Recenzja książki "Punkt Omega"
Załóżmy, że istnieje skończona liczba oryginalnych pomysłów na fabułę powieści. Załóżmy również, że autor powieści odnajduje jeden z tych pomysłów, nie wykorzystany do tej pory. Czy jest w stanie napisać dobrą książkę? Interesująca fabuła to warunek konieczny, ale nie wystarczający. Potrzebni są jeszcze bohaterowie, klimat oraz styl.
"Punkt Omega" Michała Protasiuka rozpoczyna się od widoku kałuży krwi. Niezwykły początek dla książki, która opowiada o matematyce i filozofii. Połączenie tych dwóch gałęzi nauki, nie tak znowu odległych od siebie, okazuje się nadzwyczaj ciekawe, a sama książka wciąga od pierwszych stron. Bez trudu odnajdujemy się w świecie, który, choć różny od naszego, wydaje się doskonale nam znany.
Akcja powieści ma miejsce w mieście, w którym królowa nauk, matematyka, stała się sposobem na życie jego mieszkańców. Jest ich wyrocznią, nowym wcieleniem nieuniknionego Fatum. Dzięki równaniom stworzonym przez Lavouple'a, obecnego burmistrza, specjalnie skonstruowane maszyny potrafią przewidzieć przyszłość. Wśród obywateli powszechna jest niezachwiana wiara w nieomylność przepowiedni. Nie wszyscy jednak bezkrytycznie przyjmują ten matematyczny model otaczającego ich świata. Tym bardziej, że istnieje księga, która ukazuje zupełnie inną rzeczywistość - taką, w której nie wszystko da się opisać za pomocą funkcji. Wiadomości o księdze przekazywane są szeptem na tajnych zebraniach, w których uczestniczą zarówno wykładowcy akademiccy, jak i portowi robotnicy.
"Punkt Omega" jest opowieścią o rewolucji, w wyniku której przedefiniowaniu ulega porządek społeczny. Jest to jednak tylko tło dla tego, co stanowi istotę książki.
"Zmiany, już wkrótce zacznie się okres wielkich zmian w państwa życiu", słyszy główny bohater książki, Genipo Hertz, gdy wraz z narzeczoną pytają o to, co ich czeka. Zmiany zachodzą w sercach i umysłach bohaterów książki. Postacie, które stworzył autor w bardzo żywy sposób reagują na to, co dzieje się wokół nich. Przez cały czas poszukują właściwej drogi, każda na swój sposób. Genipo, który odkrywa nagle, że z przerażającą konsekwencją wszystkie elementy jego świata ulegają przeistoczeniu; Albert Pond-Suspendu, szukający właściwego wyjścia z labiryntów filozoficznych dociekań; Katarzyna Moebius, próbująca odnaleźć sens po śmierci męża... Postacie "Punktu Omega" żyją własnym, bujnym, pełnym emocji życiem. Są niezwykle ciekawe, skomplikowane, realne. Dzięki nim możemy wybaczyć pewną opieszałość, z jaką autor odkrywa przed nami tajemnicę księgi i przeszłości głównego bohatera. Całkowitym zadośćuczynieniem za to jest duża ilość wątków pobocznych. Każdy z nich jest częścią równania, które w wyniku daje nam doskonale skonstruowany świat.
Połączenie nauk ścisłych i rozważań o czysto humanistycznej treści wpływa na sugestywny i unikalny klimat, jaki ma powieść. Sprawia to, że książkę Michała Protasiuka trudno porównać do innych powieści fantastycznych.
Dzieje się tak również dlatego, że "Punkt Omega" jest jedną z pierwszych, jeśli nie pierwszą w Polsce powieścią z gatunku steampunk. Jest to odmiana literatury science-fiction, której akcja przeważnie ma miejsce, jak sama nazwa wskazuje, w epoce pary. Charakteryzuje ją obecność wynalazków, które nie były znane w tamtych czasach. Tutaj są to maszyny potrafiące przewidzieć przyszłość. Trzeba przyznać, że jako prekursor gatunku Michał Protasiuk rozpoczął w naprawdę dobrym stylu.
"Punkt Omega" ma w sobie wszystko, co potrzebne jest dobrej powieści. Posiada niepowtarzalny klimat. Miasto burmistrza Lavouple'a, wraz z jego mieszkańcami, brukowanymi uliczkami i zadbanymi kamieniczkami długo pozostaje w pamięci. Kończąc książkę zabieramy ze sobą obrazy miejsc, które odwiedziliśmy, niczym pocztówki z podróży.
Powieść napisana jest lekkim językiem, który nie pozwala jednak zapomnieć, że poruszamy się w świecie rządzonym przez nauki ścisłe. "Punkt Omega" wciąga od pierwszych stron. Przedstawia rzeczy, które mogłyby się zdarzyć i zmusza do zastanowienia się nad nimi, nad tym, co jest ważne zarówno w wykreowanym przez autora świecie jak i w naszym własnym.
"Punkt Omega" spełnia wszystkie warunki niezbędne, by uznać ją za książkę wyjątkową. Nie tylko miłośnicy fantastyki mogą zasmakować w jej unikalnym klimacie. To po prostu naprawdę dobra literatura.
Quod erat demonstrandum.
Punkt Omega
Autor: Michał ProtasiukWydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Miejsce wydania: Wrocław
Wydanie polskie: 2/2006
Seria wydawnicza: Behemot
Liczba stron: 232
Format: 135x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 83-7384-460-0
Wydanie: I
Cena z okładki: 19,90 zł
Sklep
Forum