Recenzja książki "Imię Bestii"
Jacek Komuda i klimaty nie „dzikopolowe”? Swoiste odsapnięcie od czasów Polski szlacheckiej i wszystkiego, co się z nią wiązało? Te myśli nasunęły mi się pierwsze, gdy w moje ręce trafiło „Imię Bestii”. Jest to pierwsza taka książka autora, który słynie z zamiłowania do czasów, gdy nasz kraj sięgał od morza do morza.
„Imię Bestii” to zbiór opowiadań, który pokazuje nam czasy późnego średniowiecza. Miejscem akcji wszystkich trzech historii jest Francja. Tak jak w poprzednich książkach, autor z wielkim pietyzmem, ale i wielką swadą opisuje życie w tamtych czasach, jednocześnie nie zanudzając nas, czytelników oczekujących dobrej rozrywki, ponieważ nie serwuje nużących i szczegółowych opisów rzeczy niepotrzebnych. Czyli kolejny raz otrzymujemy barwne (choć tym razem powinienem napisać: szaro-bure) krajobrazy miast francuskich, Rienn, Paryża i Carcassonne. Miast, w których panuje bieda, wszędobylski brud (ach ten brak kanalizacji), gdzie kobiety są tańsze od wina, a jeszcze tańsze może być tylko ludzkie życie. Wraz z głównym bohaterem dostajemy możliwość odkrycia i poznania tajemnic, kryjących się w tamtych miastach...
A skoro już o bohaterze mowa: tajemnicza postać Francoise Villona stanowiła wspaniały punkt wyjściowy do snucia opowiadań, których akcja dzieje się za życia tego poety, awanturnika, magistra nauk wyzwolonych, rzezimieszka, szubrawcy i tak można by jeszcze wymieniać długo. Dzięki osadzeniu akcji w tym okresie historycznym poznajemy mentalność ówczesnych mieszkańców Francji, ich sposób bycia, zabawy, przywary itd.
Pierwsze opowiadanie, „Diabeł w kamieniu”, rozgrywa się w Paryżu. Villon tylko dzięki znajomościom swego przybranego ojca umyka spod szubienicy. W zamian za swoje życie musi rozwiązać zagadkę tajemniczych morderstw, które od pewnego czasu nawiedzają miasto.
Zdarzenia w tytułowym „Imieniu Bestii” mają miejsce po opuszczeniu Paryża przez Villona. Znów wplątawszy się w niecne postępki, musi on ratować swoją skórę. Chcąc odnaleźć swą dawną miłość, Margot, udaje się do Carcassonme, a tam czekają na niego kolejne kłopoty. Miasto nawiedzają potworne wypadki. Co wspólnego z nimi mają rzymskie cyfry, pojawiające się na miejscach tych nieszczęść, tajemniczy karzeł i straszliwie okaleczone dzieci?
Ostatni tekst zbioru, „Tak daleko od nieba”, rzuca naszego bohatera do miasta Rienn, gdzie z kompanią szubrawców planuje on przestępstwo, lecz tym razem zetknie się z czymś, co, choć zacznie się od „zwykłego” wykopywania świeżego nieboszczyka z grobu, skończy się... Zapewniam, że skończy się ciekawie i nieszablonowo.
Tradycyjnie już Komuda (herbu Kościesza) na końcu książki tłumaczy w obszernym rozdziale co trudniejsze pojęcia, które nie każdy przecież musi znać (jako przykład można podać informacje o sekcie Katarów, o których wiedza w ogólnej świadomości nie jest często spotykana). Pozwala to jednocześnie w głębszy sposób rozumieć treść książki, a przy okazji nauczyć się ciekawych rzeczy.
„Imię Bestii” wyróżnia się na tle innych książek autorstwa Jacka Komudy. Barwny styl autora równie dobrze sprawdza się w opowieściach dziejących się w czasach Polski szlacheckiej, jak i w okresie wcześniejszym – końcem średniowiecza. Fanom czytającym wszystko, co wyjdzie spod ręki Jacka nad Jackami, pozwoli złapać oddech i odpocząć od jednostajnych krajobrazów, które tak pięknie maluje on swym piórem.
Wady, jeśli o takowych można mówić, to właściwie tylko skromna ilość opowiadań zawartych w tym zbiorze oraz rozbudzenie w czytelniku (i niecałkowite zaspokojenie) pragnienia głębszego poznania postaci Villona lub innych mu współczesnych.
Szczerze polecam tę książkę, gdyż jest wspaniałą lekturą dla wszystkich wielbicieli twórczości Komudy oraz zagadek, które nie zawsze mają naturalne wytłumaczenie. Jako dodatek trzeba jeszcze zaznaczyć fakt, iż autor z godnym podziwu uporem wciąż odżegnuje się od wszelkich tekstów, których akcja rozgrywa się w wymyślonych krainach (i chwała mu za to!). Zawsze można liczyć na pełnokrwiste opisy minionych czasów, odmalowane z wielkim pietyzmem, co widać na każdym kroku. Polecam!
Imię Bestii
Autor: Jacek KomudaOkładka: Hubert Czajkowski
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Miejsce wydania: Lublin
Wydanie polskie: 11/2005
Seria wydawnicza: Bestsellery polskiej fantastyki
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 83-89011-73-5
Wydanie: I
Cena z okładki: 28,99 zł
Sklep
Forum