"Siła niższa" - recenzja książki

Autor: Weronika Stachowiak
16 lutego 2017

www.gildia.pl
Siła niższa.
Dostępność: 24h
Cena: 27,90 zł 39,99 zł
dodaj do koszyka

„Szanuj anioła swego, bo możesz dostać gorszego”. Możesz też dostać drugiego – na przykład takiego Tsadkiela, pozornie reprezentującego boską dobroć i miłosierdzie, w rzeczywistości niesamowicie upierdliwego i aroganckiego anioła.

Książka niebywale charyzmatycznej Marty Kisiel to przezabawny popis erudycji autorki. Siła niższa jest kontynuacją Dożywocia, czyli równie zabawnej, acz inteligentnej opowieści o pisarzu Konradzie Romańczuku, którego życie dosłownie przewróciło się do góry nogami po śmierci wuja, który zapisał bohaterowi w spadku Lichotkę – „uroczy” domek wraz z (czasami mniej uroczymi) mieszkańcami w postaci kieszonkowego anioła czwartej płci Licha, mackowego i świetnie gotującego Krakersa, widma Szczęsnego oraz kilku niemiłych utopców. Po dramatycznych perypetiach z Dożywocia nieszczęsny pisarz został zmuszony do zamieszkania w posiadłości, zarządzanej przez gościa o słusznym rozmiarze i równie dużym poczuciu humoru – Tura.

Akcja Siły niższej toczy się po kilku miesiącach od wydarzeń z części poprzedniej. Okazuje się, że wiele się zmieniło w życiu Konrada i reszty domowników. Zrozpaczony bohater, który utracił ukochaną Puk, osunął się w czeluście zgryzoty, braku weny twórczej i ogólnej chęci do życia. Jedynym przynoszącym radość momentem w życiu Romańczuka jest ten, w którym wybiera się na samotne nocne zakupy do pobliskiego Tesco.

Siła niższa?

Siła niższa odpowiedzialna za wszelkie niepowodzenia w życiu szarego człowieka, upatrzyła sobie nową ofiarę w postaci Konrada, więc ten zostaje wystrychnięty na dudka i wpakowany w opiekę nad nieznośnie perfekcyjnym aniołem Tsadkielem. Żeby tego było mało biedne Licho traci swój blask, a sprzątanie przestaje być celem jego życia. Na domiar złego w wielkim, nowym domu zjawia się upiorna Carmila nosząca w łonie potomka widma Szczęsnego.

Najnowsza książka Marty Kisiel, która została między innymi wzbogacona o perypetie świeżo upieczonej matki Niebożatka, która odkrywszy, że aniołowie to faktycznie aniołowie, i że w domu żyją też inne nadnaturalne stworzątka, stara się odzyskać względny spokój i odnaleźć radość w spożywczych zakupach, stanowi oryginalną pozycję fantastyczną, która skutecznie burzy stereotypy męskich i żeńskich ról domowych.

Przed użyciem wstrząsnąć

Jeśli planujecie otworzyć własny biznes (na przykład hotel dla nie-ludzi) to koniecznie sięgnijcie po Siłę niższą a dowiecie się, żeby tego pod żadnym pozorem nie robić – chyba, że macie do pomocy wkurzająco perfekcyjnego Tsadkiela i kilka różowych królików do pomocy.

Jak na polonistkę z krwi i kości przystało, Kisiel posługuję się poprawną, bogatą polszczyzną – bawi się słowem, a co ważniejsze: bawi słowem czytelników, tym samym pokazuje na czym polega jej artystyczny styl. To jeden z wielu czynników, który sprawia, że Siłę niższą czyta się gładko i szybko. Pomysłowość Pani Kisiel w tworzeniu postaci (na przykład całkiem sympatycznych widm żołnierzy Wehrmachtu) jest imponująca i odświeżająca. A czujni – fan i fanka z pewnością zauważą na marginesie guest spot bohaterów innej powieści Kisiel Nomen omen. Ponadto Siła niższa to pozycja komediowa –podczas jej lektury można się uśmiać jak norka! Książkę polecam nie tylko na gorsze dni, ale zawsze i wszędzie.

Siła niższa

Autor: Marta Kisiel
Wydawnictwo: Uroboros
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 10/2016
Liczba stron: 376
Format: 135x202 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788328027794
Wydanie: I
Cena z okładki: 39,99 zł


blog comments powered by Disqus