Recenzja książki "Zadra" tom 2
Krzysztof Piskorski w pierwszym tomie powieści „Zadra” przedstawił nam ciekawą i niebanalną wizję Europy czasów Napoleona. Do obrazu świata dodał ether, tajemniczą substancję, która zmieniła bieg historii. Miast rewolucji parowej, mamy do czynienia z rewolucją etherową. Drugi tom przynosi nam kolejne przypadki bohaterów, których poznaliśmy w oryginalnej „Zadrze”.
Książka zaczyna się w miejscu, w którym zakończyła się część pierwsza. Nabrzmiała sytuacja w Europie oraz w Nowej Europie prowadzi do konfrontacji trzech wielkich narodów, Francji, Prus i Rosji. Zarówno zmagania wojskowe, jak i te bardziej subtelne, będące wynikiem działań wywiadowczych, na zawsze zmieniają obraz świata, jaki zastaliśmy w pierwszym tomie.
Stanisław Tyc stoi naprzeciw przeważających sił wroga, które za chwilę uderzą na jego regiment. Bitwa, która właśnie się zaczyna, będzie nazywana później Zwycięstwem nad Wiktorią. Maurice Dalmont poszukuje odpowiedzi dotyczących porwania profesora Beulaya, ale także jego notatek. Wokół tych anonimowych do tej pory osób dzieje się naraz wiele rzeczy: spiski, ukradkowe morderstwa, rozgrywki możnych i wielkich tego świata. Prowadzić to może tylko do tragedii...
Powieść podzielona została na dwa odrębne wątki, które czasem przenikają się wzajemnie. Z jednej strony mamy Nową Europę i przebywającego w niej Tyca, walczącego nie tylko w walnych bitwach, ale i ze starym nemezis, o którym mogliśmy przeczytać w krótkim opowiadaniu jeszcze w „Księdze Strachu”. Tyc, jako postać centralna powieści, zajmuje on w niej najwięcej miejsca. Kolejne jego przypadki opisywane są dokładnie i z dużym pietyzmem.
Maurice Dalmont, prowadzący swoje poszukiwania w Paryżu i okolicach, to druga warstwa, mniej eksponowana i przez dużą cześć książki stanowi wytchnienie od pełnych napięcia chwil spędzonych z Tycem. Niestety dopiero za półmetkiem ten wątek nabiera rumieńców i równorzędnie z pierwszym ciągnie całą fabułę do końca.
Mamy również cały kalejdoskop postaci drugorzędnych, które są nie mniej ciekawe niż te z pierwszego planu. Co ciekawe, tak mocno są wplecione w losy głównych bohaterów, iż książka straciłaby wiele na atrakcyjności, gdyby je potraktowano po macoszemu.
Czasem trochę drażni szczęście głównych bohaterów, ale również zostaje to ukrócone przez autora w pewnym momencie i chwała mu za to! Dzięki temu nie mamy do czynienia z postaciami literackimi na wskroś, a z ludźmi z krwi i kości.
Szkoda, iż autor nie pociągnął bardziej wątku magicznego w świecie Nowej Europy. Znajdujemy jedynie wzmianki o tubylcach potrafiących posługiwać się magią w bardzo niecnych celach. Ani razu nie pokazano dobrego wykorzystania tej siły. Szkoda również, że niektóre wątki z poprzedniej części, te mniej ważne, ale napędzające niejako fabułę, zostały gdzieś pominięte (albo recenzent na nie nie wpadł). Wydarzenia zmierzają szybko do końca, który jest, powiedzmy sobie szczerze, bardzo nieoczekiwany.
Tom drugi „Zadry” to godny następca swego poprzednika. W dodatku tłumaczy wiele wątków z pierwszej części. Również mnogość znaczeń samego tytułu sprawia, że czytelnik zmuszony jest do przypasowania sobie, które wytłumaczenie najlepiej mu pasuje. Polecam tym, którzy polubili część pierwszą. Mam jednocześnie nadzieję, że dane nam będzie jeszcze przynajmniej raz odwiedzić bohaterów „Zadry”...
Zadra #2 - Zadra, tom 2
Autor: Krzysztof PiskorskiOkładka: Tomasz Maroński
Wydawnictwo: Runa
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 3/2009
Liczba stron: 448
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-89595-47-8
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,50 zł
Sklep
Forum