Recenzja antologii "Czarujące obiekty latające"

Autor: Fenris
Korekta: Bool, Przemek Szymczak
24 sierpnia 2009

Pomimo paru słabszych pozycji w dorobku Terry'ego Pratchetta, który z czytelników nie lubi książek tego autora, szczególnie tych osadzonych w Świecie Dysku? Jeszcze mniej jest pewnie niechętnych samej fantastyce humorystycznej wśród czytelników, którzy choć raz sięgnęli po ten typ literatury. Właśnie tego rodzaju książkę udostępniło wydawnictwo Prószyński i S-ka, zapraszając tym samym wszystkich miłośników fantastyki do wzięcia udziału w istnym korowodzie humoru (z pewnymi zastrzeżeniami z mojej strony, ale wszystko po kolei).

„Czarujące obiekty latające” to antologia tekstów, która w zamierzeniu redaktora, Petera Haininga, miała składać się z wybitnych opowiadań z pogranicza humoru i fantastyki uznanych pisarzy, dając odbiorcy barwny i wartościowy przekrój literatury poprzedniego wieku. Spotkamy tu samych znanych: wspomnianego wcześniej guru fantastyki humorystycznej, Terry'ego Pratchetta, niedawno zmarłego Arthura C. Clarke'a, równie nieodżałowanego Thomasa M. Discha, C.S. Lewisa, Marvyna Peake'a czy mistrza pesymizmu i ciętego dowcipu, Kurta Vonneguta. Przyznacie chyba, że to same wisienki na torcie, a to tylko nieliczni spośród występujących w zbiorze uznanych pisarzy XX wieku. Jeśli chodzi o aspekt doboru autorów, jest to antologia najwyższych lotów. A jako że nie bez kozery są to wybitni specjaliści w tkaniu magii słów, towarzyszą im bardzo dobre teksty, przez co całość po prostu nie mogła wypaść blado.

I tak też jest w istocie. Spędziłem z „Czarującymi obiektami latającymi” wiele miłych chwil, przez co książka urosła w moich oczach do rangi lektury wartej poświęconego jej czasu i pieniędzy. Czego tu nie ma! Wita nas stary, dobry znajomy ze Świata Dysku, Śmierć we własnej osobie, który okazuje się jednym z największych kolekcjonerów muzyki, przepraszam, muzyków. I choć nie ma jeszcze kompletu Beatlesów, to może poszczycić się portfolio wszystkich zmarłych artystów (oraz ich miłośników).
Wachlarz stylów i tematyki w niniejszej antologii zadowoli chyba każdego, nawet najbardziej wybrednych. Czytelnik odnajdzie tu opowiadania, które można określić jako „starą szkołę” (P.G. Wodehouse, „Samo życie”, oraz Erick Knight, „Lepsza połowa Sama Smalla”), wariacje na znane tematy (John Collier, „Właściwa strona”, czyli wzięcie na warsztat motywu paktu z diabłem, lub też Arthur C. Clarke i zabawne podejście do arcypoważnego zagadnienia końca świata w „Nie będzie jutra”). Znajdzie się też strojenie żartów z klasyków fantastyki, choćby „Wojny światów” i „Wyspy doktora Moreau” H.G. Wellsa w wykonaniu Johna Wyndhama („Samica gatunku”) czy Cordwainera Smitha („Z planety Gustible'a”). A nawet jest coś z pieprzykiem, oryginalnie wydrukowane w piśmie dla dorosłych „Hustler” opowiadanie Roberta Blocha „Kozetka”! Nie wspominając o robotach, Sherlocku Holmesie i doktorze Watsonie, którzy ponownie rozwiązują zagadkę klątwy rodu Baskerville'ów… na Marsie!

Niemniej w tej beczce miodu znalazły się dwie łyżki dziegciu. Jedna jest w miarę nieistotna, ale z recenzenckiego obowiązku należy o niej wspomnieć. Pierwszym mankamentem jest opowiastka Nelsona Browna – taka sobie, mało śmieszna, w dużej mierze pozbawiona sensu, wyraźnie odstaje na tle pozostałych prac. Drugim mankamentem, tym mniej znaczącym, jest zamieszczenie opowiadań, które z humorem raczej nie mają nic wspólnego, są poważne, dają do myślenia, niektórym bliżej do horroru aniżeli zabawnych humoresek. Aczkolwiek trzeba oddać autorom sprawiedliwość i zaznaczyć, że są to opowiadania bardzo dobre.

Na osłodę dodam, że redaktor zdecydował się na krok genialny w swoje prostocie – zamieścił na początku każdego opowiadania krótką notkę o autorze. Nie jest to suchy wywód z encyklopedii, ale pełne ciepła słowa, ukazujące perypetie poszczególnych autorów oraz ich związki z fantastyką humorystyczną i nie tylko. Wspaniała sprawa, której naśladowanie mogę polecić każdemu, komu przyjdzie na myśl układanie antologii.

Reasumując, Peter Haining oddał w ręce lubiących się pośmiać miłośników fantastyki kawał porządnego zbioru, umilając im tym długie godziny. Barwna i różnorodna panorama, tak stylów, jak i tematów oraz podejść do nich sprawi, że każdy odnajdzie tu coś odpowiedniego dla siebie. Polecam – nomem omen – fantastyczna sprawa!

Czarujące obiekty latające. Nowe opowieści ze świata fantastyki i humoru

Redakcja: Peter Haining
Autor: Piers Anthony, Robert Bloch, Nelson Bond, Fredric Brown, Angela Carter, Arthur C. Clarke, John Collier, Thomas M. Disch, Harry Harrison, Eric Knight, Stephen Leacock, C. S. Lewis, Michael Moorcock, William F. Nolan, Mervyn Peake, Terry Pratchett, Fletcher Pratt, Robert Sheckley, Cordwainer Smith, L. Sprague De Camp, Kurt Vonnegut Jr, P.G. Wodehouse, John Wyndham
Tłumaczenie: Małgorzata Dobrowolska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 7/2008
Tytuł oryginalny: The Flying Sorceres: More Comic Tales of Fantasy
Liczba stron: 304
Format: 140x200 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-7469-805-4
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,00 zł


blog comments powered by Disqus