzie). Klamrową budowę utworu podkreśla zakończenie, w którym przez śledczego udzielone zostają wszystkie odpowiedzi, prawie jak u młodej (wszak kobiety się nie starzeją!), dobrej Agathy Christie.

Początkowo zdawać się może, iż główną bohaterką utworu jest wspomniana już pani Bożenka, owa pechowa kasjerka. Niewiasta ta – nie dość, iż piękna, to jeszcze uczciwa i inteligentna – podejmuje się nawet przeprowadzenia prywatnego śledztwa, ot tak, aby wspomóc działanie profesjonalistów w mundurach. Nie bez znaczenia jest fakt, że jeden z tych speców, komisarz Jodła, wpadł jej w oko, zresztą z wzajemnością. W miarę jak fabuła się krystalizuje, coraz więcej śledczego trudu przechodzi jednak na barki komisarza, choć ostateczny wynik dochodzenia (które się w międzyczasie skomplikuje) będzie sumą działania grupki ludzi. Jest to mocna strona opowieści: ciekawie naszkicowane portrety bohaterów, nieurzutowane może nazbyt głęboko, ale logicznie dopasowane do wymogów powieści, oraz interesujące relacje pomiędzy nimi (bohaterami, nie portretami).

Dobrze się udało autorce wybrnąć z pułapek intrygi, rozwiązanie zagadki okazało się w miarę przekonujące i sensowne. Boli jedynie to, że czytelnik ma dość ograniczone możliwości zanurzenia się w śledztwo. Z jednej strony wie więcej niż poszczególne postaci (taki przywilej przysługuje czytelnikom bez względu na to, czy posiadają, czy też brak im żyłki detektywistycznej), z drugiej zaś ewidentnie mniej, bowiem ważne okruchy prawdy pozostają ukryte do samego końca. Bądźmy uczciwi: bardzo niewiele powieści kryminalnych uniknęłoby powyższego zarzutu, wszak nawet Christie od czasu do czasu ulegała powabom fabularnych skrótów. Na tle konkurencji Iwona Mejza wychodzi z tarczą – jej powieść to sensowny kompromis pomiędzy naprawdę ciekawą sprawą policyjną, a niestawiającą oporu, lekko wchodzącą do głowy lekturą uniwersalnego przeznaczenia.

Wszystkie grzechy nieboszczyka

Autor: Iwona Mejza
Wydawnictwo: Oficynka
Miejsce wydania: Gdańsk
Wydanie polskie: 12/2012
Seria wydawnicza: Zbrodnia w bibliotece
Format: 120x195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788362465576
Wydanie: I
Cena z okładki: 30 zł



blog comments powered by Disqus