Recenzja książki "ZWIERZenia"

Autor: Harpen
Korekta: Bool
16 lutego 2009

Opis tej książki oraz jej okładka wyraźnie sugerowały, że czytelnik będzie miał do czynienia z kilkunastoma sielankowymi opowiadaniami, w których każdy znajdzie coś dla siebie. Rzeczywistość okazała się brutalna, a kraina mlekiem i miodem płynąca poszła w niepamięć (czasem lubię skleić jakieś ambitniejsze zdanie, wybaczcie).

Przede wszystkim w oczy rzuca się wydanie. Książka rozkleiła się nieco już w transporcie, mimo iż była solidnie zapakowana, a w trakcie czytania, przy mocniejszym rozłożeniu, zaczęły wypadać kolejne strony. Mało brakowało, a mógłbym sobie podzielić ją na piętnaście części, czyli tyle, ile jest opowiadań. Dodatkowo fatalnie wykonano okładkę, która została złożona w... uwaga: programie do grafiki rastrowej, czego efektem jest rozmycie i deformacja niektórych logotypów oraz tekstu, co raczej nie wzbudza pozytywnych odczuć. Cechą wyróżniającą ten zbiór na tle innych miała być spora ilość ilustracji. Po pierwsze, nie jest ich wcale aż tak dużo, jak sugeruje opis, a po drugie znajdziemy tutaj rysunki począwszy od słabych i średnich, przez bardzo amatorskie, na akceptowalnych skończywszy. I niech nikt nie próbuje mydlić oczu czytelnikowi, że należy dać szansę młodym artystom. Owszem, trzeba, jednak przed wydaniem wypadałoby nieco podszkolić warsztat rysunkowy.

Wspomniałem już, że "ZWIERZenia" są zbiorem kilkunastu opowiadań. Dodam, że historyjki bardzo fajne, ukazujące nasze życie w krzywym zwierciadle (np. "Grupa trzymająca puszczę (lub czasoprzestrzeń)" autorstwa Marcina Gutka czy też "Pająk" Dawida Niemera), przeplatają się ze skłaniającymi do przemyśleń ("Muriel" Anety Pudzisz lub "Moa" Klary Korwin-Piotrowskiej) oraz takimi, w których forma znacznie przerosła treść – mam wrażenie, że nikt nie czytał ich po napisaniu, gdyż napotkałem mnóstwo literówek, błędów składniowych, et caetera (najgorzej prezentuje się "Rzecz o pięknie" Anny Skowrońskiej).

Po skończeniu "Opowieści o koniu niezwykłym" Liliany Madejskiej miałem mieszane uczucia, ale ostatecznie stwierdzam, że autorka słusznie postąpiła, dodając odrobinę magii do stricte realistycznej historii. Również bardzo przyjemnie czyta się "Życie po życiu", moralizatorską opowieść, której autorem jest Semko Bayer, a także "Węża i jego chłopca" Ewy Kulpińskiej oraz "Szczura" Marcina Partyki.

Bardzo dużą wadą tego zbioru jest nieprzemyślana selekcja tekstów. Niestety nie wiadomo, do jakiej grupy wiekowej adresowana jest ta książka. W opisie znajdziemy informację, że to pozycja dla miłośników zwierząt magicznych i zwykłych. Nie jest to zbyt precyzyjne określenie – niektóre opowiadania są kierowane raczej do nastolatków, natomiast część do osób dorosłych. Jednak przed przeczytaniem nie można jednoznacznie określić, czego należy spodziewać się w tekście. Generalnie opowiadane historie są bardzo różnorodne. Niewątpliwie każdy znajdzie cos dla siebie, ale najpierw będzie zmuszony przebić się przez te mniej absorbujące, a niekiedy po prostu irytujące.

Nie polecam "ZWIERZEń". Mimo iż książka ma swoje zalety, tak naprawdę jest przysłowiowym kotem w worku dla przeciętnego odbiorcy. Nie jest to odpowiednia propozycja dla nastolatka ze względu na niektóre treści, starszy czytelnik może natomiast wynudzić się co bardziej dziecinnymi historyjkami i nie doczeka się na te przygotowane z myślą o jego osobie.

ZWIERZEnia

Wydawnictwo: La Boheme
Wydanie polskie: 8/2008
Liczba stron: 348
Format: 150x210 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-927126-8-8
Wydanie: I
Cena z okładki: 29 zł


blog comments powered by Disqus