Recenzja książki "Kształt ciemności"

Autor: Wojciech Kobza
Korekta: Bool
25 marca 2009

www.sklep.gildia.pl
Jacek Kalinowski. Kształt ciemności.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 32,10 zł  35,70
dodaj do koszyka

Czym można przyciągnąć rzesze czytelników? Obrazoburczością? Czymś naprawdę mocnym, jak zabójstwo księdza, i to w dodatku biskupa? Dodajmy do tego nietuzinkowego podinspektora i barwne opisy Lublina. Co nam z tego wyjdzie? Debiut Jacka Kalinowskiego, o ciekawym tytule „Kształt ciemności”.

Ostatnimi czasy na rynku wydawniczym opowieści sensacyjno-kryminalne mają się dość nieźle. Szczególnie cieszy, że poza zalewem zachodnich i, dodajmy, nieraz nie najwyższych lotów dzieł, mamy rosnącą z roku na rok rzeszę polskich autorów tego nurtu. Recenzowana książka jest pierwszą w serii o podinspektorze Hagenie, niejako wstępem do tego cyklu, a jednocześnie debiutem autora. Dlatego z zainteresowaniem zagłębiłem się w jej treść, oczekując świeżości spojrzenia na dość oklepany przecież już temat, jakim są zagadki wszelkiej maści mordów i zabójstw.

Historia zaczyna się w komisariacie policji miasta Lublin, gdzie został oddelegowany z Warszawy podinspektor Hagen, jeszcze nie tak dawno przebywający w Brukseli jako łącznik polskiej policji z jej europejskimi odpowiednikami. Niestety musiał wrócić ze stolicy Zjednoczonej Europy, gdyż romans, w jaki się wdał, był bardzo niemile widziany przez pewną dużą firmę zza oceanu. Tuż po powrocie z wielkiego świata został nasz podinspektor wysłany do Lublina, czyli, po światowej Brukseli, prawdziwej prowincji. Tam właśnie popełniono morderstwo. W domku na skraju wsi opodal miasta został znaleziony trup biskupa pomocniczego. Pomieszczenie, w którym dokonano mordu, jest całe pokryte dowodami świadczącymi o rytualnym charakterze zabójstwa, wskazującym na typowo sekciarskie podłoże zbrodni. Lecz poza ciałem księdza, namalowanymi jego krwią pentagramami na ścianach i wypalonymi świecami, nie ma więcej wskazówek prowadzących do celu, są za to tony pytań. Hagen, wraz z pracującym przy tej sprawie policjantem Hołownią, musi rozpracować całe to zajście, mając na karku nie tylko przełożonych z Lublina, ale i Warszawy, ponadto biskupa lubelskiego, specjalnego wysłannika Watykanu, a także krajową i zagraniczną prasę. Sprawa wygląda na delikatną...

Dalszej części fabuły nie zdradzę. Trzeba przyznać, iż jest ona mocno zagmatwana i pomimo szczerych chęci czytelnika, nie jest on w stanie nawet po dotarciu do połowy książki określić, kto stoi za morderstwem biskupa pomocniczego. Wraz z Hagenem przyjdzie nam obserwować kolejne etapy śledztwa, ale treść powieści nie tylko na tym się skupia. Wszak poza godzinami pracy nasz podinspektor stara się prowadzić zwykłe, prywatne życie, które ostatnio przeżywało dość burzliwy okres. Dlatego nie stroni od towarzystwa kobiet, szczególnie że mieszka w pensjonacie, którego lokatorkami są młode studentki. Kolejnym smaczkiem urzeczywistniającym jego postać, jest wspomniany już wcześniej romans, który doprowadził do powrotu z Brukseli, a także jego następstwa. Również fakt, iż Hagenowi i osobom z jego otoczenia nie zawsze dopisuje szczęście, wpływa na uwierzytelnienie zdarzeń zawartych na stronach „Kształtu ciemności”.

Autor umiejętnie opisuje Lublin i jego okolice. Czytelnik poznaje je oczami głównego bohatera, czyli przyjezdnego oglądającego to malownicze miasto po raz pierwszy.

Bohaterowie poboczni stworzeni zostali z równą pieczołowitością, co główny, prowadzą swoje typowe życie, zmagają się z troskami, a Hagen w toku śledztwa dowiaduje się wielu ciekawych i krępujących szczegółów o nich. Sam również popada w tarapaty, które ciągną się aż do wielce sugestywnego i wybuchowego finału.

„Kształt ciemności” to ciekawa lektura, będąca dobrym znakiem na przyszłość, gdyż jest napisana z dużą dozą rzetelności i skrupulatności. Również sam Hagen, pomimo swego czasem wręcz sztubackiego pociągu do kobiet, jest postacią przypadającą do gustu, łatwo się niego przyzwyczaić, a nawet polubić go podczas kibicowania mu w rozwikłaniu kolejnych warstw tej niezwykle zawiłej i krwawej zagadki. Dobrze, że autor nie bał się poruszyć kilku delikatnych kwestii, jak np. pedofilia w kościele czy kryzysy wiary duchownych. Nie stanowią one sedna sprawy, ale nadają opowieści sporej wiarygodności. Całość czyta się nad wyraz przyjemnie i szybko, mimo że tom liczy ponad 600 stron. Polecam, gdyż jest to lektura warta zapoznania się z nią i spędzenia tych kilku miłych chwil.

Kształt ciemności

Autor: Jacek Kalinowski
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 5/2008
Liczba stron: 616
Format: 125 x 195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-7469-773-6
Cena z okładki: 34 zł


blog comments powered by Disqus