Recenzja książki "Izrael już nie frunie"
„Nikt nie rozumie kwantów”, zatytułował jedno ze swoich opowiadań izraelski pisarz Etgar Keret. Wewnętrzna sytuacja jego ojczyzny może czasami wydawać się równie trudna do ogarnięcia jak mechanika kwantowa. Mieszają się tu ze sobą polityka, religia i kultury ze wszystkich krańców świata. Zbiór reportaży Pawła Smoleńskiego okazuje się wspaniałym przewodnikiem po tym labiryncie.
Dużo jest w tej książce emocji zrodzonych w ziemi Izraela. Ma się wrażenie, że autor współodczuwa i przekazuje czytelnikowi te uczucia, nie tracąc jednocześnie nic z obiektywności relacji. Od pierwszych stron Paweł Smoleński zaraża swoim entuzjazmem.
Reportaże w książce dotykają bardzo wielu tematów. Poruszane są tu problemy związane z wiarą czy pojęciem narodu. Pomimo dużego stopnia abstrakcyjności tych motywów, autor opisuje, je bazując na konkretnych postaciach i sytuacjach. Dzięki temu tworzy bardzo sugestywny, bliski rzeczywistości obraz. Sprowadza duże słowa i idee do ludzkich rozmiarów. Każdy z problemów, których dotyka, to opowieść o innym człowieku. Galeria postaci, jakie pojawiają się w reportażach, jest równie różnorodna jak ich tematyka. Możemy przeczytać o rozmowach ze znanymi osobami. Autor dyskutuje ze wspomnianym już pisarzem, Etgarem Keretem, z reżyserem Arim Folmanem, ale również z Żydem spotkanym na placu w Jerozolimie, z palestyńskim nauczycielem, z arabskim sprzedawcą pamiątek.
Teksty napisane są w lekki sposób. Czyta się je jednym tchem. Paweł Smoleński jako autor nie pozostaje całkiem niewidzialny. Podsumowuje, dopowiada, czasami nawet rozpoczyna dyskusję z osobami, o których pisze. Nie robi tego w celu zanegowania ich słów, jest to raczej sposób na zaakcentowanie niektórych kwestii.
Reportaże nie ograniczają się do przedstawienia sytuacji Izraela jedynie z żydowskiego punktu widzenia. Głos zabierają tu również Palestyńczycy, a w rezultacie polski czytelnik otrzymuje pełny obraz, zawierający nadzieje i frustracje ludzi po obydwu stronach postawionego przez Izrael muru bezpieczeństwa – ufortyfikowanej zapory mającej zapewnić bezpieczeństwo obywatelom tego kraju.
Reportaże są wyraźnie spuentowane. Refleksyjne, czasem dowcipne zakończenia zamykają temat w zręczny, a miejscami całkiem nieoczekiwany sposób.
W tekstach, zwłaszcza tych pod koniec książki, przeważają tematy polityczne. Ale też, szczerze mówiąc, trudno ich nie poruszać, pisząc o Izraelu. Życie samo w sobie jest tam tematem politycznym. Strefa Gazy, pierwsza i druga Intifada, ciągłe zagrożenie – to część izraelskiej codzienności. „Izrael już nie frunie” został wydany w 2006 roku. Nawet jeśli przez trzy lata niektóre z tematów uległy częściowej dezaktualizacji, nie zmienia to uniwersalności wypowiedzi całej książki – przedstawiającej trudną sytuację zwyczajnych ludzi uwikłanych w problemy na skalę światową.
Czytając „Izrael już nie frunie”, odnosi się wrażenie, że autor bardzo dobrze rozumie mieszkańców Izraela, zarówno Żydów, jak i Palestyńczyków. Przekazuje to czytelnikowi w bardzo sugestywny sposób i gwarantuję, że przeczytawszy ten zbiór reportaży, nikt nie będzie już w obojętny sposób patrzeć relacje telewizyjne z Izraela czy ze Strefy Gazy.
Izrael już nie frunie
Autor: Paweł SmoleńskiWydawnictwo: Czarne
Wydanie polskie: 5/2006
Liczba stron: 288
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 83-89755-57-2
Cena z okładki: 30,80 zł
Sklep
Forum