Marta Kisiel "Nomen Omen" - recenzja książki

Autor: Monika "Katriona" Doerre
Korekta: Szczepan Matyjasek
19 kwietnia 2014

www.sklep.gildia.pl
Marta Kisiel. Nomen Omen.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 27,90 zł  39,90
dodaj do koszyka

Los pożycza, nie daje

            - Eliza Orzeszkowa

Salka Przygoda, a dokładniej Salomea Klementyna Przygoda, nie ma łatwego życia – jej rodzicielka co i rusz opowiada znajomym, i nieznajomym, o tym, że dziewczyna powinna uwolnić swoją seksualność, ojciec więcej uwagi przywiązuje do wieków minionych, zwłaszcza dziewiętnastego, niż teraźniejszości, a młodszy brat… Cóż, każdy z nas nosi swój krzyż, a krzyżem Salki jest Niedaś, który opanował do perfekcji zatruwanie siostrze życia. Z dumą opowiada na prawo i lewo krępujące momenty z życia Przygodówny, a do tego uwielbia podkradać jej własność. Uroki posiadania młodszego rodzeństwa? Salka widzi to zupełnie inaczej. Pewnego pięknego dnia jej cierpliwość się kończy i dziewczyna postanawia opuścić rodzinny dom, a nawet miasto, i wyjechać w bardziej przyjazne miejsce. Przynajmniej tak jej się wydaje, bowiem dom, w którym wynajmuje pokój, a dokładniej jego właścicielki, kryje niejedną tajemnicę.

Humor to zdecydowanie największy atut tej pozycji: dowcip słowny, sytuacyjny czy postaci dosłownie wylewa się ze stronic najnowszego dzieła Marty Kisiel. W morzu zabawnych porównań, ripost i opisów zdarzeń wyróżnia się ten jego rodzaj, który nie tylko zrozumie, ale i doceni bardzo konkretna grupa osób – filolodzy polscy. Poszukiwanie bezcennych „beenek”? Nawiązania do pozycji, które większości polonistów spędzały sen z powiek? A może nieśmiertelna łacina? Odradza się czytania tej pozycji w środkach masowej komunikacji, chyba że wymowne spojrzenia współpasażerów nie działają na Ciebie niczym kubeł zimnej wody.

Postaci – cały wachlarz zabawnych, ciekawych i nietuzinkowych person w jednym tomie. Takich indywiduów nie powstydziłby się sam Terry Pratchett. Wiecznie spięta Salka, nie mająca zielonego pojęcia o czymś takim jak relacje damsko-męskie, jej uroczy brat, który nie zna umiaru w jedzeniu i graniu, do tego dołóżmy gadającą papugę i trzy starsze panie. Właśnie, starsze panie. Jedyny większy mankament pozycji to ten dotyczący trzech wiekowych bohaterek. Otóż już na początku historii czytelnik jest w stanie dodać dwa do dwóch, by otrzymać rozwiązanie zagadki. Trzy kobiety, dom pełen nici, to może zwiastować tylko jedno – mojry, czyli Prządkę, Udzielającą i Nieodwracalną.  Nawet jeżeli był to zabieg celowy, książka byłaby o wiele ciekawsza, gdyby tajemnica spowijająca postaci właścicielek willi mieszczącej się przy ulicy Akacjowej 5 nie została tak szybko odkryta.

Nomen Omen to utwór synkretyczny, który łączy w sobie elementy powieści urban fantasy, sensacyjnej, kryminalnej, komedii oraz szczyptę romansu. W tym szaleństwie jest metoda – żaden ze składników tej gatunkowej potrawy nie wywołuje zgagi, wręcz przeciwnie, czytelnik ma ochotę na więcej, niczym Niedaś pochłaniający kolejne porcje ciasta. Trzeba przyznać, że Marta Kisiel stworzyła nietuzinkową historię, która wciąga niczym tornado. Do tego wszystkiego należy dodać małą lekcję historii, jaką funduje odbiorcy autorka, za co również należą się jej gromkie brawa.

Najnowsze dzieło Marty Kisiel to spora dawka humoru mieszącego się na trzystu stronicach. W przypadku tej książki powiedzenie „mała rzecz a cieszy” mówi samo za siebie. Pozycja powinna spodobać się miłośnikom zabawnych historii, przerysowanych postaci i gadających papug. Nomen Omen to lekka historia doskonała na nadchodzący długi weekend majowy.

Nomen Omen

Autor: Marta Kisiel
Wydawnictwo: W.A.B.
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 2/2014
Liczba stron: 420
Format: 135x200 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788328008373
Wydanie: I
Cena z okładki: 39,90 zł


blog comments powered by Disqus