Poczekalnia dusz – recenzja książki "Bar dla potępionych"
Literatura grozy ciągle ewoluuje, skutkiem czego coraz rzadziej straszy potworami (które z powodzeniem zaczynają przejmować niszę romansową), skupiając się głównie na psychice bohaterów, targanej potęgowanym napięciem. Ciekawym przykładem powyższego trendu jest „Bar dla potępionych” Kealana Patricka Burke’a, amerykańskiego pisarza specjalizującego się w owym gatunku.
Autor przenosi czytelnika do prowincjonalnego miasteczka Milestone, gdzie w barze „U Eddiego” w każdą sobotę spotyka się grupa nietypowych mieszkańców. Stałych bywalców, prócz długoletniej znajomości, łączą grzechy, które starają się odpokutować, wykonując polecenia wielebnego Hilla, duchowego opiekuna społeczności, wzbudzającego strach i respekt w większości jej członków. Pewnego wieczoru splot przypadkowych zdarzeń burzy dotychczasowy porządek – w szynku pojawia sięprzyjezdny, uzbrojony mężczyzna oraz śmiertelnie ranna kobieta, wywracając statyczny świat mieszkańców miasteczka do góry nogami.
Tom, miejscowy stróż prawa, narrator i jednocześnie protagonista powieści, przedstawia po kolei poszczególnych bywalców baru, których paleta charakterów wręcz powala niecodziennością i różnorodnością – począwszy od samego nękanego niejasną przeszłością i zmęczonego życiem szeryfa, poprzez piękną Flo, mającą w przeszłości, jak głosi plotka, być zabójczynią swojego męża; nudystę, potrafiącego jednym dotykiem uzdrowić każdą fizyczną ranę; czarnoskórego olbrzyma-niemowę, dzieciaka z gotową do wystrzału bronią, skończywszy na wspomnianym wielebnym; czytelnik poznaje wyjątkowe losy grupy życiowych wykolejeńców, postaci z krwi i kości, oryginalnych, a jednocześnie bardzo naturalnych. To właśnie oni są motorem napędowym powieści – fabuła skupia się na ich pokrętnych historiach, ujawniając kolejne zaskakujące fakty z przeszłości, przez co czytelnik w miarę zgłębiania powieści ma coraz głębszy obraz postaci – każda z nich okazuje się skrywać pewien sekret, przywodząc na myśl skomplikowanych bohaterów popularnego serialu „Zagubieni”.
Autor ciekawie skonstruował również miejsce akcji, łącząc – podobnie jak Stephen King w swoich wczesnych powieściach – zwyczajność z niezwykłością, umiejscawiając akcję w małym, pozornie nudnym miasteczku, gdzie każdy zna każdego, a plotka goni plotkę. Na tym jednak podobieństwa do dzieł autora „Lśnienia” się kończą – Burke uderza w całkiem inne punkty wyobraźni odbiorcy, odurzając go potężną dawką szaleństwa, obrazów przemocy, kazirodztwa i skomplikowanych symboli, rozpoczynając intelektualną potyczkę. Pisarz skupia się na ciemnej stronie ludzkiej natury – grzechach i związanej z nimi ekspiacji oraz wyrzutach sumienia, czyniąc ostatecznie człowieka głównym sprawcą zła, ulegającym z łatwością podszeptom szatana.
Akcja powieści mknie jak szalona, momentami nie sposób nadążyć za kolejnymi wydarzeniami i zaskakującymi zwrotami. Na dużą uwagę zasługuje także styl Burke’a, który przez cały tekst prowadzi specyficzną narrację, utrzymaną w tajemniczej i zwodniczej atmosferze, nie pozwalającej oderwać się od lektury nawet na moment.
„Bar dla potępionych” to szalenie oryginalna, groteskowa powieść grozy, ociekająca cynizmem, przemocą, wulgaryzmami i czarnym humorem, przez co – być może – nie trafi ona do każdego. Z pewnością warto jednak się nią zainteresować, choćby ze względu na portrety niezapomnianych postaci, niezwykłe, pasjonujące dialogi czy elektryzujące tempo akcji.
Bar dla potępionych
Autor: Kealan Patrick BurkeTłumaczenie: Grzegorz Komerski
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 11/2011
Tytuł oryginalny: Currency of Souls
Seria wydawnicza: Strefa Mroku
Liczba stron: 320
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788376489773
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,90 zł
Sklep
Forum