Radek Rak "Kocham cię, Lilith" - recenzja książki

Autor: Jakub "Qbuś" Nowak
Korekta: Dagmara Trembicka-Brzozowska
9 czerwca 2014

Beskidzkie kuszenia

Radosław Rak, miłośnik Schulza i Beskidu Niskiego, to powieściowy debiutant nieznany szerszemu gronu odbiorców. Jest jednak autorem kilku opowiadań w duchu realizmu magicznego, którymi potrafił przekonać do siebie czytelników. Stały one bowiem na wysokim poziomie nie tylko pod względem językowym, ale i fabularnie były bogate w znaczenia i podteksty. Osadzona na Lubelszczyźnie Kocham Cię, Lilith pokazuje, że autor całkiem nieźle poradził sobie z dłuższą formą literacką, ale nie obeszło się bez zgrzytów.

Robert to wypalony młody mężczyzna, do niedawna przedstawiciel handlowy. Kłopoty z sercem i następujące po nich lekarskie zalecenia sprawiają, że trafia do beskidzkiego sanatorium. Szybko jednak okazuje się, że kuracjusz będzie skupiał się raczej nie na swoim zdrowiu, lecz na kobietach. Jemu przeznaczone są nie sauna i picie niezbyt atrakcyjnych zapachowo wód, lecz Małgorzata, atrakcyjna pani doktor, oraz Iwona, tajemnicza i kusząca malarka. Cielesne pragnienia narratora zaczynają wpływać także na jego umysł, granica pomiędzy rzeczywistością a ułudą zaciera się. Przesycone erotyzmem wizje i rozmowy z lwowskim detektywem Jesipowiczowem, bohaterem czytanej powieści, to dopiero początek.

Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy w tej podzielonej na trzy części powieści, jest erotyzm. Pierwsza część jest nim wręcz przesycona. Mamy więc podboje Jesipowicza, flirt, fantazje Roberta, gorącą scenę w saunie oraz seks na granicy jawy i snu - a to dopiero pierwsze kilkadziesiąt stron. Dalej jest pod tym względem nieco mniej intensywnie, ale i tak cała powieść bogata jest erotyczne nuty. Z jednej strony jest to bezpośrednio związane z tytułową Lilith i jej dziełami, lecz z drugiej strony trudno nie odnieść wrażenia, że seksualne niespełnienie protagonisty mogłoby zostać wyrażone mniej dobitnie. Autorowi trzeba oddać, że mimo tego, że przesadza z ilością takich scen, to radzi sobie z nimi zręcznie. Rak posługuje się bogatym słownictwem i lubi bawić się skojarzeniami, a erotyzm skrywa czasem między słowami.

Mieszane odczucia budzi także główny bohater. Robert to w pewien sposób mężczyzna swoich czasów - zagoniony, wypalony i uformowany przez masowe wyobrażenia męskości. Przedmiotowe traktowanie kobiet i rzucane to tu, to tam szowinistyczne komentarze mogą niektórym nie tylko utrudnić wczucie się losy Roberta, ale wręcz od niego odrzucić. W tym kontekście nawiedzające go złudne wizje oraz całość wątku z Lilith można by uznać za swoistą drogę usłaną cierniami, gdyby nie fakt, że nie zachodzi żadna znacząca zmiana. Na całe szczęście jest część druga powieści, która skupia się na losie Lilith oraz mężczyzn, którzy mieli z nią styczność. Mityczna historia boskiej kochanki, fascynująca wersja historii stworzenia świata, niezwykle ciekawe biografie mnicha Drowniaka - wszystko to sprawia, że Kocham Cię, Lilith nabiera dodatkowego wymiaru i staje się podatna na różnorodne interpretacje.

Niemal niczego nie można zarzucić stylowi Radosława Raka oraz prowadzonej przez niego narracji. Ta ostatnia jest dość zróżnicowana i doskonale ukazuje kunszt autorski. Z podziwem czyta się zwłaszcza te fragmenty, w których Robert ucieka w świat ułudy oraz niemalże zamienia się miejscami z bohaterami czytanej przez siebie powieści. Mnogość scen, które dopiero na sam koniec ukazują swój imaginacyjny charakter, sprawia zresztą, że czytelnik chcąc, nie chcąc, zaczyna współodczuwać zagubienie i niepokój, których doświadcza czasem Robert. Jedynym zgrzytem, choć związanym bardziej z fabułą, są dłużyzny w trzeciej części powieści.

Kocham Cię, Lilith to debiut udany, który pozostawia jednak pewne uczucie niedosytu (zwłaszcza tym, którzy czytali opowiadania autora). Jest to pełna symboli i religijnych odniesień opowieść o mężczyźnie, który miłość i bliskość zastępuje wytworami swojej wyobraźni. Potrafi ona jednak zmęczyć czytelnika natężeniem erotyzmu oraz sporadycznymi dłużyznami. Nawet jednak z tymi niedostatkami trudno nie polecić książki Radosława Raka - jest to wartościowa powieść nowego głosu w polskiej literaturze.

Kocham cię, Lilith

Autor: Radosław Rak
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 4/2014
Seria wydawnicza: Duże litery
Liczba stron: 344
Format: 165x235 mm
Oprawa: twarda
ISBN-13: 9788379617494
Wydanie: I
Cena z okładki: 40 zł


blog comments powered by Disqus