Recenzja książki "Amerykańska gejsza"

Autor: Fenris
Korekta: Bool
16 listopada 2009

Mężczyźni i kobiety na ulicy patrzyli na mnie tak, jakby zobaczyli jedną z nielicznych gejsz dzielnicy. „Tak, tak, to prawda – chciałam im powiedzieć. – Dostaję wynagrodzenie za przyjmowanie darmowych koktajli i za nic więcej”. Starzejąca się gejsza, która szła tą samą drogą, przypominała Japończykom o ich dawnych zwyczajach, natomiast ja, mówiąca po japońsku blondynka z międzynarodowego baru, symbolizowałam przyszłość. O dziwo, wraz z innymi hostessami byłam kulturowym artefaktem społeczeństwa, do którego nawet nie należałam.

Japonia, Kraj Kwitnącej Wiśni, Nippon – państwo, które fascynuje szerszą rzeszę ludzi Zachodu od dobrych paru dziesięcioleci. Otoczone nimbem tajemniczości, egzotyki, niemal diametralnie odmiennej tradycji i sposobów życia. Powszedniemu zjadaczowi chleba trudno rozeznać się w tamtejszej kulturze, ale absolwenci japonistyki też nie mają łatwego zadania. Załatwiwszy wizy wybierają się w podróż do uwielbianego przez nich zakątka świata, niby znanego z lektur, studiów i relacji wykładowców, ale jednak tak odległego od poznania, nie mówiąc o zrozumieniu. Jedną z takich marzycielek jest Lea Jacobson, która wkrótce po przybyciu do Japonii skonfrontuje swoje wyobrażenia z rzeczywistością – pozna smak japońskiego powiedzenia: Nana korobi ya oki – upadaj siedem razy, lecz wstawaj osiem. Cała sztuka w tym, aby powstać osiem razy.

Wydaje mi się, że w niniejszej książce można wyróżnić dwa aspekty. Pierwszy, wyrażony explicite, to odsłonięcie przez czytelnikiem wymiaru Japonii, o którym rzadko – jeśli w ogóle – mówi się w popularnych opracowaniach. Mowa o najwyższym szczeblu świata erotyki – mizu shobai – przepływającym świecie, do jakiego często trafiają dziewczyny z zagranicy, tracąc po drodze „prawdziwą” pracę. Lea ląduje w takim środowisku, lecz srodze zawiedzie się ten, kto będzie oczekiwać po „Amerykańskiej gejszy” pikantnej lektury, pełnej seksu i ostrzejszych scen.

Mizu shobai to fenomen niespotykany chyba nigdzie indziej na świecie. To świat odrealniony jak tylko się da. Kraina wielkiej gry wyobraźni, gdzie styrani, przepracowani, sfrustrowani do granic możliwości japońscy biznesmeni przychodzą, aby na powrót poczuć się dziećmi, którymi de facto zawsze byli. Wydając niewyobrażalne sumy pieniędzy udają zakochanie, przyjaźń, miłość; spijają emocjonalną energię z młodych hostess, których zadaniem jest sprawiać, by klient jak najdłużej pozostał w stanie błogiego upojenia. W tym udawaniu nie ma nic prawdziwego poza samą grą pozorów. Biznesmenom nie chodzi o uciechy cielesne, lecz bliskość z drugą osobą. Prawdziwie przewrotną bliskość, za którą muszą płacić, ponieważ w społeczeństwie japońskim nie znajdują jej. Lea Jacobson portretuje mizu shobai od środka, dzieląc się wszystkimi jego sekretami.

Drugim aspektem książki jest nie tyle sama bohaterka, co staczana przez nią walka – nade wszystko z samą sobą. Bowiem „Amerykańska gejsza” to pamiętnik, relacja ze zdarzeń, które miały miejsce naprawdę. W tej perspektywie to nic innego, jak opis urzeczywistniania powiedzenia: upadaj siedem razy, lecz wstawaj osiem. Zapiski autorki to prześledzenie krok po kroku drogi do odnalezienia samej siebie i stopniowego pozbywania się demonów nawiedzających umysł. A przynajmniej starania się.

Powyższe dwa wymiary „Amerykańskiej gejszy” składają się na ciekawy portret współczesnego Kraju Kwitnącej Wiśni, odsłaniając, co dzieje się, kiedy społeczeństwem rządzi mrówczy pęd do gambatte ne, czyli dawania z siebie wszystkiego, nawet za cenę własnego szczęścia i tożsamości. To rodzi frustrację, której próbą załagodzenia jest przepływający świat z jego pozorną bliskością. Jednakże jedyne, co na koniec się ostaje, to samotni i emocjonalnie puści klienci, niezdolni do prawdziwych relacji międzyludzkich, oraz wyzute z energii hostessy, mistrzynie zmieniania masek, które z biegiem czasu mogą zatracić zdolność do określenia, kim rzeczywiście są. Realia mizu shobai to narkotyk uzależniający obie strony, upleciony równie misternie, co zabójcza sieć pająka.

Na zakończenie postawię kwestię, do kogo jest skierowana książki Lei Jacobson. Zastanawiając się nad tym, doszedłem do wniosku, że chyba pozycja najbardziej trafi do gustu osób, które interesują się Japonią. „Amerykańska gejsza” to książka przede wszystkim dla ludzi, którzy chcą dowiedzieć się o tym kraju czegoś z pierwszej ręki. Autorka serwuje mnóstwo celnych uwag o dzisiejszym życiu w Japonii. Zaznaczam, że może to zburzyć wyidealizowany obraz Nipponu, gdyż wiele z rzeczy traktowanych przez Japończyków jako normalne, może okazać się niedopuszczalne z naszego punktu widzenia. Ale prawda – jakkolwiek byłaby niewygodna – zawsze pozostanie prawdą. Książkę polecam zarówno wszystkim miłośnikom Japonii, jak i tym, którzy wierzą, że można powstać ósmy raz.

Amerykańska gejsza

Autor: Lea Jacobson
Wydawnictwo: Świat Książki (Bertelsmann Media)
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 10/2009
Liczba stron: 288
Format: 150 x 210 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-247-1296-0
Cena z okładki: 29,90 zł


blog comments powered by Disqus