Kot na smutek, kot na niepogodę

Autor: Sir Alexander
1 grudnia 2008

www.sklep.gildia.pl
Łukasz Orbitowski. Prezes i Kreska.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 30,50 zł  33,90
dodaj do koszyka

Łukasza Orbitowskiego nie trzeba przedstawiać miłośnikom dobrej, rodzimej fantastyki. To autor wielu opowiadań publikowanych w „Science Fiction” i „Nowej Fantastyce”, jak również dokonań „pełnometrażowych”, szczególnie docenionej powieści „Tracę ciepło”. Orbitowski realizuje się najchętniej w opowieściach grozy, więc tym większym zaskoczeniem może być jego najnowsze dziecko: „Prezes i Kreska”. Dodam na wstępie, że jest to pozycja kuriozalna nie tylko w nawiązaniu do dorobku literackiego autora. Jednak, jak mawiają Amerykanie: first things first, czyli zacznijmy od samego początku.

„Prezes i Kreska” to książka, która zwraca na siebie uwagę już na pierwszy rzut oka, zanim jeszcze zagłębimy się w jej treść. Jest to efekt ciekawego wydania: kwadratowy format, sztywna, intrygująca okładka oraz ciekawa oprawa graficzna tego, co znalazło się w środku, przyciągają wzrok oraz skłaniają do zapoznania się z zawartością. Ta ostatnia jest dość niepozorna – przynajmniej w sensie masy – jedynie sto trzydzieści stron, w dodatku zadrukowanych raczej skromnie (ale niezwykle zgrabnie w sensie czysto graficznym – brawa dla osoby, która projektowała książeczkę!).

Ilość treści, przeliczana na słowa, akapity czy znaki interpunkcyjne, nie powinna jednak być traktowana jako istotny parametr książki. „Prezes i Kreska” to minipowieść w odcinkach – dodam, że króciutkich, bo na ogół dwustronicowych, których zresztą nie należy czytać więcej jak dwa, trzy na raz – przeznaczona chyba przede wszystkim dla czytelnika bardzo młodego. Najchętniej tak młodego, że bardziej należałoby go określić słuchaczem. Jest to więc książka dla dzieci, ale zainteresować powinna także rodziców. Cóż, ja potomstwa nie mam, ale z wielką radością przebrnąłem przez słodkie i zahaczające lekko o fantastykę opowiastki o dwóch kotach: mądrym Prezesie i nieco mniej mądrej Kresce. Przyznam uczciwie, że trudno mi porównać tę książkę z innymi pozycjami, gdyż w sferze moich zainteresowań znajdują się przede wszystkim te przeznaczone wyłącznie dla dorosłych. Przyparty do ściany wskazałbym może na magicznego „Małego Księcia” Antoine de Saint Exupery'ego. Zastrzegam sobie, że porównanie takie jest cokolwiek kuriozalne, ale obie pozycje łączy jedno: przeznaczone przede wszystkim dla młodszego odbiorcy, potrafią urzec także tego starszego. Obie są zgrabnie napisane, jest w nich wiele pięknych słów i zdań, w obu wreszcie nie pominięto aspektu graficznego – nie potrafię sobie na przykład wyobrazić „Małego Księcia” inaczej niż przez pryzmat wspaniałych rysunków zamieszczonych w posiadanym przeze mnie wydaniu. Tak też „Prezes i Kreska” stanowi udane połączenie dobrego słowa z ciekawą, prostą grafiką, której autorem jest, notabene, ojciec autora.

Tytułowi bohaterowie książki to dwa koty, właściwie to kot i kotka. Wszyscy wiemy, że zwierzęta te mają swój świat (i swoje zabawki, jak dodałby mój młody kuzyn), ale Łukasz Orbitowski wie to jeszcze lepiej. Każda z opowiastek jest tak kocia, jak to tylko możliwe, choć obawiam się, że specyficzne poczucie humoru i wyraźne rysy absurdu ożenionego z rzeczywistością docenić mogą jedynie ci, którzy z kotami przebywali. Co nie zmienia faktu, że książka zainteresować może także pozostałych odbiorców, ze szczególnym uwzględnieniem dzieci, oczywiście. To ich otwarte, nieskażone licznymi ograniczeniami umysły są doskonałymi odbiorcami tej lekko fantastycznej, a przy tym tak bardzo codziennej treści. Polecam.

Prezes i Kreska. Jak koty tłumaczą sobie świat

Autor: Łukasz Orbitowski
Okładka: Rafał Kosik
Ilustrator: Janusz Orbitowski
Wydawnictwo: Powergraph
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 5/2008
Liczba stron: 132
Format: 210x210 mm
Oprawa: twarda
ISBN-13: 978-83-61187-02-8
Wydanie: I
Cena z okładki: 33,90 zł