Recenzja ksiązki "Decathexis"

Autor: Bartosz Czartoryski
Korekta: Bool
23 grudnia 2009

Jak mówi nam notka wydawnicza, „decathexis” to termin określający ostateczne pogodzenie się z odejściem bliskiej nam osoby. Zastanawiające jest, że chyba każdy miłośnik dobrej literatury, po odłożeniu zapadającej w pamięć książki, czuje coś w rodzaju wspomnianego decathexis. Obrastające kurzem, uginające się pod ciężarem woluminów półki, przyjmują kolejnego papierowego truposza. A jednak – nie wszystkie powieści, zbiorki opowiadań i wierszy, nie każdy album i przewodnik ląduje na naściennym cmentarzysku. Istnieją książki wiecznie żywe, nie znające gnicia, których miejsce na półce znaczy ślad wysuwanego co i rusz tomiszcza. Nowa powieść Łukasza Śmigla, pomimo że pod znakiem tanatopraksji i tanatologii, żywym czy martwym – trupem nie będzie nigdy.

Poza tanato-słowami, autor co i rusz kokietuje czytelnika swoją wiedzą o ukrytych, w zakopanym sześć stóp pod ziemią drewnianym pudle, zwłokach. Miłośnik plastycznych wizji procesów rozkładu poczuje zachwyt, a i niejeden student będzie miał doskonałą powtórkę przed egzaminem – Łukasz Śmigiel solidnie przygotował się do tematu i z werwą, bez zbędnego akademizowania, między linijki przemyca chemię, biologię i fizykę. W powieści znajdziemy także całe mnóstwo nawiązań do różnorakich sfer życia i nauki, których wymienienie zajęłoby kolejnych kilka akapitów, a z którymi powinno się pobawić samemu. „Decathexis”  nie jest jednak książką oświatową, lecz buchającą adrenaliną opowieścią o świecie, w którym religia panująca to... śmierć.

Kto miał styczność z debiutanckim zbiorem opowiadań Śmigla, „Demonami”, ten wkroczył już jedną nogą do Kirkegaardu, przypominającego nieco nasz wiek dziewiętnasty, gdzie toczy się nieustanna walka o wpływy pomiędzy kościołem Morii a monarchą – królową Geneview. Tę ostatnią wspomaga nasz bohater, heroiczny intelektualista, Jon Pendergast, szef Inspektoratu ds. Umarłych. Ów organ rządowy, będący solą w oku kardynała La Roche, szwarccharakteru powieści, zajmuje się rugowaniem ze społeczeństwa skostniałych tradycji mających na celu dalsze kultywowanie religii Morii, personifikacji samej śmierci. Pendergast ma za sobą zastępy naukowców, z groteskowym Albertem na czele, przypominającym nieco bondowskiego Q, oraz asa atutowego – Danse Macabre, najlepszego szermierza korony. Ramię w ramię, przyjaciele podążają tropem złodzieja zwłok prominentnych mieszkańców Kirkutu, stolicy Kirkegaardu. Sprawa kryminalna wkrótce przedzierzgnie się w intrygę o zasięgu państwowym i zatrzęsie posadami przedstawionego w powieści świata.

Książka Łukasza Śmigla nie daje się łatwo zamknąć w terminie „kryminał”, „groza”, „przygoda” czy „steampunk” i czytelnik nastawiony na czystą powieść gatunkową może się srogo zawieść. Odbiorcy bardziej otwarci, przygotowani na ciągłe zmiany konwencji, tempa, nastroju, odnajdą się na Kirkuckim bruku w kilka chwil, bowiem „Deacathexis” nie traci na spójności, nie zważając, że autor wygina ramy gatunkowe, aż trzeszczą. Śmigiel wykreował od podstaw swój własny świat, na co rzadko porywają się twórcy kojarzeni z literacką grozą i pozostaje mieć nadzieję, że w dalszych tomach cyklu sam nie zbłądzi w mrocznych uliczkach, gdzieś pomiędzy grobowcami.

W „Decathexis” cmentarne bramy ze skrzypieniem zawiasów otwierają się tak samo szybko jak rany w trakcie szermierczych pojedynków, a makabryczne opisy puchnących zwłok przetykają kryminalne dochodzenia i pościgi dziwacznych pojazdów. Powieść Łukasza Śmigla, opatrzona utrzymanymi w klimacie fantasy ilustracjami Agaty Cholewy, z pewnością powstanie z mar przygotowanych przez nas na regale, półce czy w szafce. „Decathexis” łapie czytelnika za trzymające książkę ręce i nie puszcza do ostatniej strony, która, nawiasem mówiąc, jest zbyt blisko tej pierwszej.

Decathexis

Autor: Łukasz Śmigiel
Ilustrator: Agata Cholewa
Wydawnictwo: Grasshopper
Miejsce wydania: Lublin
Wydanie polskie: 12/2009
Seria wydawnicza: Mroczny Świat
Liczba stron: 264
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN-13: 978-83-61725-14-5
Wydanie: I
Cena z okładki: 29 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus