Recenzja książki "Theodore Boone. Młody prawnik"
Theodore Boone jest utalentowanym prawnikiem, lubianym przez wszystkich, zna każdy zakątek sądu, jest kryształowo uczciwy i ma… 13 lat. Jego rodzice są prawnikami, wujek Theo jest prawnikiem, podobnie jak szkolny wychowawca i wszyscy znajomi rodziców, a pies Theodore'a wabi się Sędzia. Chłopak jest znany ze swoich umiejętności prawniczych w całej szkole – dzieci i dorośli zwracają się do niego po porady w mniej i bardziej ważnych kwestiach.
Pewnego dnia w Strattenburgu dochodzi do brutalnej zbrodni. Kiedy wszystko wskazuje na to, że oskarżony zostanie uniewinniony, Theodore zdobywa pewne informacje, które mogą odwrócić bieg procesu. Czytelnik wraz z głównym bohaterem i jego klasą śledzi przebieg rozprawy, dowiadując się dzięki temu wielu ciekawostek na temat systemu sądownictwa w USA. Jednocześnie Grisham nie zanudza monotonnymi szczegółami, streszcza mowy obrońcy i oskarżyciela, przytaczając tylko najciekawsze momenty. Przy okazji obala mity, jak na przykład ten, że w trakcie każdego procesu nagle wchodzi osoba ujawniająca informacje odmieniające jego bieg.
Minusem powieści jest cukierkowy świat, gdzie wszyscy (poza mordercą, oczywiście) są wyjątkowo dobrymi ludźmi, pozbawionymi jakichkolwiek wad. Przede wszystkim rodzice głównego bohatera wydają się mało prawdziwi. Poza pracą na pełen etat angażują się w liczne projekty, mające na celu pomoc lokalnej społeczności. Wydawałoby się, że nie znajdują już czasu na nic innego – ale jakimś cudem są również troskliwymi rodzicami, którzy spędzają z synem długie godziny, w trakcie których opowiadają mu o swoim fachu.
Akcja powieści toczy się leniwie, pojawia się wiele wątków pobocznych, które nie popychają wydarzeń naprzód, ale są ciekawym urozmaiceniem. Grishamowi udaje się wczuć w sposób myślenia nastolatka, nie brak błyskotliwych i dowcipnych komentarzy. Widać też u Theodore'a Boone'a inną niż u dorosłego hierarchię ważności – równie często myśli on o procesie, co o najładniejszej dziewczynie z klasy. Ponadto autor pokazuje, jak wiele informacji można znaleźć w Internecie, jeżeli tylko wie się, gdzie szukać.
Jednak ogólnie książka bywa nudnawa, akcja – mimo potencjału – nie wciąga, toczy się powoli i nie poznajemy rozwiązania wszystkich wątków (co, z drugiej strony, jest dość świeże). Zbyt wielu bohaterów jest kryształowo uczciwych, żeby dało się uwierzyć, że w tak idyllicznym miasteczku mogło w ogóle dojść do zbrodni. Od pierwszych stron powieści można śmiało założyć, że wszystkie przeszkody, na jakie natrafi młody Boone, zostaną przez niego szybko pokonane. Spora część książki jest poświęcona ukazaniu codziennego życia w rezydencji Boone'ów, co po pewnym czasie – jako że ich życie jest dość monotonne – zaczyna być dość nużące.
Pomysł był na miarę Grishama, jednak jego wykonanie może nieco rozczarowywać.
Theodore Boone #1 - Młody prawnik
Autor: John GrishamWydawnictwo: Amber
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 11/2010
Tytuł oryginalny: Theodore Boone: Kid Lawyer
Rok wydania oryginału: 2010
Liczba stron: 240
Format: 130x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788324137794
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,80 zł
Sklep
Forum