Recenzja książki "Marionetki"

Autor: Bartek 'barneej' Szpojda
Korekta: Dagmara "Tiszka" Trembicka
22 lutego 2012

www.sklep.gildia.pl
Paweł Jaszczuk. Marionetki.
Dostępność: 24h
Cena: 28,80 zł  32,00
dodaj do koszyka

Czy głównym bohaterem kryminału zawsze musi być policjant? Po lekturze „Marionetek” można stwierdzić, że nie. Ale czy to dobrze?

Letni upał we Lwowie 1938 roku potęguje gorąca informacja o nietypowym mordzie dokonanym na bankowym kasjerze. Na dodatek lada dzień rozpocząć ma się międzynarodowy przegląd teatrów lalkowych. Jednak Jakub Stern, dziennikarz śledczy miejscowego „Kuriera”, zamiast cieszyć się z mnogości tematów, zaczyna miotać się wśród własnych problemów, starając zmierzyć się tak z mordercą, jak i z samym sobą. Niemoc twórcza potęgowana lejącym się z nieba żarem, nieprzychylny policjant i najprawdopodobniej eks-kolega Zięba, współpracowniczka kopiąca podeń dołki i chora matka – oto rzeczywistość, w której przychodzi mu działać. Aby rozwiązać choć część problemów, Stern musi wspiąć się na wyżyny swych śledczych umiejętności, zagłębiając się w świat lwowskiej bohemy i zadzierając z tymi, którzy trzymają władzę i pieniądze w rękach. A wszystko to na przekór bliskim.

Paweł Jaszczuk napisał kryminał, w którym głównym bohaterem nie jest policjant, bandyta czy prywatny detektyw. Rolę tę powierzył dziennikarzowi śledczemu, pasjonującemu się przypadkami łamania prawa, który prowadzi w gazecie codziennej rubrykę kryminalną. Przyznać należy, że pomysł ten sam w sobie jest naprawdę dobry – za Sternem nie stoi bowiem powaga munduru, strach czy brutalna siła. Wszelkie informacje zdobywa dzięki ludzkiej ciekawości – któż bowiem nie chciałby być dziennikarskim informatorem? Dzięki temu przed autorem otworzyły się wielkie możliwości – jego bohater potrafi manipulować ludźmi i wykorzystywać ich słabości w celu zdobycia interesującej i wartej wykorzystania informacji.

I wszystko byłoby naprawdę super, gdyby nie jedno „ale”. Akcja, która z początku pędzi, nieomal przytłaczając mnogością nowych wątków i śladów, w pewnym momencie zostaje wstrzymana tylko po to, by na siłę odwieść czytelnika od poznania prawdy – czyli tożsamości mordercy. Gwoli szczerości, tożsamości, którą dość łatwo rozszyfrować. Nie ratuje całości nawet wprowadzony na końcu trzeci narrator/bohater, czyli sam winowajca. Po prostu czytelnik czuje, że coś tu jest nie tak. A szkoda.

Cóż, „Marionetki” to kryminał, który pokazuje, że nie tylko policjanci mogą prowadzić śledztwa na tyle udanie, iż warte jest to opowieści. Oczywiście nie można nie porównywać  tej książki z propozycjami Krajewskiego czy Lewandowskiego, choćby ze względu na usytuowanie czasowe akcji. Jednakże Jaszczuk stworzył kryminał o wiele „czystszy”, pozbawiony nadmiernej brutalności (patrz: Mock) i nie epatujący nadmiernym patriotyzmem (dla odmiany dzieje komisarza Drwęckiego). To, w połączeniu z ciekawym stylem, dało naprawdę niezły efekt. Efekt lekko zepsuty usilnym powstrzymywaniem czytelnika przed poznaniem prawdy. 

Marionetki

Autor: Paweł Jaszczuk
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 1/2012
Seria wydawnicza: Asy Kryminału
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN-13: 978-83-7839-011-4
Wydanie: I
Cena z okładki: 32 zł
Materiały powiązane:



blog comments powered by Disqus