Recenzja książki "Ekspedycja Kolitz"

Autor: Wojciech Kobza
Korekta: Bool
19 lipca 2009

www.sklep.gildia.pl
Katarzyna Rygiel. Ekspedycja Kolitz.
Dostępność: 2-3 dni robocze
Cena: 22,40 zł  24,90
dodaj do koszyka

Kolejna pozycja w serii „Klub Srebrnego Klucza” wydawnictwa Zysk i Spółka to powieść Katarzyny Rygiel „Ekspedycja Kolitz”. Jest to książka zupełnie odmienna od swych poprzedniczek, nie tylko jeśli chodzi o tematykę. Co zrozumiałe, sposób jej napisania odstaje od „Eurodżihadu” i „Zbrodniarza, który ukradł zbrodnię”. Pytanie nasuwające się po jej lekturze jest takie: czy ta powieść powinna trafić do serii „Klub Srebrnego Klucza”? Poniżej postaram się na nie odpowiedzieć.

Powieść ma dwa plany, w których dzieje się akcja. Jeden współczesny, dominujący, i drugi, dziejący się w latach 80-tych XIX wieku, który sam w sobie mógłby przy odrobinie pracy stanowić oddzielną powieść. Jak można się domyślić, wątki historii sprzed stu trzydziestu lat przeplatać się będą z tymi ze współczesności.

W Kolicach niedaleko Szczecina znajdują się ruiny starego klasztoru. Są wakacje, a więc czas, gdy archeolodzy i studenci tegoż kierunku wyjeżdżają na wykopaliska. Traf chciał, iż do małej miejscowości trafia dość barwna grupka, zajmująca się grzebaniem w ziemi. Szef, Piotr, trzyma krótko swą trzódkę, lecz całość komplikuje się w momencie, gdy zaprasza na miejsce pewną piękną panią antropolog. Od tego właśnie momentu zaczynają się dziać rzeczy, które zetkną nieżyjącego Ottona Kleista z bardzo żyjącymi studentami i archeologami.

„Ekspedycja Kolitz” to książka lekka, w której osią akcji wcale nie są odkrycia poczynione przez studentów. Również historia Ottona i tego, co działo się w Kolitz, jest tylko pretekstem do pokazania młodych ludzi będących u progu dorosłości, ich rozterek, pierwszych miłości i pierwszych miłosnych zawodów. Wszystko to dzieje się w pięknej okolicy wsi Kolice, w cieniu starego klasztoru.

Autorka skupia się bardziej na prywatnym życiu tej garstki, nie zanudza nas opisami kolejnych dokonywanych odkryć, dawkuje je nam oszczędnie. A szkoda, gdyż trochę brakuje w tekście przedstawienia nudnej pracy archeologa.

Czytelnik, zagłębiając się w historię, coraz bardziej zapada się w senne realia miasteczka i takich samych, w sumie nieciekawych relacji pomiędzy poszczególnymi członkami grupy. Nawet przywoływanie historii niektórych postaci nie wpływa w żaden sposób na uczucia, jakimi darzy je czytelnik.

Trzeba przyznać natomiast, iż w drugiej połowie książki akcja zaczyna poczynać sobie coraz żwawiej i tak zmierza ku końcowi. Nie zdradzając za wiele, powiem, że zaskoczyło mnie nie tyle samo znalezisko, co jego... trywialność. A szkoda, gdyż mogła z tego wyjść niezła powieść przygodowo-awanturnicza. W zamian jest lekka i przyjemna pozycja na kilka letnich popołudni, spędzonych na łonie natury.

„Ekspedycja Kolitz” to niezła książka, ale zdecydowanie nie pasująca do „Klubu Srebrnego Kucza”. Nawet jeśli chodziło o pokazanie pewnej różnorodności w obrębie serii, nadal tego wyboru nie akceptuję. Polecam tym, którzy poszukują bardziej romansowej pozycji, z tajemniczym wątkiem w tle.

Ekspedycja Kolitz

Autor: Katarzyna Rygiel
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Miejsce wydania: Poznań
Wydanie polskie: 10/2008
Seria wydawnicza: Klub Srebrnego Klucza
Liczba stron: 328
Format: 135 x 185 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN-13: 978-83-7506-229-8
Cena z okładki: 24,90 zł


blog comments powered by Disqus