Recenzja książki "Labirynt"

Autor: Misha
24 marca 2006

"Czasami wydaje się, że prawda jest ponad wszelkimi słowami. Można je nazwać Bogiem albo wiarą. Może Graal jest zbyt potężny, by go krępować słowami, przypisywać do jakiegoś miejsca, czasu i znaczenia za pomocą środka tak niezdarnego jak język"

Święty Graal. Dla jednych symbol wielkiej tajemnicy. Dla innych świętość. Od zawsze rozpala umysły pokoleń badaczy historii, ale też łowców skarbów. Legenda głosi, że ofiaruje on właścicielowi wieczną młodość i spełnienie najskrytszych marzeń. Czym jest naprawdę? Mitem? Bajką A może cudem? Nie mogę obiecać, że przewracając ostatnią kartę książki poznacie odpowiedź na to pytanie. O jednym jednak jestem przekonany. Czas spędzony na lekturze nie wyda Wam się straconym.

Na pierwszy rzut oka Labirynt to dwie powieści, które łączy tylko miejsce akcji. Wydarzenia w XII-wiecznej Langwedocji uginającej się pod jarzmem krucjaty wydają się, początkowo, nie mieć związku z teraźniejszością i wykopaliskami na zboczu Pic de Soularac w Pirenejach. Jaka tajemnica wiąże się z przypadkowo odkrytą tam jaskinią? Czym jest wykuty na jej ścianie tytułowy labirynt i skąd tak duże zainteresowanie nim policji? Kto jest kim w całej układance? Jaką rolę w grze odgrywa starożytne stowarzyszenie Noblesse de Seres? Odpowiedzi nadejdą powoli, lecz nieuchronnie. Wraz z przewracaniem kolejnych kartek zaczynamy dostrzegać pewne wspólne wątki, by na końcu dotrzeć do wielkiego finału, który niejako połączy dwa odlegle o blisko 800 lat światy.

Mimo niechęci do tego typu podziałów, muszę przyznać, ze na każdym kroku widać, że Labirynt to dzieło kobiecej ręki. Obie główne role zostały powierzone przedstawicielkom płci pięknej. Alais i Alice to osoby silne, odważne, pełne wewnętrznej mądrości i dobra. Poza jedną wyrazistą postacią, mężczyźni są tu skazani na granie drugich skrzypiec. To panie uosabiają sobą to, czego oczekiwaliśmy po bohaterach. Obsadzają nawet miejsce dla najważniejszych czarnych charakterów!

Trudno jest mi jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czym jest Labirynt - to bardzo różnorodna powieść. Opowiada o pięknym, pełnym rycerskiej tradycji średniowieczu. Już po chwili pokazuje jednak jego okrutną stronę, słowami autorki barwnie obrazując bestialskie zbrodnie krzyżowców. Gdy w uszach jeszcze brzmi nam krzyk ofiar krucjaty, już przenosi nas w XXI wiek i wrzuca w wir interesującej zagadki kryminalnej. W niewprawnych rękach takie pomieszanie wątków doprowadziłoby zapewne do nielichego zamieszania. Nie w tym przypadku! Kate Mosse z gracją operuje piórem, wykazując się niezwykłą subtelnością. Choć zakończenie może się wielu z was wydać nieco banalne i przewidywalne, to książka jako całość tchnie delikatnym wdziękiem "kobiecego pisania". Na każdej karcie odnajdujemy dowody wielkiego zaangażowania i pracy, jaką autorka włożyła w swe dzieło. Dbałość o każdy szczegół, barwne, dokładne opisy miejsc, często używany język oksytański budują naprawdę niezapomniany klimat. Wielki plus za jakość.

Słowa uznania należy skierować do pani Agnieszki B. Ciepłowskiej. Przekład stoi na wysokim poziomie, nie można mieć do niego najmniejszych zastrzeżeń. Pochwalić należy skład i korektę. Wydawnictwo Prószyński i S-ka stanęło na wysokości zadania i zapewniło powieści naprawdę efektowną oprawę. Warto zwrócić uwagę, że książka jest dostępna w dwóch wersjach okładki. Jeśli lubicie wracać do raz przeczytanych tomów, polecam oczywiście tę twardszą.

Labiryntowi trudno cokolwiek zarzucić. Mimo że nie pociąga mnie zbytnio historia ani kryminalne zagadki, książka pochłonęła mnie całkowicie. Chwała autorce za kunszt pisarski i sam pomysł. Jeśli dacie tej powieści szansę, nie sądzę, że się rozczarujecie. Zdecydowanie polecam.

Labirynt

Autor: Kate Mosse
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 2/2006
Tytuł oryginalny: Labyrinth
Rok wydania oryginału: 2005
Liczba stron: 400
Format: 145 x 235 mm
Oprawa: twarda
ISBN: 83-7469-259-6
Wydanie: I
Cena z okładki: 39 zł


blog comments powered by Disqus