Recenzja książki "Najgorsza w szkole jogi"
Lucy Edge, zmęczona pracą w agencji reklamowej i zastanawianiem się, dlaczego śpiewające słoneczniki wprawiają ludzi w dobry humor, postanawia wyjechać do Indii, aby tam zgłębić tajemnice jogi. „Najgorsza w szkole jogi” jest relacją z tej prawie półrocznej podróży.
Nie jest to jednak powieść o tym, jak szybkie i bezsensowne jest życie na Zachodzie, ani jak cudowny i spokojny jest Wschód. Cała podróż została skrupulatnie zaplanowana, a hotele i kursy zarezerwowane już przed wyjazdem. Lucy nie ma zamiaru sypiać w brudnych pensjonatach tylko dlatego, że bardziej przypominają „prawdziwe Indie”. Podobnie też szuka kontaktu raczej z innymi „białymi” niż z tubylcami. Chociaż autorka wyszydza niektóre napotkane osoby i szkoły jogi, dla których najważniejsze są markowe ciuchy i idealna sylwetka, to jednak unika zbędnego moralizatorstwa – sama zresztą też nie jest bez wad i zdarza się jej wybrać imprezę zamiast dodatkowych ćwiczeń.
Książkę czyta się bardzo szybko, jest to raczej lekka pozycja, w sam raz na lato. Czytanie może jednak utrudniać duża ilość fachowego słownictwa, ale autorka albo sama tłumaczy trudniejsze pojęcia w trakcie narracji, albo możemy je znaleźć w słowniczku z tyłu książki.
Największą wadą „Najgorszej w szkole jogi” jest jej zbyt duża objętość. Od połowy powieści akcja staje się bardzo powtarzalna: bohaterka przenosi się do innego miejsca Indii, zapisuje na nowy kurs, który z początku sprawia jej olbrzymie trudności – zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Jednak szybko zaprzyjaźnia się z grupką podobnych do siebie osób i wszystko toczy się dobrze – oczywiście do momentu, kiedy jej „paczka” z jakiegoś powodu się rozpada, a ona przenosi się w kolejny rejon kraju.
Książka na pewno zainteresuje przede wszystkim fanów i adeptów jogi. Będą mogli poczytać o różnych jej odmianach, które zostały krótko scharakteryzowane, poznać realia poszczególnych szkół i ośrodków. Ponadto na końcu książki znajduje się lista przydatnych adresów i telefonów, wspomniany już słowniczek, bibliografia, a nawet przepis na muffinki z jabłkami.
W powieści brakuje jednak jakichś błyskotliwych przemyśleń oraz humoru. Niektóre sytuacje pod piórem kogoś innego z pewnością mogłyby się stać prześmiesznymi anegdotkami. „Najgorsza w szkole jogi” należy do tych książek, których bez oporów możemy używać jako podstawek do chyboczącego się stołu. Nie dlatego, żeby była jakaś wybitnie kiepska – jest raczej nijaka i pamięć o niej trwa tak długo, jak ładna pogoda nad polskim morzem.
Najgorsza w szkole jogi
Autor: Lucy EdgeTłumaczenie: Elżbieta Smoleńska
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Miejsce wydania: Poznań
Wydanie polskie: 6/2010
Seria wydawnicza: Naokoło świata
Liczba stron: 378
Format: 145 x 205 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN-13: 978-83-7506-469-8
Cena z okładki: 32,90 zł
Sklep
Forum