Recenzja książki "Demony"

Autor: Wojciech Kobza
12 grudnia 2008

www.sklep.gildia.pl
Łukasz Śmigiel. Demony.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 28,20 zł  31,40
dodaj do koszyka

Dobrze jest czasem zajrzeć do księgarni, kupić coś napisanego przez zupełnie nieznanego autora, zrobić to pod wpływem impulsu. A po powrocie do domu, w tak nieprzyjemnej porze roku jak końcówka jesieni, zapaść się w wygodnym fotelu i ze szklanką herbaty na podorędziu zaczytać się i niespodziewanie poczuć dreszcz emocji oraz ciarki przechodzące po plecach. Zastanawiać się, co przyniesie następne opowiadanie, następna strona, czym będzie nas autor jeszcze chciał zaskoczyć. O tak...

Dlaczego jednak zaczynam recenzję „Demonów” Łukasza Śmigla od takiego akapitu? Ponieważ jego debiut książkowy takową pozycją właśnie jest. Koniec kropka. Zbiór opowiadań wydany przez Red Horse zapewni wam kilkanaście ciekawie spędzonych wieczorów. Co ważniejsze, po jego lekturze zaręczyć można, że żaden tekst nie jest podobny do poprzedniego, a wszystkie są na równym, wysokim poziomie. I nie nudzą się. Pisząc o wysokim poziomie, wspomnę jeszcze tylko, że niektóre z tekstów „Demonów” bardziej wryły mi się w pamięć, inne mniej.

Pierwsze opowiadanie, „Bestseller”, to przewrotna opowiastka o redaktorze, któremu umiera pisarz, młody i dobrze zapowiadający się autor. Stojąc nad jego grobem, miast martwego człowieka, pracownik wydawnictwa widzi za szybką skończoną i nie wykorzystaną do cna inwestycję. Lecz to dopiero początek jego kłopotów.

„Bohater 1916” to dziejąca się podczas pierwszej wojny historia młodego pruskiego żołnierza, wysłanego ze specjalną misją w stronę okopów wroga. Ponoć jest tam człowiek uznawany za świętego, zbierający wszystkich rannych Aliantów z pola bitwy. Misją Fritza jest zabicie go. Rozpoczyna się nawała ognia, a Fritz rusza w stronę spowitych mgłą i dymem okopów wroga...

„Klątwa z o.o.” to skrząca się humorem opowieść o firmie, która sprzedaje swoim klientom możliwość rzucenia na kogoś innego klątwy, za opłatą oczywiście! Przekonuje się o tym Wiktor Little, wykładowca akademicki, który właśnie zaczyna urlop i właściwie każdy dzień ma w całości zaplanowany. Lecz już od samego początku nic mu nie wychodzi. Jak można się dowiedzieć z tego tekstu, klątwy to czasem sprawa bardzo osobista.

Reszta tekstów też jest ciekawa, niepozbawiona humoru i zaskakujących zwrotów akcji. Ciekawie narysowane postacie pierwszo- i drugoplanowe, nietuzinkowe pomysły na rozwiązania fabularne (które zdają się nam oklepanymi schematami, a jednak jest to bardzo powierzchowne i mylące, gdyż autor rozwija je) dopełniają obrazu całości. Proza, która wyszła spod ręki Łukasza Śmigla ma swoiste amerykańskie tchnienie, atmosferę, którą można odnaleźć w książkach zachodnich autorów, ale w żadnym wypadku nie jest to wada. Opowiadania są na tyle krótkie, że każde z nich można przeczytać przy jednym posiedzeniu z książką.

Tom jest wydany bardzo dobrze, do czego wydawnictwo Red Horse już nas przyzwyczaiło, a sztywna okładka nie gnie się za mocno, szczególnie gdy nosi się ją przez jakiś czas w torbie czy plecaku. Dodatkowo przed każdym opowiadaniem znajduje się krótki tekst z jakiejś piosenki, nakierowujący na atmosferę i tematykę danego opowiadania.

„Demony” to naprawdę dobry debiut. Interesujące, zaskakujące i od pierwszych stron wciągające opowiadania, które nie raz i nie dwa razy sprawią, że poczujesz się dziwnie, wchodząc do pustego mieszkania czy w ciemną uliczkę. Żonglowanie konwencją i znanymi dobrze motywami w opowiadaniach grozy wychodzi temu autorowi nad wyraz dobrze. Polecam.

Demony

Autor: Łukasz Śmigiel
Wydawnictwo: Red Horse
Miejsce wydania: Lublin
Wydanie polskie: 10/2008
Seria wydawnicza: Po zmroku
Liczba stron: 328
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-60504-64-2
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,90 zł

Podyskutuj na forum!



blog comments powered by Disqus