Lovestory w Ohio
Nieznany mi zupełnie pisarz, krzyczący z okładki napis, że „Każda jego książka to światowy bestseller”, i jeszcze drugi: „Doskonała rozrywka w najczystszej postaci”, sprawiły, że od razu zapaliła mi się czerwona lampka w umyśle. Za piękne żeby było prawdziwe? Zapraszam poniżej...
Historia przestawiona w „Spencerville” jest, rzec by można, prozaiczna. Po 25 latach służby najpierw jako żołnierz w Wietnamie, a potem jako oficer wywiadu, który dotarł prawie na szczyty władzy, Keith Landry powraca do swojego rodzinnego domu. Zwolniony ze służby po upadku muru berlińskiego, postanawia opuścić tętniące życiem miasto Waszyngton i wyrusza do tytułowego Spencerville, miejsca swego urodzenia. Na początku wszystko wygląda wspaniale, nieduża farma na której od pokoleń mieszka rodzina Landrych wita go spokojem, który jest tak inny od tego, do czego przywykł podczas swojej pracy. Spotyka rodzinę i przyjaciół, by pewnego dnia natknąć się na swą miłość z czasów licealno-studenckich, Annie Baxter. Okazuje się, że po jego przymusowym wyjeździe wyszła ona za mąż za Cliffa Baxtera, szeryfa w miasteczku, który jest przewrażliwiony na punkcie swej pięknej małżonki. Oczywiście Keith i Annie postanawiają uciec. Co się dalej dzieje? To trzeba przeczytać.
Powiem szczerze, książka nie wzbudziła we mnie żadnych emocji. Przebrnąłem przez tych 430 stron i z każdą kolejną zastanawiałem się czy może być jeszcze bardziej nudno i bez polotu. Okazywało się za każdym razem, że może. Główny bohater to niby eks-oficer wywiadu, który wraca do domu ze swym wiernym M16 i glockiem. A tak naprawdę daje się terroryzować zwykłym wioskowym głupkom. Tak a propos, ciekaw jestem, czy każdemu, kto odchodzi w stan spoczynku, zostawia się taką armatę, jak M16? Nawiasem mówiąc, pomimo wielu retrospekcji swego życia, Keith dość lakonicznie wspomina okres swojej służby wywiadowczej. Może to chociaż trochę rozruszałoby tę dość nudną fabułę.
W takim razie czy jest coś co ją ratuje, choćby na chwilę? Jest! Na całe szczęście z marazmu wyrywa nas kolega głównego bohatera, chcący ściągnąć go z powrotem do Waszyngtonu. Każde jego pojawienie się oznacza odrobinę humoru po niekończących opisach rosnącej kukurydzy gdzieś na zadupiu w Ohio i miłości, która gdzieś tam trwała przez ćwierć wieku.
Trudno mi jest ocenić tę książkę. Jeśli miałbym znaleźć w niej jakieś dobre strony i je wyeksponować, napisałbym tak: to nie sensacja dla mężczyzn, ale dla kobiet. Im z czystym sercem mogę polecić opis walki pomiędzy prawdziwą miłością a zazdrością.
Spencerville
Autor: Nelson DeMilleWydawnictwo: Rzeczpospolita - Przedsiębiorstwo Wydawnicze
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 5/2007
Tytuł oryginalny: Spencerville
Rok wydania oryginału: 1994
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-60192-25-2
Cena z okładki: 39 zł
Sklep
Forum