Recenzja książki "Pan Klarnet"

Autor: Wojciech Kobza
Korekta: Dagmara "Tiszka" Trembicka
23 lutego 2010

www.sklep.gildia.pl
Nick Stone. Pan Klarnet.
Dostępność: 1 tydzień
Cena: 34,90 zł
dodaj do koszyka
Klub Srebrnego Klucza nie ustaje w wysiłkach, aby wydawać najlepsze powieści kryminalne na naszym rynku. Lecz tym razem, pierwszy raz w swej jak na razie krótkiej historii, sięgnął po pisarza spoza granic naszego pięknego kraju. Co ciekawe, ten eksperyment udał się, pomimo zalania naszego rynku przez wszelkiej maści kryminały spłodzone w krajach anglosaskich. „Pan Klarnet” zaskakuje treścią i miejscem akcji. Trzyma w napięciu do ostatniej strony.

Akcja powieści kryminalnych dzieje się zwykle w miejscach dobrze znanych lub takich, które jest łatwo sobie wyobrazić, nawet jeśli dzielą nas od nich tysiące kilometrów. Nawet czas nie jest dla czytelnika problemem, czego najlepszym przykładem są kryminały pisane współcześnie, lecz dziejące się w bardzo odległych czasach. Tymczasem Nick Stone akcję swej debiutanckiej powieści umieścił na Haiti, w połowie lat dziewięćdziesiątych poprzedniego wieku, kiedy wkroczyły tam oddziały ONZ i amerykańskie aby wprowadzić rządy demokratyczne. „Pan Klarnet” między innymi pokazuje nam, jak wyglądała sytuacja Haitańczyków.

Najpierw pozwólcie jednak, bym przedstawił wam głównego bohatera – Maxa Mingusa, byłego gliniarza, byłego prywatnego detektywa zajmującego się zaginionymi dziećmi, a także byłego więźnia, skazanego za trzykrotne zabójstwo z zimną krwią, który to po odbyciu kary więzienia, owdowieniu, pozostawiony samemu sobie, dostaje niecodzienną propozycję. Allain Carver, jeden z najbogatszych ludzi na Haiti, ma problem. Porwano jego syna. Teraz chce wynająć właśnie Maxa, by go odnalazł. Kwota za jakiekolwiek informacje bądź znalezienie dzieciaka jest tak wielka, że Mingus jest zszokowany, a zarazem nie może uwierzyć, że zwrócono się z tym zadaniem do niego, skoro tylu jego konkurentów nie wypadło z obiegu podczas gdy on tkwił za kratkami.. Mimo osobistych problemów podejmuje się zadania, które zawiedzie go na ogarnięte gorączką Haiti. Tam napotyka na poważny problem, gdyż Charlie Carver podobno został porwany przez osobnika zwanego Panem Klarnetem.

Autor umiejętnie opisuje wyspę i sytuację polityczno-wojskową, jaką zastał na niej główny bohater, lecz również nie obędzie się bez  tej specyficznej atmosfery niesamowitości, jaką daje wszechobecna religia voodou, będąca jedną z odmian voodoo. Max Mingus wielokrotnie napotka podczas prowadzenia dochodzenia sytuacje, w których twarda rzeczywistość i magia będą się przenikać. Opisanie jego odczuć, odczuć człowieka, który nigdy nie był specjalnie religijny, a co rusz na swojej drodze odkrywa nie do końca wytłumaczone rzeczy czy sytuacje, tworzy niesamowity klimat wszechogarniającej tajemnicy. Nie trzeba chyba wspominać, iż ta wielka niewiadoma to kolejny z atutów powieści.

Tym razem na dodatek nie będzie nam łatwo przewidzieć, kto tak naprawdę jest szwarccharakterem, ani czy uda się uratować chłopca. Wszak od momentu porwania minęło już sporo czasu. Powieść wije się zakolami, dzięki którym możemy poznać rzeczywistość haitańską w jej najdrobniejszych szczegółach. Zetkniemy się również z historią, z jej dobrymi i złymi kartami. Wszystko to da nam obraz wyspy po prostu nie mającej szczęścia do rządzących.

Postacie poboczne są dobrze naszkicowane, nie ma w nich przekłamań. Często ani Max, ani czytelnik nie mogą stwierdzić z całą pewnością, czy ktoś kłamie czy nie, a w szczególności system wierzeń wspomnianej już religii bardzo przeszkadza w ogarnięciu wszystkich faktów związanych ze sprawą.

Max Mingus nie jest typowym twardzielem z powieści detektywistycznej. Jego przeszłość bardzo mocno wpływa na jego teraźniejszość, przez co mamy do czynienia z ciekawie naszkicowanym bohaterem, pełnym rozterek, a także nie czującym się komfortowo w zupełnie nieznanym mu kraju. A autor wcale nie upiększa wydarzeń, które miały wtedy miejsce. Pisze o wszystkim tak, jak było. Nie unika brutalności, czasem zupełnie bezmyślnej, która rządzi ludźmi w kraju, który z dnia na dzień się rozpadł. Nie ma tu miejsca na puste slogany, jak honor czy bohaterstwo, jest tylko zasada „zabij lub zabiją ciebie”.

„Pan Klarnet” to książka o wielu kolorach i smakach, w których można zatonąć na bardzo długo. Solidna lektura, będąca naprawdę dobrym debiutem autora. Jak na pierwszego zachodniego pisarza w naprawdę dobrej serii Klubu Srebrnego Klucza przystało, jest to bardzo udany tytuł.

Pan Klarnet

Autor: Nick Stone
Tłumaczenie: Piotr Kuś
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Miejsce wydania: Poznań
Wydanie polskie: 2/2009
Seria wydawnicza: Klub Srebrnego Klucza
Liczba stron: 576
Format: 135x185 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788375062755
Cena z okładki: 34,90 zł


blog comments powered by Disqus