Recenzja książki "Pies i Klecha #2 - Tancerz"
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 14,90 zł
Drugie spotkanie z Psem i Klechą było nieuniknione. Można się było tego domyślać zaraz po zakończeniu lektury pierwszego tomu. „Tancerz” pojawił się rok po „Przeciwko wszystkim”. Dla czytelnika minął rok, dla bohaterów książki, tytułowego policjanta i jego przyjaciela, księdza, minęła prawie cała epoka...
Tandem autorski Orbitowski-Urbaniuk pokazał już w pierwszym opowiadaniu z tego cyklu, prezentowanym na łamach Science-Fiction, iż potrafi stworzyć niezwykle interesującą, a zarazem rozrywkową powieść, nacechowaną wieloma smaczkami z czasów, w jakich osadzona jest jej akcja, wywołujących u niektórych odrobinę nostalgii. Poza tym problemy przedstawione w tej powieści były takie swojskie, wpisujące się w codzienność lat osiemdziesiątych. I do ten kontrast: Pies i Klecha działający zgodnie w jednej sprawie, wspierający się – interesujące. Spodziewałem się kontynuacji pierwszego tomu, ale opartej na opowiadaniach, które w jego skład nie weszły. Autorzy znów mnie zaskoczyli, zaserwowali bowiem czytelnikom zupełnie nową historię, tym razem bardziej jednolitą i spójną.
Początek lat dziewięćdziesiątych, Kraków. W hurtowni znaleziono ciało studenta polonistyki, dorabiającego sobie w tym miejscu. Ciało jest porozrywane, posoka pokrywa całe pomieszczenie. To, co po nim zostało, nie za bardzo nadaje się do analizy, jedynym wyraźnym śladem są odciski stóp. Na miejsce zbrodni przybywają Enka i Gil, starsi o rok albo dwa, lecz od wydarzeń z ostatnich stron poprzedniej historii minął dla nich prawie wiek. Powoli starają się odnaleźć w nowej rzeczywistości, a przy okazji mierzą się wciąż z tymi samymi demonami. Przepatrując pomieszczenie, ksiądz Gil znajduje niezwykle ciekawą kartkę, która zawiera dziwne strofy, być może napisane ręką jednego z naszych narodowych wieszczów. Zaprowadzi ona psa i klechę w wiele miejsc, nawet poza granicami naszego kraju. Tak, ta powieść diametralnie różni się od poprzedniej. Nie jest gorsza czy lepsza, ale po prostu inna. Gil i Enka rozwinęli się, są teraz nieco bardziej zgorzkniali, a zarazem problemy przed nimi stawiane są o wiele poważniejsze.
Świetnie autorzy uchwycili sposób postrzegania naszych bohaterów przy okazji wizyty we Francji (jak już wspomniałem wyżej, opuszczają granice naszego kraju). Jest to świetny zapis przemyśleń człowieka, który pierwszy raz zobaczył prawdziwy zachód i ten ichniejszy zgniły kapitalizm. Z drugiej strony mamy możliwość podpatrzeć, jak Kraków zmieniał się na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Co ciekawe, autorom udało się nie powtórzyć tego, co o tej metamorfozie napisał Łukasz Orbitowski w „Tracę Ciepło”. Ewoluowały również stosunki pomiędzy dwoma głównymi protagonistami. Pomimo różnicy w światopoglądzie są już wypróbowanymi przyjaciółmi i jeden może na drugiego liczyć.
Co prawda wprowadzenie trzeciej postaci, emerytowanego górnika, będącego współczesnym prorokiem, Rajmunda Cnoty, było dobrym posunięciem, gdyż bardzo ożywiło całą historię, jednak jego ciągłe wizje i przysłowiowe „trafianie w dziesiątkę” przy najróżniejszych okazjach w pewnym momencie zaczyna być niezwykle podejrzane. Czytelnik może zastanawiać się, czy przypadkiem główni bohaterowie poradziliby sobie bez Cnoty, cały czas znajdującego się w ich pobliżu. I czy przypadkiem nie dołączy on na stałe do naszego tandemu.
Ilustracje znajdujące się na łamach książki, choć rzadkie, oddają w pełni atmosferę i charakter wydarzeń, jakie przedstawiają. Sama okładka, nawiązująca do estetyki pierwszego tomu, jest najwyższej jakości. Tym razem zamiast Trybuny użyto Kuriera, na którym można znaleźć nawet odnośniki do okrągłego stołu, jak ktoś się dobrze wczyta.
Podsumowując, „Pies i Klecha. Tancerz” to kawał dobrej książki, która czyta się właściwie sama i wciąga czytelnika w wir wydarzeń. Miło, iż autorzy nie bali się wziąć na warsztat trochę już oklepaną spiskową teorię dziejów, jednego z naszych największych Wieszczów i wmieszać w to zagubionych jak zwykle Enkę i Gila. Polecam! Na kilka jesiennych wieczorów zabawa zapewniona. A wprost nie mogę doczekać się na następną część i na to, co wtedy autorzy nam zaserwują!
Pies i Klecha #2 - Tancerz
Autor: Łukasz Orbitowski, Jarosław UrbaniukOkładka: Grzegorz Domaradzki
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Miejsce wydania: Lublin
Wydanie polskie: 10/2008
Liczba stron: 400
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-7574-037-0
Wydanie: I
Cena z okładki: 30,00 zł
Sklep
Forum